Reklama

Niezauważane

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mylona z brawurą i poddawana krytycznej ocenie bądź spychana na drugie miejsce podium przez budzący podziw heroizm. Odwaga. Ta codzienna, o której nawet nie myślimy, rozpoczynając kolejny dzień. Nie sposób przeżyć bez niej życia. Tym trudniej bez niej się obyć, jeśli chce się życie przeżyć w pełni i z godnością. Bez odwagi byłoby ono jedynie wegetacją. Czymś nieludzkim. Pasmem ustępstw, nieustannego schodzenia z drogi, schylania karku pod jarzmem, paraliżującego strachu przed każdym nowym wyzwaniem, podjęciem decyzji – niekoniecznie tej najtrudniejszej. To odwaga pozwala nam nabywać nowe doświadczenia, odkrywać świat, zdobywać szczyty, wymarzone życiowe cele. Wychodzić każdego dnia ze strefy komfortu. To odwaga determinuje nas, by powiedzieć „nie”, kiedy trzeba wnieść słuszny sprzeciw, zabrać głos w dyskusji. Ona pozwala bronić wartości, które są dla nas ważne, najważniejsze. Odwaga sprawia, że nie chowamy głowy w piasek, gdy w tłumie myślących inaczej przychodzi nam wypowiedzieć własne zdanie. Iść pod prąd. Odwaga nie pozwala iść na kompromis z bylejakością czy wprost z szerzącym się złem. Nie pozwala też ukryć się pod konformizmem jak mysz pod miotłą. Odwaga. Dobrze ją mieć. Tę codzienną, przybraną w naszą zwyczajność.

Reklama

Nosimy ją w sobie. Mocno w to wierzę. Skrojoną na naszą miarę. Tak oczywistą i naturalną jak oddychanie. Niemal niezauważalną. Często niezauważaną przez nas samych i nasze otoczenie. A może dostrzeganą przez innych, kiedy my sami nie podejrzewamy, że ją mamy. Przecież matka czy ojciec odruchowo staną w obronie swych dzieci, nie widząc w tym nic nadzwyczajnego. Bywa, że najcichsza „szara myszka” potrafi zająć stanowisko i stanąć w obronie opluwanych przez innych wartości. Czasem jakieś klasowe chuchro potrafi zasłonić własną piersią inne chuchro maltretowane przez silniejszych z klasy. Bo nie w mięśniach siła, bo bywa, jak w wierszu Wisławy Szymborskiej, że „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”, gdy życie stawia nas przed wyzwaniem w obliczu zagrożenia innego człowieka. „To był odruch. Drugi raz postąpiłbym tak samo. Nie czuję się bohaterem” – ile razy słyszymy, czytamy w mediach podobne wypowiedzi ludzi, którzy ocalili życie drugiemu człowiekowi. Może nie zdążyli się bać, pomyśleć o sobie, ale może od strachu – i to pewniejsze – ważniejsze było działanie, ludzki odruch ruszenia z pomocą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prawdziwa odwaga nie polega na braku strachu. Bez niego zamieniłaby się w głupią i niebezpieczną brawurę. Prawdziwa odwaga polega na jego przezwyciężeniu, na działaniu mimo strachu w imię własnego czy czyjegoś dobra, w imię wyższych celów.

Przed ponad 30 laty moim prywatnym „traktatem na życie” o pokonywaniu lęku stała się książka Z wysokości do jaskiń Colette Richard, francuskiej niewidomej alpinistki i speleolog. Jej droga na alpejskie szczyty, a po nich do wnętrza jaskiń znaczona była pokonywaniem swojej niepełnosprawności i lęku przed nieznanym. Dzięki determinacji i odwadze w przełamywaniu własnych lęków i ograniczeń, z pomocą doświadczonych alpinistów i, co wielokrotnie podkreślała, dobrego Boga, Colette osiągnęła szczyty, których nie zdobyło wielu nawet w pełni sprawnych ludzi.

Każdy z nas ma swoje życiowe szczyty do zdobycia i każdy z nas może być jak Colette. Wystarczy tylko, albo może: aż, uświadomić sobie, że nosimy w sobie jak buławę naszą odwagę, tę codzienną, skrojoną na naszą miarę, ale wystarczającą, by żyć godnie. A strach? „Gdybyś nie odczuwał strachu, jakąż wartość miałaby twoja odwaga?” – przemknęło przez głowę Colette podczas jednej ze wspinaczek. Strach? Ten obok odwagi zawsze będzie nam towarzyszył, chronił przed durną brawurą, niepotrzebnym ryzykanctwem. Człowiek pozbawiony lęku staje się zagrożeniem dla samego siebie i innych. Potwierdzi to każdy doświadczony ratownik. Ważne, by strach nie pętał nam nóg, nie kneblował ust, nie determinował zachowań, które są człowieka najzwyczajniej niegodne. I nie zarażał słabszych od nas.

Gdy 17 sierpnia 1960 r. Colette Richard wspinała się z przewodnikiem na alpejski szczyt Tondu, znajdujący się w masywie Mont Blanc, w chwili niepokoju przyszły jej do głowy – jak sama pisze: Bóg wie skąd – słowa, które dla mnie stały się życiowym mottem: „Odwaga polega czasem na tym, że odczuwa się strach, ale jest się jedyną osobą, która o tym wie...”.

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało lekkich obrażeń

2026-09-05 16:03

[ TEMATY ]

Węgry

polski autokar

Adobe Stock

Sześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier – poinformował w sobotę węgierski portal Blikk.

Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez osądzania?

2026-09-04 10:30

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Czy każde ostrzeżenie pomaga? Można przecież mieć rację, a jednocześnie przegrać człowieka. Posłuchajcie historii chłopca, który rzucił swój wymarzony rower pod koła autobusu. Zrobił to, ponieważ wiedział, że za chwilę pojazd może runąć z zerwanego mostu. Stracił coś bardzo cennego, ale ocalił ludzi. Właśnie tak wygląda postawa stróża, o której Bóg mówi do proroka Ezechiela.

W rozważaniu przywołuję tragedię miasta, które zlekceważyło nadchodzące niebezpieczeństwo. Opowiem też o pozornie dobrej uwadze wypowiedzianej podczas rodzinnej uroczystości, która zraniła ludzi i zepsuła całe spotkanie. Te historie pokazują, że nie wystarczy wiedzieć, co powiedzieć. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak, kiedy i z jaką miłością to zrobić. Można mieć rację i jednocześnie przegrać człowieka. Miłość nie milczy, gdy widzi przepaść, ale mówi tak, by człowiek chciał zawrócić.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi na Tydzień Wychowania: Potrzeba przemyślenia na nowo duszpasterstwa w naszych parafiach

List Pasterski z okazji XVI Tygodnia Wychowania (13-19 września 2026 r.)

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20), przypominają nam, że ewangelizacja zaczyna się od spotkania. Jezus mówi o niewielkiej grupie osób, która gromadzi się w Jego imię, by doświadczyć Jego obecności. W tegorocznym liście pasterskim z okazji Tygodnia Wychowania chcemy zachęcić duszpasterzy i wiernych świeckich do podjęcia właśnie takich spotkań w naszych wspólnotach parafialnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję