Choć urodzony w Pile, syn burmistrza, Stanisław Staszic większość swojego bogatego życia spędził w Warszawie. Po uzyskaniu święceń kapłańskich w Kolegium Lubrańskiego w Poznaniu, wyjechał do Paryża, gdzie studiował nauki przyrodnicze w College de France. Do Warszawy przybył po raz pierwszy w 1781 r., aby 20 lat później zamieszkać tu już na stałe.
Ster dla pokolenia
– Miał niezwykły instynkt i rozeznanie w powoływaniu do życia instytucji, które będą użyteczne. Taki był główny postulat jego działalności – być narodowi użytecznym – mówi dr hab. Hanna Krajewska, dyrektor Archiwum PAN.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Inną cenną umiejętnością ks. Stanisława Staszica, było dostrzeganie w ludziach potencjału, trafna ocena, kto przysłuży się narodowi. Kogoś takiego zobaczył m.in. w Antonim Corazzim. Choć młody artysta nie miał na swoim koncie jeszcze żadnego dorobku, Staszic sprowadził go z Florencji do Warszawy i to jemu powierzył dzieło budowy Pałacu Staszica.
– Przede wszystkim miała być to siedziba Towarzystwa Przyjaciół Nauk – niezmiernie ważnej instytucji w czasie, gdy Polska była już po rozbiorach. Jej celem była ochrona polskiej myśli, języka, twórczości oraz stworzenie przestrzeni spotkania ludzi nauki. Tu zbierały się także różnego rodzaju komisje, z których z czasem wywiodły się ważne instytucje, m. in. Akademia Medyczna, Politechnika Warszawska czy Uniwersytet Warszawski – opowiada nasza rozmówczyni.
Reklama
Pałac Staszica usytuowany jest tak, że niemal wprost na niego wchodzimy, spacerując Krakowskim Przedmieściem od strony Zamku Królewskiego. Swoją siedzibę mają tutaj instytuty humanistyczne Polskiej Akademii Nauk oraz Towarzystwo Naukowe Warszawskie.
Staszicowi zawdzięczamy także Pomnik Kopernika usytuowany przez Pałacem a wykonany przez Thorvaldsena. Była to odpowiedź na trwający od wieków spór, czy Kopernik był Polakiem czy Niemcem, pragnienie, „aby nam obcy go nie wydzierali”.
Nie ulega wątpliwości, że ten wybitny wizjoner XIX w., czego się dotknął to trwa do dzisiaj. Okazało się zatem, że był „nie tylko sterem dla swego pokolenia, lecz i pochodnią dla następnych”.
– To niesamowity talent, z którym trzeba się urodzić. Miał umiejętność powoływania instytucji, które pozostają użyteczne do dzisiaj. Ponadto, dawał poczucie siły, stabilności w czasach, kiedy Polska znikała z map Europy. Przypominał, że jest, że żyje w ludzkich sercach – zaznacza rozmówczyni „Niedzieli”.
Dr hab. Hanna Krajewska zachęca do śledzenia programu uroczystości jubileuszowych. Wśród zaplanowanych wydarzeń jest m.in. koncert chopinowski, który odbędzie się dokładnie w rocznicę śmierci Staszica 26 stycznia; ponadto liczne prelekcje oraz konkursy dla młodzieży. Przygotowane zostały także specjalne paszporty, w których młodzi będą mogli zbierać pieczątki z miejsc związanych w całej Polsce ze Staszicem.
Kontynuacja myśli i działań
Trzeba przyznać, że Staszic wciąż działa i niestrudzenie wspiera tych, którzy obierają go sobie za patrona. Nie inaczej jest w przypadku XIV LO im. Stanisława Staszica w Warszawie.
Reklama
– Nasza szkoła, kojarzona z naukami ścisłymi, od początku swojej historii identyfikuje się z postacią mającego wielkie zasługi dla nauki polskiej patrona. Nasz autorski, rozszerzony program matematyki czy organizowane co roku warsztaty przyrodnicze można uznać za kontynuację linii działań Staszica – mówi Dorota Nosowska, nauczycielka bibliotekarka XIV LO.
