Reklama

Turystyka

Syberia odkryta

Ukazało się ósme, uaktualnione wydanie ikonicznej publikacji Jacka Pałkiewicza.

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 59

[ TEMATY ]

Syberia

Archiwum Jacka Pałkiewicza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Minus czterdzieści. Minus pięćdziesiąt. Dwa tygodnie ekstremalnie niebezpiecznej podróży saniami ciągniętymi przez renifery. Półtora tysiąca kilometrów przebytych po lodzie – bo tam nie ma dróg. Pędzi się środkiem zamarzniętej rzeki, z modlitwą w duchu, by kapryśna natura nie dźgnęła swym bezwzględnym palcem skamieniałej tafli, by renifery nie wpadły w świeżo zamarzniętą połać wody, by sań nie oblepiła natychmiast grzechocząca kasza lodowych pigułek... Ale natura bywa bezlitosna. Renifery się zapadają, sanie przewracają. Liczy się każda sekunda. Od hartu i szybkości reakcji zależy życie grupy eksploratorów. A na jej czele stoi Jacek Pałkiewicz. Wie, że odpowiada za życie śmiałków, bo tam nikt im nie pomoże. Tam. W sercu Syberii. Na zauralskich terytoriach spędził w sumie prawie 2 lata. Był wszędzie, od Kuryli, po Czukotkę i Cieśninę Beringa, od Wysp Komandorskich po Jakucję i Kraj Chabarowski.

Reklama

Jeśli kojarzy nam się z jakimiś wydarzeniami ta bezkresna, niegościnna, zimna połać ziemi, to jedynie z tragedią tysięcy powstańców, wywożonych – bądź gnanych – miesiącami przez 5 tys. km aż do Omska, nad Bajkał czy dalej – na Sachalin. Całe lata żaden dziennikarz spoza Związku Radzieckiego nie miał prawa wędrować po tej tajemniczej ziemi. Ba! Nawet rosyjscy publicyści dopuszczani byli tylko w wybrane rejony i zawsze pod egidą KGB, jeśli tylko opuszczali miasta czy wioski. I oto w dobie pieriestrojki do Włoch, gdzie mieszkał Jacek Pałkiewicz, przybył Eduard Szewardnadze, minister spraw zagranicznych ZSRR. Ugoszczony w Bassano del Grappa w rezydencji podróżnika obiecał przepustkę do Rosji. I spełnił przyrzeczenie. Tak oto w czasie odwilży i przemian Jacek Pałkiewicz jako pierwszy nierosyjski publicysta posmakował zupy z rosyjskiego renifera, pędził saniami pośród nocy, przegadał nocki z Jakutami, Czukotami, Kamczadalami... Reportażami ubarwionymi niezwykłymi fotografiami ukazał Syberię w nowym obliczu – pełną ludzi ciężko walczących o byt, ale wielokrotnie gościnnych, otwartych. Pokazał surową przyrodę i kapryśną pogodę, wędrując przy -50°C, pośród trzaskającego mrozu, i w lipcu, wspinając się na Pik Czerskiego nad Bajkałem, gdy temperatura sięgała 20°C.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Efektem licznych wypraw, podejmowanych i tam, gdzie nawet diabeł bał się mówić „dobranoc” – na Kuryle i Diomedę – stała się wielokrotnie wznawiana i uzupełniana książka Syberia. Okraszona znakomitymi fotografiami opowieść podróżnika o bezmiarze dziewiczych lasów, o plemionach żyjących według dawnych reguł, o hodowcach reniferów, szamanach, ale i naukowcach – wciąga w fabułę i przenosi czytelnika w świat niezwykły, inny, surowy. I prawdziwy.

Najnowsze wydanie Syberii uzupełnione jest o efekty wyprawy podjętej w poszukiwaniu potomków powstańców styczniowych. Okazuje się, że do dziś w tej dalekiej krainie mieszkają ich tysiące, a wśród nich – ludzie o niezwykłych życiorysach.

Warto czytać Syberię ze świadomością, że autor pożegnał się z tą krainą na zawsze. Całe lata deklarował się jako ambasador ocieplania stosunków polsko-rosyjskich. Kiedy jednak Rosja napadła na Ukrainę, tekstami w polskiej prasie jednoznacznie odciął się od rosyjskich polityków, publicystów i postulował absolutną blokadę putinowskiego kraju. Syberia pozostaje więc i w jego pamięci jako kraina z przeszłości.

