Jadwiga Łopatto przyszła na świat 18 listopada 1837 r. w rodzinie ziemiańskiej wywodzącej się z Kowieńszczyzny. W wieku 24 lat wstąpiła do klasztoru Sióstr Dominikanek
klauzurowych w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie 1 września 1862 r. złożyła śluby wieczyste. Tam też podjęła pracę szkolną w klasztornej pensji żeńskiej. Po kasacie dominikanek
piotrkowskich i ich wysiedleniu do podczęstochowskiej wsi Święta Anna, gdzie zajęły mocno zdewastowany zespół pobernardyński, rozpoczęła się nowa karta w dziejach wspólnoty sióstr,
spośród których przełożoną obrały sobie w 1872 r. najmłodszą, 35-letnią Jadwigę Łopatto.
Przez 21 lat matka Jadwiga zmagała się z licznymi przeciwieństwami, aby zapewnić zgromadzeniu przetrwanie i przygotować klimat pod przyszłą odnowę życia zakonnego. Broniła, na
ile mogła, sióstr przed szykanami władz carskich i złamane nieszczęściami mniszki podnosiła na duchu. Pokonując liczne przeszkody, wymogła na urzędnikach pozwolenie na przyjęcie do klasztoru
kilku kandydatek, które już po jej śmierci brały udział w odrodzeniu dominikanek w Świętej Annie. Kluczowym przedsięwzięciem przeoryszy była odbudowa po styczniowym pożarze w 1881 r.
klasztoru i zapobieżenie rozproszeniu zrezygnowanych zakonnic, a także współpraca z biskupem kujawskim Aleksandrem Bereśniewiczem w przywracaniu normalnej egzystencji
klasztornej, gdzie siostry na sposób kontemplacyjny oddają Chwałę Bożą.
Całą energię do działań w nieraz ekstremalnych warunkach czerpała matka Jadwiga z Jezusa Eucharystycznego, którego przez długie godziny adorowała przed Najświętszym Sakramentem.
Także jej nadprzyrodzona wiara umocniona w Jezusie i Jego woli czyniła możliwym rzeczy niemożliwe.
Matka Jadwiga po heroicznym i ofiarnym życiu odeszła po wieczystą nagrodę 26 czerwca 1893 r. Pamięć o niej na wieki będzie trwać w każdym pokoleniu dominikanek,
które tak wiele jej zawdzięczają.
* * *
Osoby, które uzyskają łaski za wstawiennictwem świątobliwej matki Jadwigi Łopatto, proszone są o poinformowanie
Sióstr Dominikanek, Święta Anna 42, 42-248 Przyrów, woj. śląskie, tel. (0-34) 355-40-42 e-mail: swanna@dominikanie.pl
To jest coś, co przeszywa duszę – tak pielgrzymi z Polski opowiadali Vatican News o emocjach związanych z oddaniem czci i modlitwie przy doczesnych szczątkach św. Franciszka, wystawionych w Asyżu w 800 lat po jego śmierci. Przybyliśmy prosić, aby sprowadzał na nas Boże błogosławieństwo pokoju - mówią pielgrzymi.
Rześki poranek w lutym na dziedzińcu przed dolną bazyliką w Asyżu. W skupieniu i z cierpliwością około stuosobowe grupy oczekują na swoją kolej do wejścia do Bazyliki, aby ujrzeć i oddać cześć szczątkom św. Franciszka z Asyżu. Po raz pierwszy w historii, właśnie w 800 lat po śmierci Biedaczyny z Asyżu, jego szczątki zostały na 30 dni wystawione publicznie, do oddawania czci przez wiernych.
Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
Prezes Instytutu Ordo Iuris mówił o zadania wynikających ze współczesnych zagrożeń
"Zadania wynikające ze współczesnych zagrożeń" – to temat spotkania z mec. Jerzym Kwaśniewskim, prezesem Instytutu Ordo Iuris, które odbyło się 25 lutego w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze.
Co jakiś czas w parafii na os. Kaszubskim odbywają się wartościowe spotkania, które mają wymiar edukacyjny. Podobnie było tym razem. Gościem był mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris. Jak mówi, dojrzała wiara, powinna owocować zaangażowaniem społecznym:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.