Uczniowie poznają patrona na wiele sposobów. W bibliotece dostępna jest jego biografia i dzieła, co roku zaś uczniowska delegacja odwiedza grób patrona na Bielanach i składa tam kwiaty. A karnawałową atrakcją jest odbywający się rokrocznie Bal Staszica, w strojach z epoki. Gromadzi ponad 600 uczniów oraz ponad 100 rodziców i nauczycieli.
– Już jesienią rozpoczęliśmy przygotowania do obchodów Roku Stanisława Staszica. Biblioteka szkolna zorganizowała dla wszystkich klas pierwszych spacery szlakiem Patrona po Warszawie. Była również międzyklasowa wycieczka do zespołu pokamedulskiego na Bielanach, połączona ze złożeniem kwiatów na grobie Staszica. Uczniowie i absolwenci naszej szkoły przygotowali też projekty graficzne, związane z rocznicą szkoły i Patronem, z których najlepsze znalazły się na wydrukowanych pocztówkach. Na wiosnę planujemy kilka międzyklasowych spacerów poświęconych zabytkom klasycyzmu stanisławowskiego, tj. obiektom z epoki Staszica – zapowiada nauczycielka.
W szkole planowany jest szereg wydarzeń związanych z ustanowieniem roku 2026 Rokiem Stanisława Staszica, a także z jubileuszem szkoły.
Reklama
– W bieżącym roku obchodzimy 120-lecie jej istnienia, dlatego rocznicowe inicjatywy mają dla nas wymiar wyjątkowy – zaznacza Agnieszka Potocka, dyrektor szkoły. – Uroczysta gala jubileuszowa odbędzie się 16 stycznia. Wówczas przypomnimy historię szkoły oraz sylwetkę i dokonania Stanisława Staszica. Z myślą o uczczeniu jego zasług dla nauki planujemy również Tydzień Naukowy w „Staszicu” – cykl wykładów i warsztatów naukowych prowadzonych przez absolwentów oraz uczelnie wyższe współpracujące ze szkołą – dodaje dyrektor.
Bez konkurencji
Trzeba przyznać, że w parze z wizjonerstwem patrona roku 2026, szła również umiejętność pomnażania pieniędzy. Można powiedzieć, że Staszic im był starszy, tym bogatszy. Jednak w testamencie zapisał życzenie, by jego pochówek odbył się w miejscu bardzo skromnym – przy kamedulskich eremach na Bielanach.
– Do końca nie wiemy, dlaczego wybrał akurat to miejsce. Wiemy natomiast, że ks. Staszic chętnie wybierał się do Lasku Bielańskiego na różnego rodzaju badania, przede wszystkim te geologiczne – mówi Paweł Cichocki, nauczyciel historii w Publicznym LO im. bł. ks. R. Archutowskiego w Warszawie, przewodnik miejski po Warszawie.
Staszic zastrzegł w testamencie, że nie chce być pochowany w kryptach eremitów, ale właśnie przy kościele.
Dzień pogrzebu autora „Przestróg dla Polski” był wielką patriotyczną manifestacją. Z czasem, w miejscu tym spotykało się wielu spiskowców, m.in. uczestników powstania listopadowego.
– Sam zaś grób w jego obecnym kształcie powstawał na przestrzeni lat. Dopiero po 50 latach Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie, założone przez ks. Staszica, ufundowało nagrobek z przepięknym żeliwnym popiersiem – opowiada historyk.
Obecnie do grobu przybywają szkoły i instytucje, którym patronuje wybitny przedstawiciel polskiego oświecenia.
– Prawdopodobnie ks. Staszicowi zależało na tym, żeby grób nie był usytuowany w widocznym miejscu. Ale – paradoks – dzisiaj jest to bardzo wyeksponowane miejsce, można powiedzieć – nie ma tu żadnej konkurencji – dodaje z uśmiechem nasz rozmówca.
Warszawa śladami Staszica – to dobry pomysł na niedzielny spacer, który pozwoli nam odkryć, jak wiele miejsc i instytucji zawdzięczamy temu uczonemu i mężowi stanu. A on z pewnością ucieszy się, że wypełnia się jego testament i pragnienie bycia użytecznym dla pokoleń.