Warto pochylić się nad najnowszym wydaniem książki, okraszonym bardzo osobistym wstępem Jana Grzegorczyka. Warto spojrzeć na tę surową krainę okiem podróżnika eksploratora, pokonującego tysiące kilometrów, by zakląć w słowo i fotografię okruchy życia świata tak nam odległego.

Czy w Ojmiakonie wciąż pojawiają się mrozy sięgające -70°C? Czy nieliczni ocalali po stalinowskich czystkach Koriacy na Kamczatce potrafią wytrwać w odrębności kulturowej? Czy Irkuck ze swoimi 160 narodowościami akceptuje Polaków, podobnie jak Buriatów czy Holendrów? Jak dziś wygląda miejsce, w którym polski zesłaniec Jan Czerski na noc wracał do więzienia, a za dnia pracował dla Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego? Sięgamy po Syberię – i wiemy.

2026-01-05 15:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kawałek Polski na Syberii

Niedziela wrocławska 7/2017, str. 5

[ TEMATY ]

Syberia

wioska

Archiwum parafii w Wierszynie

Wierszyna na Syberii

Wierszyna na Syberii

Jest takie miejsce na Syberii, gdzie mówi się po polsku, w szkole uczy polska nauczycielka, a parafią opiekuje się polski ksiądz. To Wierszyna, wyjątkowa polska wioska w głębokiej tajdze

I właśnie o Wierszynie, 29 stycznia, we wrocławskiej parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju opowiadał o. Karol Lipiński, oblat, od ośmiu lat proboszcz parafii pw. św. Stanisława biskupa i męczennika w Wierszynie. – Nigdy nie myślałem, że będę pracował na Syberii, ja, emeryt – wspomina zakonnik. – Nigdy nawet w Rosji nie byłem. Byłem natomiast w Terespolu, u znajomego na obiedzie, w pierwszą niedzielę sierpnia 2009 r. I w czasie tego obiadu zadzwonił do niego biskup z Irkucka, a ja rzuciłem w żartach: zapytaj, czy by mnie tam nie przyjął! Jak biskup to usłyszał, powiedział: kamień spadł mi z serca! Właśnie szukam księdza do Wierszyny! I tak to się zaczęło.
CZYTAJ DALEJ

Wizerunek Leona XIV pierwszy raz na monetach. Jakie nominały mają papieskie numizmaty?

2026-08-04 19:37

[ TEMATY ]

wizerunek

Papielż Leon XIV

monety

numizmaty

Vatican Media

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Ukazała się pierwsza edycja monet watykańskich za pontyfikatu Leona XIV. Na ośmiu nowych monetach wygrawerowano herb i wizerunek obecnego papieża.

Jak informuje Gubernatorat Państwa Watykańskiego, inspiracją dla artystów-grawerów był papieski herb: lilia, symbol czystości i pobożności maryjnej, oraz płonące serce przebite strzałą nad otwartą księgą, symbol duchowości augustiańskiej i mocy Słowa Bożego, zdolnego przemienić ludzkie serce. Gubernatorat zwraca uwagę, że nie był to wybór estetyczny, lecz prawdziwy hołd złożony Papieżowi i bezpośrednie nawiązanie do nowego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem przez lata był niedostrzegany”

2026-08-05 18:09

[ TEMATY ]

chrześcijanie

ataki na chrześcijan

Karol Porwich/Niedziela

Według najnowszych danych liczba ataków na chrześcijan i instytucje chrześcijańskie w Europie wyraźnie rośnie. Czy mamy do czynienia jedynie z pojedynczymi przestępstwami, czy raczej z szerszym zjawiskiem? Jaką rolę odgrywają w tym zmiany społeczne, ekstremizm polityczny i terroryzm islamistyczny? Czy skala problemu jest dostatecznie dostrzegana przez polityków i opinię publiczną? - na te pytania Christiana Peschkena odpowiada Anja Tang z OIDAC Europe

Na wstępie przypomniano, że wrogość wobec chrześcijan w Europie przez długi czas była zjawiskiem, które nie pasowało do powszechnego obrazu naszego kontynentu. Z tego powodu temat ten był przez wiele lat w dużej mierze pomijany. Obecnie sytuacja zaczyna się zmieniać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję