Reklama

Turystyka

Warto zobaczyć

W krainie kangurów

Pomarańczowe pustynie i zielone lasy deszczowe, nowoczesność miast i tradycje Aborygenów, słodkie koale i jadowite pająki. Czyli – podróż przez Australię.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inspiracją do tej dalekiej wyprawy jest dzień poświęcony temu jedynemu na świecie państwu, które obejmuje cały kontynent. Dzień Australii upamiętnia założenie tu przez kapitana Arthura Phillipa pierwszej stałej osady, na marginesie – kolonii karnej przy Port Jackson (dziś to największe miasto – Sydney). Na to radosne dla większości australijskiego społeczeństwa święto kładzie się cieniem historia tubylców – Aborygeni wszak traktują ten dzień jako początek prześladowań i utraty swojej ziemi.

Australia obejmuje również Tasmanię i mniejsze wyspy na Oceanie Indyjskim i Oceanie Spokojnym. Jest szóstym co do wielkości państwem świata, a mieszka w niej jedynie ok. 27 mln osób. Na 1 km2 przypadają 4 osoby, z czego większość mieszka na wybrzeżu, a 2/3 – w pięciu największych miastach. Dla porównania: w Polsce to prawie 120 osób na 1 km2, w RPA – 47, w Chinach – ok. 150, a w USA – ok. 38. Warto wiedzieć, że to jeden z najbardziej płaskich kontynentów (najwyższy szczyt to Góra Kościuszki – 2228 m n.p.m.). Pustynie i tereny z klimatem półsuchym stanowią niemal trzy czwarte całej Australii. Państwo to rozpościera się w obrębie trzech stref klimatycznych: podrównikowej, równikowej oraz podzwrotnikowej, co powoduje zróżnicowanie choćby temperatury w różnych jego częściach. Trzy strefy czasowe powodują z kolei to, że między wschodnim a zachodnim brzegiem może być różnica nawet 3 godzin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Największe i chyba najbardziej znane miasto kontynentu to Sydney, położone nad Pacyfikiem. Żyje w nim co piąty mieszkaniec Australii, czyli niemal 5,5 mln osób. Pocztówkowe budowle to Sydney Opera House, wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, i most Harbour z początku ubiegłego stulecia. Ta rozległa metropolia jest stolicą światowych wystaw i festiwali.

Drugim co do wielkości miastem Australii jest Melbourne, z liczbą mieszkańców przekraczającą również 5 mln. Ta dawna stolica kraju znana jest z wyścigów F1 czy turnieju tenisowego Wielkiego Szlema: Australian Open. Z kolei obecna stolica kraju – Canberra to miasto znajdujące się na 8. miejscu w rankingu wielkości australijskich miast i ze zdecydowanie mniejszą liczbą mieszkańców (zaledwie 430 tys.).

Najbardziej znanym jest Wielka Rafa Koralowa, widoczna z kosmosu. Jej szerokość wynosi od 2 do 150 km. W tym raju dla nurków, położonym wzdłuż północno-wschodnich wybrzeży Australii, żyją koralowce, żółwie morskie, wieloryby i delfiny czy manty.

Jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Ziemi – lasy deszczowe są domem dla endemicznych gatunków roślin i zwierząt. Duże opady, wilgoć i wiecznie zielona roślinność to cechy charakterystyczne tych lasów, uważanych za jedne z najstarszych na świecie. Tłumy turystów przyciąga Outback (pustynne i półpustynne obszary środkowej Australii), z górą Uluru – świętym miejscem dla Aborygenów.

Reklama

Położona u południowo-wschodnich wybrzeży kontynentu górzysta Tasmania stanowi najbardziej zalesiony teren tego regionu. Pewnie również dzięki temu panuje tam najczystsze powietrze. Tylko tam występuje diabeł tasmański – największy na świecie ocalały mięsożerny torbacz. Tu też w Port Arthur znajdował się najbardziej rygorystyczny zakład karny w Australii.

W tym jednym z najciekawszych krajów na naszym globie można spotkać zwierzęta, których nie ma nigdzie indziej. Przez to, że kontynent przez wieki był odizolowany od reszty świata, zdecydowana większość ssaków, gadów, płazów i ryb to endemity. Można by o nich napisać księgę, tu jedynie więc subiektywny wybór. Tylko w Australii występują np. stekowce – pośrednie ogniwo pomiędzy gadami i ssakami, najprawdopodobniej były tu obecne już 145-99 mln lat temu!, a dziobak – jedno z najdziwniejszych zwierząt świata – zadziwia dziobem niczym kaczka i płaskim szerokim ogonem, budzi obawy posiadaniem jako jedyny ssak kolca jadowego. Kangurów jest dwa razy więcej niż ludzi, wśród eukaliptusów zaś są ukryte koale, które mogą spać do 20 godzin na dobę.

Spotkać tu można nielotne emu i kazuary (te ostatnie to najgroźniejsze ptaki świata) czy rajskie ptaki z barwnym upierzeniem. Sympatię i podziw budzą koniki morskie, rozgwiazdy, a rekiny skutecznie podnoszą adrenalinę.

Australia pozostaje jednym z najbardziej fascynujących miejsc na świecie, które nieustannie inspiruje. Przez swą różnorodność, zwłaszcza w porównaniu do naszej rzeczywistości, przekonuje o pięknie świata i jego niezwykłości.

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na pustyni ze Słowem Bożym – list pasterski metropolity warszawskiego na I niedzielę Wielkiego Postu

2026-02-22 11:27

[ TEMATY ]

Wielki Post

List Pasterski

Abp Adrian Galbas

archwwa.pl

Do wyjścia w czasie Wielkiego Postu na wewnętrzną pustynię - w większym skupieniu, milczeniu, na modlitwie i otwartości na Słowo Boże zachęca wiernych w czytanym dzisiaj w kościołach Archidiecezji Warszawskiej liście pasterskim abp Adrian Galbas.

Metropolita warszawski podkreśla, że aby stanąć na pustyni nie trzeba opuszczać swojego miejsca zamieszkania i donikąd wyjeżdżać. „Chodzi tu o pustynię wewnętrzną, na którą można się udać bez pakowania walizek i kupowania biletu”.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

"Musimy wynieść Chrystusa na ulicę. On nie chce pozostać tylko w tabernakulum". Biskup posypywał głowy popiołem na ulicach miasta

2026-02-22 20:08

[ TEMATY ]

Irlandia

Środa Popielcowa

Zdjęcie z archiwum biskupa Alphonsusa Cullinana

W przeszłości, oprócz posypania popiołem na zewnątrz budynku w Waterford w Środę Popielcową, Cullinan niósł krzyż ulicami miasta w Wielki Piątek

W przeszłości, oprócz posypania popiołem na zewnątrz budynku w Waterford w Środę Popielcową, Cullinan niósł krzyż ulicami miasta w Wielki Piątek

Biskup Alphonsus Cullinan z Waterford i Lismore w Irlandii spędził Środę Popielcową na ulicach Waterford, posypując popiołem tamtejszych katolików. Czyniąc to, kontynuował posługę, z której stał się znany.

Myślę, że musimy wynieść Chrystusa na ulicę. On nie chce pozostać tylko w tabernakulum – powiedział bp Cullinan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję