Na równinie łęczyckiej wznosi się polodowcowe wzgórze, które od wieków przyciąga pielgrzymów i historyków. To Góra Świętej Małgorzaty, miejsce, gdzie tysiącletnia historia Kościoła w Polsce ożywa w murach klasycystycznego kościoła.
Parafia św. Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy tętni życiem, celebrując swoje dziedzictwo przez jubileusze, odpusty i wizyty z relikwiami, łącząc tradycję z współczesną misją. Wznoszący się na najwyższym punkcie regionu kościół, jest nie tylko duchowym, ale i historycznym drogowskazem.
Na tegoroczną uroczystość odpustową przybyło z Kazimierza Biskupiego Bractwo Pięciu Męczenników, które obchodzi 300-lecie istnienia, przywożąc ze sobą relikwie pięciu braci: Benedykta, Jana Izaaka, Mateusza i Krystyna, jednych z pierwszych świętych kanonizowanych w Polsce.
Mszy św. odpustowej przewodniczył bp senior Andrzej Dziuba. Uroczystości towarzyszyła wystawa obrazów Grzegorza Bednarka, łódzkiego artysty, autora szlaku romańskiego i wielu publikacji dotyczących misji św. Brunona na terenie Polski.
Góra św. Małgorzaty jest miejscem szczególnym, które warto odwiedzić. Wraz z kościołem, którego początki sięgają XII w., widać ją już z odległości wielu kilometrów. Polodowcowe wzgórze ma 30 m. Kiedyś było miejscem obserwacyjnym, a w czasach chrześcijańskich ważnym centrum wraz z Tumem dla powstających miejscowości. W XII w. powstał tu kościół klasztorny nadany przez Bolesława Krzywoustego kanonikom z Trzemeszna, którzy, opiekując się nim, nadali mu imię św. Małgorzaty.
Obecni mieszkańcy kultywują tradycję związaną z tym miejscem.
Reklama
– Ułożyłem litanię do św. Małgorzaty, która czeka na zatwierdzenie u naszego ordynariusza, dzięki czemu będzie można prowadzić nabożeństwa ku czci naszej patronki – mówi ks. proboszcz Dariusz Bujak.
Na terenie parafii działa kilka prężnych grup, m.in. Stowarzyszenie Przyjaciół Góry św. Małgorzaty założone z inicjatywy ks. Mirosława Jagiełły, zajmujące się popularyzacją tego szczególnego historycznie miejsca. Dwa lata temu odbyło się tu sympozjum naukowe z udziałem archeologów prowadzących badania potwierdzające romańskie korzenie naszej świątyni, a w tym roku w maju promocja książki „875 lat Góry św. Małgorzaty”. Mamy stronę fecebookową, działają: orkiestra dęta przy OSP, Koło Gospodyń Wiejskich bardzo aktywne zwłaszcza podczas uroczystości dożynkowych, kilka innych grup parafialnych również młodzieżowych, klub sportowy – mówi kapłan.
Każdego roku w dniu wspomnienia św. Małgorzaty odbywa się odpust, na który zapraszani są przyjaciele parafii. Rok temu byli artyści z ASP z Łodzi, którzy malowali i sprzedawali obrazy przedstawiające Górę. W tym roku z inicjatywy łódzkiego brunonalisty Grzegorza Bednarka przybyło Bractwo Pięciu Braci Męczenników.
Kapłani, którzy wywodzą się z tego miejsca, wspominają je z dużym sentymentem. – Tu wzrastałem, dojrzewałem, otrzymałem sakramenty byłem ministrantem, a na moją decyzję wstąpienia do seminarium miał ówczesny proboszcz ks. Bronisław Zdrojewski – mówi ks. Krzysztof Florczak i podkreśla: – Zawsze będę pamiętał przyjazny klimat i atmosferę, jaką zapewniła mi moja mała ojczyzna, a wdzięczność za to, co otrzymałem, pozostanie w moim sercu na zawsze.
W Mediolanie rozpoczyna się dziś proces beatyfikacyjny Marca Gallo, młodego Włocha z ruchu Komunia i Wyzwolenie. Zginął w wypadku drogowym w 2011 r. Miał zaledwie 17 lat. Dla swych rówieśników pozostał żywym świadkiem Chrystusa - podaje Vatican News.
Marco Gallo urodził dokładnie przed 32 laty, 7 marca w 1994 r. w Chiavari w północnych Włoszech. Jego rodzina była zaangażowana w ruch Komunia i Wyzwolenie. Od dziecka był żywiołowym chłopcem, kochającym bieganie, wspinaczkę i wyzwania fizyczne. Jednak za tą niespożytą energią kryło się głębsze pytanie: pragnienie odnalezienia sensu życia.
Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.
Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
23 kobiety uczestniczyły w obradach Soboru jako audytorki
Nie mogły zabierać głosu ani głosować, ale biskupi słuchali ich opinii. W 1964 roku papież Paweł VI zaprosił na Sobór Watykański II 23 kobiety, które uczestniczyły w obradach jako audytorki. Ich obecność stała się jednym z najbardziej symbolicznych znaków otwarcia Kościoła na świat.
Decyzję o zaproszeniu kobiet podjął papież Paweł VI. Ogłosił ją 8 września 1964 roku w Castel Gandolfo. Entuzjastycznie przyjął ją m.in. biskup Vittorio Veneto Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I. Pisał on, że obecność kobiet nie będzie jedynie symbolem, ponieważ komisje soborowe będą mogły zwracać się do nich o opinie, a one same będą mogły przedstawiać swoje sugestie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.