Reklama

Książki

Strażnicy pamięci

Świadkowie niewyobrażalnej zbrodni opowiadają o swoim losie w książce My, dzieci Wołynia.

Niedziela Ogólnopolska 3/2026, str. 27

[ TEMATY ]

książka

Materiał prasowy

My, dzieci Wołynia. Historie małych ocaleńców

My, dzieci Wołynia. Historie małych ocaleńców

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O sprawach trudnych nie należy milczeć. Nie należy też ulegać emocjom. Warto rzetelnie mówić o przeszłości, nawet jeśli ta opowieść może wywołać dreszcz na skórze czytelnika. Taka jest najnowsza książka Moniki Odrobińskiej, w której autorka opowiada historię dzieci ocalałych z rzezi wołyńskiej.

My, dzieci Wołynia to pięć poruszających historii osób, którym odebrano nie tylko dzieciństwo – spalono im, i to dosłownie, cały świat, w którym się urodziły i w którym żyły. Autorka na podstawie rozmów z pięcioma osobami ocalałymi z tej niewyobrażalnej zbrodni ukazuje świat, którego już nie ma. Rozmówcy Odrobińskiej wracają pamięcią do emocji dzieci – zdziwienia, strachu, niepojętej dla nich wtedy nienawiści. Właśnie to napięcie między niewinnością a brutalnością sprawia, że książka uderza najmocniej. Widać w niej wyraźnie, jak pamięć o Wołyniu funkcjonuje w rodzinach ocalałych. Dla bohaterów tej publikacji było to tabu przez całe dziesięciolecia – temat przechowywany „po cichu”, często nieporuszany nawet wobec dzieci i wnuków. Dopiero starość przynosi potrzebę opowiedzenia historii, która nie mieści się w szkolnych podręcznikach ani w uproszczonych narracjach o „trudnych relacjach polsko-ukraińskich”.

Odrobińska nie pozwala czytelnikowi „zamknąć sprawy” – to literatura, która zostaje w człowieku długo po odłożeniu książki. Można odnieść wrażenie, że autorka stara się przywrócić świadectwom nie przemoc, ale godność; nie dramat, ale prawdę. Tę najprostszą, najbardziej ludzką. My, dzieci Wołynia to jedna z tych publikacji, które stanowią pomost między historią a pamięcią – i przypominają, że obie są sobie nawzajem potrzebne. Nie tylko w Polsce. Nie tylko dziś.

My, dzieci Wołynia. Historie małych ocaleńców
Monika Odrobińska
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-01-13 14:30

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z miłości do małej ojczyzny

Na rynku wydawniczym ukazała się książka traktująca o historii Majdanu Królewskiego.

Autorem książki Z dziejów Majdanu Królewskiego jest ks. Marek Flis, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Sandomierzu. W publikacji zaprezentowana została bogata historia Majdanu, począwszy od prehistorii i początków osady, poprzez życie społeczne, oświatowe i kulturalne, a skończywszy na wydarzeniach XX wieku. Niewątpliwym atutem niniejszej pozycji są dość liczne opisy mało znanych faktów z życia Majdanu Królewskiego, m.in. opis projektu związanego z budową kanału wodnego i portu, który miał powstać w tejże miejscowości na początku XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Obrońca Wrocławia

Habit zakonny przyjął z rąk samego św. Dominika. Był krewnym św. Jacka Odrowąża. Modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w 1241 r.

Błogosławiony Czesław obok św. Jacka Odrowąża należał do księży z otoczenia biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Prawdopodobnie pełnił funkcję kustosza kolegiaty sandomierskiej. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów, a w 1222 r. przybył wraz z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Pierwsi dominikanie zamieszkali tam i oddali się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W 1225 r. Czesław udał się do Pragi na prośbę biskupa stolicy Czech. Pracując na terenie tego kraju, stał się założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu w 1225 r. klasztoru w Pradze udał się do Wrocławia. Właśnie w stolicy Dolnego Śląska Czesław dał się poznać jako wybitny kaznodzieja. Biskup wrocławski Wawrzyniec przekazał dominikanom kościół św. Wojciecha. Rektorem świątyni, założycielem i pierwszym przeorem wspólnoty zakonnej i prowincjałem został bł. Czesław. W 1241 r. uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia miasta. Tak opisuje jego zasługi dzieło Tutelaris Silesiae: „On to właśnie około 1241 roku, kiedy nawała Tatarów grasowała po Polsce i Śląsku, znajdując się w grodzie sławetnego miasta Wrocławia, razem z innymi wierzącymi w Chrystusa swoimi modlitwami wspaniale obronił miasto przed szaleństwem wrogów”. Również ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach świętych pańskich narodu polskiego napisał: „Modlitwą święty Czesław nieprzyjaciół zwojował, miasto w całości zachował. Na ten cud niektórzy z Tatarów nawrócili się do Chrystusa i zakonny habit z ręku błogosławionego Czesława przyjęli, przez których wielu innych Tatarów do wiary świętej nawrócił”.
CZYTAJ DALEJ

V Ogólnopolski Kurs Chorału Gregoriańskiego

2026-07-20 12:19

Magdalena Lewandowska

Uczestnicy kursu

Uczestnicy kursu

We Wrocławiu po raz kolejny odkrywano piękno chorału gregoriańskiego

Już po raz piaty we Wrocławiu odbył się Ogólnopolski Kurs Chorału Gregoriańskiego. Uczestnicy przyjechali m.in. z Lublina, Warszawy czy Trójmiasta, osoby świeckie i konsekrowane. Dla jednych był to początek przygody z chorałem gregoriańskim, dla innych od lat stały punk wakacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję