Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Uroczysta chwila

W nadmorskim Konarzewie odbyła się podwójna uroczystość wprowadzenia relikwii św. Jana Pawła II a także św. Floriana.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 41/2025, str. III

[ TEMATY ]

Konarzewo

Archiwum POSP w Konarzewie

Msza św. podczas której intronizowano relikwie św. Jana Pawła II i św. Floriana

Msza św. podczas której intronizowano relikwie św. Jana Pawła II i św. Floriana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym kontekście należy przypomnieć, że parafia w Konarzewie należy do nielicznych w Polsce – a w naszej archidiecezji to jedyna – która szczyci się funkcjonowaniem Przyparafialnej Ochotniczej Straży Pożarnej. To utworzona w 2019 r. od podstaw jednostka, dziś już dobrze wyszkolona i wyposażona, która bierze udział w działaniach ratowniczo – gaśniczych oraz lokalnych inicjatywach społecznych. Inicjatorem jej powstania był właśnie proboszcz ks. Marcin Smoliga, wielki pasjonat pożarnictwa, ale także kapłan obdarzony pokładami empatii wobec wszystkich potrzebujących pomocy. Jednostka w Konarzewie porównywalna jest do słynnej, założonej przez św. o. Maksymiliana Kolbego w Niepokalanowie. Uczestniczyła już w wielu akcjach bojowych, a także w wypadkach drogowych oraz różnorodnych sytuacjach związanych z bezpieczeństwem wypoczywających nad morzem turystów.

Reklama

Nie dziwi więc, że do Krakowa udała się kilkuosobowa delegacja druhów, pod przewodnictwem proboszcza parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Konarzewie ks. Smoligi, a zarazem prezesa Zarządu POSP Konarzewo. Wizyta w Krakowie rozpoczęła się najpierw od wzruszającego spotkania z kard. Stanisławem Dziwiszem w Domu Arcybiskupów Krakowskich, gdzie zostali, jak sami podkreślają, bardzo życzliwie przyjęci oraz odebrali od dawnego sekretarza osobistego Jana Pawła II, relikwie I stopnia papieża – Polaka, a dokładnie naczynie z krwią świętego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie delegacja udała się do Bazyliki św. Floriana w Krakowie, gdzie z rąk ks. Michała Grzesiaka, odebrała relikwie św. Floriana, stanowiące symboliczny wyraz duchowej opieki nad druhami oraz ich służbą pełną poświęcenia i odwagi. Strażacy z Konarzewa – jak wspominają – podczas wizyty w Krakowie mieli również okazję zwiedzić Zamek Królewski na Wawelu oraz podziwiać Dzwon Zygmunta – jeden z najważniejszych symboli polskiego dziedzictwa narodowego.

Obie relikwie – św. Jana Pawła II oraz św. Floriana zostały uroczyście wprowadzone do parafii w Konarzewie podczas wyjątkowej liturgii, która miała miejsce 19 września br. pod przewodnictwem abp. Wiesława Śmigla, który dokonał ich intronizacji. Wobec licznie zgromadzonych wiernych parafii, strażaków – ochotników, władz samorządowych gminy Karnice, pasterz metropolii w wygłoszonym słowie Bożym nawiązał do wymowy tej ceremonii, uświadamiając ważne prawdy wynikające z życiorysów obydwu świętych, a także mocno akcentując ich orędzie, które dla nas współczesnych stanowić ma fundament życia.

Warto także dodać, że wrześniowa uroczystość poprzedzona była niezwykłym przygotowaniem wszystkich parafian. Od soboty 23 sierpnia w parafii trwała peregrynacja relikwii św. Jana Pawła II. Dotarła ona do niemal wszystkich rodzin stanowiących wspólnotę parafialną. W zestawie peregrynacyjnym wędrującym po parafii znalazły się: relikwie – białe pudełko z herbem papieskim, obraz, modlitewnik wraz płytą CD z nagraniami z pielgrzymki Ojca Świętego do Szczecina 11 czerwca 1987 r. oraz księga jubileuszowa, do której wpisywano podziękowania, prośby i osobiste modlitwy kierowane za przyczyną św. Jana Pawła II.

2025-10-07 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Są ludzie, którzy pokochają te dzieci

2026-03-19 16:22

[ TEMATY ]

Jasna Góra

adopcja

niemolęta

Adobe Stock

Uroczystość św. Józefa, obrońcy życia poczętego, w Kościele w Polsce rozpoczyna także VI Tydzień Modlitw o Ochronę Życia. W tym wyjątkowym dniu na Jasnej Górze zobaczyć można było niezwykły widok – grupę maluszków w wózkach z Domu Życia - Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Częstochowie, przywiezionych przez opiekunki-wolontariuszki.

- Przyszliśmy do świętego Józefa w Bazylice, gdzie jest jego ołtarz, ale też i do Matki Bożej, żeby zawierzyć nasze dzieci, pracowników, wolontariuszy, wszystkich ofiarodawców, dobroczyńców, tych, którzy wspierają nas dobrym słowem, modlitwą i ofiarami. Pamiętamy w modlitwie o naszych dzieciach, ich rodzinach oraz tych dzieciach, które poszły do rodziny adopcyjnych - powiedziała s. Magdalena Rybak, służebniczka starowiejska (Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej).
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

25 lat trwają przy Maryi

2026-03-20 09:28

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W Uroczystość św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Ostrowcu Świętokrzyskim zostało zorganizowane trzecie spotkanie formacyjne z cyklu „Poznajemy duchowe bogactwo Kościoła”. Tym razem przybliżona została duchowość Wspólnoty Matki Bożej Królowej Pokoju, która od 25 lat działa w tej parafii.

Spotkanie poprowadziła pani Teresa Gryz, która przyczyniła się do powstania wspólnoty w tutejszej parafii i od początku jej istnienia do niej należy. - Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Wspólnocie Matki Bożej Królowej Pokoju bardzo zapragnęłam, aby powstała ona w naszej parafii. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać. To Matka Boża pokierowała mnie do pani Zofii Kot, która wówczas była zakrystianką. Przekazałam jej książkę o objawieniach w Medjugorie z nadzieją, że pomoże mi utworzyć grupę modlitewną. I tak się stało. Wkrótce zawiązała się wspólnota w naszej parafii, a pani Zosia przez te wszystkie lata jest jej animatorką - mówiła pani Teresa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję