Reklama

Tarnów

Kochają życie

Cieszymy się jako współ-organizatorzy, że jest nas tak dużo – przyznali Małgorzata i Marek Borkowie.

Niedziela Plus 43/2025, str. V

Maria Mółka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z różańcami w rękach wyszli na ulice. Uczestnicy Diecezjalnego Marszu dla Życia i Rodziny publicznie zaświadczyli o swej wierze i pokazali, jak ważne są dla nich wartości katolickie. Maszerowali wspólnie przez Nowy Sącz w Dniu Papieskim. Wyruszyli spod pomnika Jana Pawła II na sądeckim rynku, żeby przejść kilka kilometrów i dotrzeć pod sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu.

Cenna inicjatywa

W wydarzeniu uczestniczył abp Henryk Nowacki, który przewodniczył Mszy św. poprzedzającej marsz. Hierarcha nawiązywał do papieża Polaka, jego nauczania i troski o rodzinę, oraz mówił o walce o prawo do życia. Zapewnił też o osobistej modlitwie w tych intencjach. Oznajmił: – Abyśmy byli wierni Bogu, abyśmy uchronili naszą wiarę w sercach i szerzyli ją dalej. Bo kto broni wiary w Boga, ten broni życia. Po to tu jesteście, aby pokazać, że kochacie życie i rodzinę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jesteśmy tu, aby pokazywać wartości, które wyznajemy, i żeby rzeczywiście walczyć o życie. Rodzina to dla mnie przede wszystkim oparcie i miłość – przyznała Anna, jedna z uczestniczek. A Kacper dodał: – Rodzina to przede wszystkim cała otoczka: ciepło i miłość. – Jesteśmy za życiem od poczęcia do naturalnej śmierci i wszystkim trzeba to pokazać – informowali uczestnicy i przekonywali, że inicjatywa marszu jest cenna ze względów społecznych i religijnych.

Reklama

Ponieważ trwa miesiąc maryjny, w trakcie wędrówki wiernym towarzyszyła modlitwa różańcowa. Mieli ze sobą także transparenty i baloniki w żółtych i białych barwach. Para diecezjalna Domowego Kościoła Diecezji Tarnowskiej – Małgorzata i Marek Borkowie wyznali, że dla nich rodzina to numer jeden w życiu. Przekonywali: – Musimy dać świadectwo tego, że jesteśmy za życiem. Cieszymy się jako współorganizatorzy, że jest nas tak dużo. Cieszymy się, że ludzie widzą marsz i że daje to do myślenia, bo ma on swoją wymowę.

Motywacja

– Do udziału w marszu motywuje nas chęć zjednoczenia się z ludźmi, dla których rodzina i życie są najpiękniejszą wartością – powiedzieli Niedzieli Elżbieta i Krzysztof Mordarscy, doradcy życia rodzinnego, którzy spotykają się z narzeczonymi i małżonkami. – Dostaliśmy życie od Pana Boga, jesteśmy przez Niego kochani miłością, która jest darmowa, jest darem dla nas i dzięki tej miłości możemy dalej żyć – mówi p. Elżbieta. Podkreśla, że małżeństwo, w którym jest miejsce dla Boga, to wspaniała i piękna przygoda. A p. Krzysztof dodaje: – Weszliśmy w nią prawie 30 lat temu i nie widzimy innej możliwości. To jest najlepsza opcja, jaka nam się przytrafiła. Inaczej niż z Bogiem nie potrafię i nie chcę żyć.

Ksiądz Piotr Cebula, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin, poinformował, że w coroczny marsz angażuje się wiele ruchów i organizacji kościelnych. – Bardzo się cieszymy z tak dużej frekwencji. Wyrażam Bogu wdzięczność za każdą osobę uczestniczącą w marszu – zaznaczył.

Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny co roku odbywa się w innym miejscu diecezji tarnowskiej. Poprzednio była to Dębica.

2025-10-21 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Papież dobroci

Jan XXIII przeszedł do historii jako papież, który zwołał Sobór Watykański II i zaangażował się w ratowanie pokoju na świecie. Jego pontyfikat był stosunkowo krótki – trwał od 28 października 1958 r. do 3 czerwca 1963 r.

Angelo Giuseppe Roncalli urodził się 25 listopada 1881 r. w miejscowości Brusico, na terenie Sotto il Monte, w prowincji Bergamo, w ubogiej rodzinie Giovanniego Battisty Roncallego i Marianny Mazzoli. Cennym źródłem poznania jego życia jest „Dziennik duszy” – jego zapiski duchowe, notatki z rekolekcji prowadzone niemal do ostatnich dni życia. O „Dzienniku duszy” sam mówił: „Na tych kartach jest więcej z mojej duszy niż w jakimkolwiek innym moim tekście”. 10 sierpnia 1904 r. w kościele Santa Maria in Monte Santo na Piazza del Popolo Roncalli otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Giuseppego Ceppetellego – tytularnego patriarchy Konstantynopola, prowikariusza Rzymu.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny do lekarzy: bądźcie ludźmi sumienia

2026-10-11 16:51

Magdalena Lewandowska

Eucharystię z abp. Kupnym sprawowali duszpasterze służby zdrowia i kapelani szpitalni.

Eucharystię z abp. Kupnym sprawowali duszpasterze służby zdrowia i kapelani szpitalni.

– Ostatecznie wielkości lekarza nie mierzy się tylko liczbą tytułów, operacji czy diagnoz. Lekarza mierzy się także tym, jak patrzy na człowieka, który został mu powierzony – mówił do lekarzy abp Kupny.

Abp Józef Kupny przewodniczył w parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu Mszy św. w intencji służby zdrowia z okazji zbliżającego się wspomnienia św. Łukasza Ewangelisty, patrona lekarzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję