Reklama

Wiara

Zamknięty ogród

Miejscowość Artas dawne tradycje łączyły z ogrodami królewskimi i osobą króla Salomona. O tym, że Salomon miał zwyczaj udawać się pod eskortą żołnierzy do tutejszych ogrodów i źródeł wód, pisał Józef Flawiusz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sugerowano też, że tu Salomon miał tworzyć księgę Pieśni nad pieśniami, którą dawniej przypisywano temu władcy, słynącemu z mądrości i umiłowania płci pięknej. Niezależnie od tego, czy rzeczywiście utwór ten wyszedł spod ręki tego króla, czy napisał go ktokolwiek inny, to opiewa on piękno oblubieńczej miłości, a oblubieniec przyrównuje oblubienicę do zamkniętego, a ściślej – zapieczętowanego ogrodu i źródła (por. Pnp 4, 12. 15). Z kolei oblubienica, zapraszając go na spotkanie i obrazując trwałą więź małżeńską, mówi, by wszedł do jej ogrodu i spożywał jego owoce. Jej słowa spotykają się z radosną aprobatą (por. Pnp 4, 16 – 5, 1). Wspomniana księga to opis piękna ludzkiej miłości, daru Boga. Niemniej wspólnota Kościoła odnajdywała w niej głębsze znaczenia, takie jak: obraz miłości Boga do człowieka, Chrystusa do Kościoła czy miłości Boga do Maryi, Matki Jezusa. Czy muszą się one wykluczać? Niekoniecznie. Przecież niczym barwy składające się na docierające do nas światło mogą odsłaniać głębię Bożego słowa oświetlającego bogactwo życia, którym obdarował nas Stwórca.

Ogrody symbole

Reklama

W rajskim ogrodzie rozegrał się też niegdyś dramat. Księga Rodzaju wspomina, że oblubienica Adama, mając do wyboru różnego rodzaju owoce, sięgnęła po ten, który był zakazany przez Boga. Tak człowiek zamiast Bożego daru szczęścia wybrał grzech roztaczający złudne obietnice. Dlatego scenę przeciwną temu wydarzeniu, a stanowiącą początek odwrócenia wspomnianego nieszczęścia, czyli Zwiastowanie, tradycja chrześcijańska w swej ikonografii bardzo często umieszczała również w ogrodzie. Chodziło nie tylko o przeciwwagę wydarzeń. Ów obraz sugerował, że jak zasadzone w ogrodzie drzewa i rośliny przynoszą piękne owoce oraz radują serce i oczy swym wyglądem, tak Maryja, przyjmując wolę Boga, wydała najdoskonalszy i najpiękniejszy owoc, którym jest Jezus. Jednocześnie nawiązując przez ten obraz do zapieczętowanego ogrodu i źródła z Pieśni nad pieśniami, podkreślano zachowanie przez Matkę Jezusa dziewictwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W świetle powyższego w świecie chrześcijańskim zaczęto zakładać ogrody symbolizujące wspomniane treści. Z racji otaczania ich murem oraz słów Pieśni nad pieśniami określano je łacińskim terminem hortus conclusus, czyli ogród zamknięty. Zazwyczaj ich zasadniczym elementem były róże, symbolizujące Maryję. Wysiewano tam również aromatyczne zioła, sadzono kwiaty oraz bukszpan, z którego formowano żywopłoty, a także pojedyncze drzewa. Tych ostatnich nie było wiele, gdyż owe ogrody były niewielkie. Niekiedy są one miejscem pielgrzymek, jak w Warfhuizen w Holandii czy w Ypres w Belgii, przy katedrze św. Marcina. Taki ogród znajduje się również w Artas. Do niego pragniemy dotrzeć w naszej wędrówce.

Ogród Pieśni

Reklama

Punkt wyjścia to sadzawki Salomona. Dalej należy przejść drogą prowadzącą na wschód w kierunku centrum wioski. Dystans do pokonania to ok. 2 km. Przejazd samochodem zajmie zaledwie 4 minuty. Gdy idzie się pieszo, trzeba zarezerwować ok. pół godziny lub więcej, zależnie od kondycji. Pokonujemy najpierw dość długi, prosty odcinek drogi Berek Sulejman. Gdy dojdzie się do skrzyżowania z ulicą Wadi Rtas, należy w nią skręcić i udać się w kierunku południowym. Droga opada w dół zygzakiem i zdaje się, że wpierw zawraca, ale potem znów prowadzi na wschód. Na tym odcinku trzeba skręcić w prawo na pierwszym skrzyżowaniu. Wspomniany fragment trasy nie jest trudny dla piechurów i małych pojazdów. Gorzej z dużymi autokarami. Stąd rzadko dojeżdżają tu większe grupy. Idziemy cały czas w dół zbocza i po przebyciu ok. 80 m schodzimy do niewielkiej doliny. Naszym oczom ukazuje się ogród i położony nad nim na zboczu przeciwległego wzgórza klasztor noszący nazwę Hortus Conclusus. Okrążając ogród przez okalającą go rampę, dojdziemy bezpośrednio do klasztoru.

Chyba nikt nie żałuje, że tu dotarł. Oczy wędrowca raduje okoliczny rolniczy krajobraz, piękno tutejszej roślinności. Takie odczucia musiał mieć również arcybiskup Montevideo w Urugwaju Mariano Soler, który w 1895 r. przybył na to miejsce. Urzeczony jego pięknem i poruszony opowieścią o związkach miejsca z księgą Pieśni nad pieśniami postanowił zebrać fundusze, nabyć parcelę ziemi i zbudować klasztor. Dwa lata później zakupiono ziemię i położono kamień węgielny pod budynki klasztorne. Prace trwały 4 lata i zostały zwieńczone sukcesem. Zamieszkały tu siostry zakonne przybyłe z Ameryki Łacińskiej, dokąd wcześniej dotarły z Włoch. Tworzyły wspólnotę Sióstr Najświętszej Maryi Panny z Ogrodu. Rok 1901 przyniósł budowę kościoła. Pokierowali nią inżynierowie pochodzący z betlejemskiej rodziny Morcos. Arcybiskup Soler przyczynił się następnie do rozbudowania klasztoru o sierociniec i przychodnię. W ten sposób klasztor stał się miejscem nie tylko modlitwy, ale i pomocy ludziom znajdującym się w potrzebie. A tych zarówno dawniej, jak i dziś jest w tych okolicach wielu.

Dobre miejsce

Reklama

Wygląd budynku klasztoru jest imponujący. U jego podnóża znajduje się pięknie utrzymany ogród. Za nim rozpościera się wysoki mur oporowy z masywnymi przyporami. Chroni on przed osunięciem się wzniesionej budowli. Dalej widać podłużny transept. Jego prawą i lewą stronę wieńczą niczym warowne wieże piętrowe pomieszczenia. Transept zdobią ostro zakończone okna, nadając budowli lekkość. W centralnym punkcie znajduje się bryła kościoła zwieńczonego spadzistym dachem. Nad fronton wybija się niewysoka smukła wieża. Powiewa z niej watykańska flaga. Tłem całości jest wzniesienie porośnięte sosnowym lasem.

Świątynia jest jednonawowa. Jej wnętrzu nadano styl neogotycki. W centrum znajduje się drewniany ołtarz z figurą Maryi z Dzieciątkiem Jezus. Pomalowane na niebiesko sklepienie ozdobiono złotymi gwiazdami. W bocznych niszach umieszczono ołtarze zwieńczone figurami Jezusa oraz świętych, w tym św. Józefa. Zwróćmy uwagę na ołtarz z figurą w stroju biskupa. To św. Antoni Maria Gianelli (1789 – 1846), założyciel zgromadzenia sióstr z Hortus Conclusus. W kościele znajduje się też marmurowe popiersie abp. Solera. Całe wnętrze świątyni kieruje nasz wzrok wpierw ku Maryi i Jezusowi na Jej ręku oraz obecnemu w Najświętszym Sakramencie, a następnie, przez strzelistość wystroju świątyni – ku niebu.

