NINIWA Team to grupa rowerzystów związana z Oblackim Duszpasterstwem Młodzieży NINIWA Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, która organizuje coroczne wyprawy rowerowe o charakterze pielgrzymkowym. Od 2007 r. w każde wakacje młodzi wyjeżdżają za granicę, by tam uczestniczyć w wyprawie rowerowej, która trwa kilka tygodni. W ciągu 18 poprzednich wypraw NINIWA Team udało się objechać całą Europę, część Azji, a nawet Afryki. Najdłuższą podróżą był wyjazd na Syberię w 2013 r. – 8380 km. Rowerzyści byli też m.in. w Rzymie, Jerozolimie, Norwegii i Maroku. Od 2024 r. rowerowe eskapady współprowadzi o. Patryk Osadnik. Wyprawy te charakteryzują się jazdą bez zaplecza technicznego. Noclegu rowerzyści szukają na trasie, w miejscu, do któregp dojadą na koniec dnia. Uczestnicy wypraw wiozą cały ekwipunek na rowerach, a ich celem jest nie tylko pokonywanie tras, ale także integracja, modlitwa i Msza św.
Po zeszłorocznych turecko-azerskich przygodach w tym roku rowerzyści chcą dotrzeć do starożytnych Aten, jadąc śladami dawnych cywilizacji rzymskiej i greckiej.
Dwadzieścia cztery osoby wyruszyły 4 sierpnia po Mszy św. z Oblackiej Przystani w Lublińcu. Każda wyprawa ma swojego patrona i odbywa się w określonej intencji. W tym roku patronami zostali święci Bazyli Wielki i Grzegorz z Nazjanzu.
Codzienne relacje z wyprawy do Grecji można śledzić na stronie: www.niniwa.pl oraz w mediach społecznościowych NINIWY – na Facebooku, Instagramie i Tik-Toku. Jesienią planowane jest wydanie książki, którą sami rowerzyści będą pisać w trakcie wyprawy – ze zdjęciami, opisami każdego dnia drogi i swoimi wspomnieniami.
„Jezu, naucz nas modlić się za żywych i umarłych” – pod takim hasłem wyruszy X Śląska Piesza Pielgrzymka do Krakowa.
Jej szczególnymi patronami będą św. Jan Paweł II i św. Faustyna. Podążając za tymi i innymi wzorami świętości, będziemy rozważali siódmy uczynek miłosierdzia względem duszy: „Modlić się za żywych i umarłych”, oraz szukali dróg realizacji dzieła Miłosierdzia w swoim życiu.
Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”.
Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat.
Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
Kościoły jako miejsca schronienia podczas fal upałów? Coraz więcej wspólnot chrześcijańskich w Europie dostrzega, że chłodne wnętrza świątyń mogą służyć nie tylko modlitwie, ale także ochronie życia i zdrowia najbardziej narażonych osób - zwłaszcza seniorów, chorych i samotnych. Np. w Niemczech rozwijają się inicjatywy otwierania kościołów w czasie ekstremalnych temperatur, trwa ogólnokrajowa akcja #KühleKirche („Chłodny Kościół”). Podobne pomysły pojawiają się także w innych krajach.
Podziel się cytatem
- wskazuje WHO Europe. Organizacja zaleca tworzenie planów ochrony przed upałami, obejmujących m.in. zapewnianie dostępu do chłodnych miejsc dla osób najbardziej narażonych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.