Każdy, kto przybywa do klasztoru, może liczyć na otwartość i gościnność sióstr, które chętnie oprowadzają pielgrzymów po sanktuarium, udostępniają im do refleksji i modlitwy znajdujący się tu ogród, zawsze zapraszają, by przybyć tu ponownie, i zapewniają o modlitwie. Poza każdym czasem możliwym na wizytę jeden jest szczególny. To trzecia niedziela sierpnia. Wtedy klasztor obchodzi swoje święto. Najpierw odprawiana jest uroczysta Msza św., a następnie wyrusza przepiękna procesja z figurą Matki Bożej. Po jej zakończeniu trwa radość wspólnego spotkania wszystkich, którzy tu przybyli, by uczcić Matkę Jezusa.

Na zakończenie – jeszcze jedna ciekawostka, niezwiązana z klasztorem. Artas to miejsce, gdzie możemy zapoznać się z tradycjami i folklorem palestyńskim, ale każdy, kto dotarł tu w kwietniu, może uczestniczyć w szczególnym wydarzeniu. To odbywający się tutaj od 1994 r. Festiwal Sałaty. Z jej uprawy – podobnie jak z winogron – tutejsi mieszkańcy są dumni, gdyż uchodzi za najlepszą. Dlatego zazdrośnie strzegą tajników jej uprawy.

I jeszcze jedno

Dawna tradycja mówi, że w miejscu Hortus Conclusus Salomon zbudował twierdzę strzegącą źródeł. Nawet jeśli to legenda, to wiemy, że obecnie znajduje się tu ważniejsza strażnica. To klasztor, w którym siostry modlitwą, pracą i obecnością przyczyniają się do tego, by nikt nie wydarł z ludzkich serc miłości Boga i bliźniego, którymi obdarował nas narodzony w pobliskim Betlejem Jezus.

2025-12-15 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Marii Magdaleny

[ TEMATY ]

nowenna

św. Maria Magdalena

źródło: wikipedia.org

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

Chrystus ukazuje się Marii Magdalenie, Aleksandr Andriejewicz Iwanow, 1834

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowennowej przed świętem św. Marii Magdaleny.

CZYTAJ DALEJ

Ewangelia mówi, że mamy wyłącznie jeden czas

2026-07-16 07:08

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Cierpliwość Boga jest ważna, aby nikomu nie zaszkodzić przed czasem, by człowiek mógł wzrastać, dojrzewać, podejmować odpowiedzialne decyzje. Jednym słowem, aby był wolny, aby na sądzie nie szukał usprawiedliwienia swoich złych zachowań, przymusem z zewnątrz. Ważny jest również czas. Ewangelia mówi, że mamy wyłącznie jeden czas. Nie można go zatem marnować.

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”». Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata». Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.
CZYTAJ DALEJ

Były sędzia - obecnie biskup, święci patronowie klubów i... Jan Paweł II jako bramkarz, czyli kościół i piłka nożna

2026-07-19 20:52

[ TEMATY ]

piłka nożna

mundial 2026

Adobe Stock

Kościół ma głębszy związek z piłką nożną, niż wielu mogłoby się początkowo spodziewać: żywo interesujący się sportem papieże, własny klub piłkarski w Watykanie i księża pełniący funkcję kapelanów drużyn. Jedenaście interesujących faktów o Kościele i tej pięknej grze zaprezentował niemiecki portal internetowy katholisch.de. Oto one:

Jan Paweł II (1978-2005) był z pewnością jednym z najbardziej wysportowanych papieży czasów nowożytnych. Już jako młody człowiek w Polsce Karol Wojtyła był zapalonym narciarzem, pływakiem i miłośnikiem pieszych wędrówek. Jako młody chłopiec grał również w piłkę nożną na boiskach swoich rodzinnych Wadowic i często stawał na bramce w drużynach szkolnych i młodzieżowych. A kiedy w tamtejszej drużynie żydowskiej brakowało bramkarza, zastępował go, było to dla niego oczywiste.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję