Służba w policji ma z reguły charakter zespołowy. Ktoś musi wydać rozkaz, ktoś inny go wykonuje, potem są szkolenia i wymiana doświadczeń – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.
Główne obchody Święta Policji Państwowej rozpoczęły się w Komendzie Powiatowej Policji w Sandomierzu od odsłonięcia tablicy upamiętniającej śp. insp. Ryszarda Komańskiego, byłego komendanta powiatowego, który zmarł nagle niespełna rok temu. Aktu odsłonięcia dokonali najbliżsi: żona Dorota, córka Patrycja oraz syn Kamil.
W wydarzeniu wzięli udział m.in. insp. Zbigniew Nowak, komendant wojewódzki policji w Kielcach, podinsp. Grzegorz Jaworski, komendant powiatowy oraz biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz,
Po uroczystości w komendzie uczestnicy udali się do bazyliki katedralnej. Podczas Mszy św. w homilii bp Nitkiewicz mówił o potrzebie jednoczenia sił dla osiągnięcia dobrego celu. Czynił tak zawsze Chrystus, który angażował apostołów, następnie zlecił wierzącym w Niego głoszenie Ewangelii.
– Jest taki łaciński zwrot: viribus unitis, czyli w bardzo dowolnym tłumaczeniu: połączonymi siłami. A łączyć siły to znaczy wymieniać opinie, prosić o radę, a następnie działać razem. Nawet jeśli jest to dzisiaj niepopularne, bo jak wiadomo współczesne czasy gloryfikują indywidualny sukces, pomijając milczeniem setki nazwisk tych, którzy się na niego złożyli. Służba w policji ma z reguły charakter zespołowy. Ktoś musi wydać rozkaz, ktoś inny go wykonuje, potem są szkolenia i wymiana doświadczeń. To przekłada się na wzajemne relacje i skuteczność – stwierdził kaznodzieja.
Reklama
W dalszej części homilii była mowa o tym, że dla człowieka głęboko wierzącego, a takim był zmarły insp. Ryszard Komański, centralnym ogniwem spajającym wszystko w całość jest Jezus Chrystus.
– Zbawiciel nieprzypadkowo nazwał siebie winnym krzewem, a wierzących w niego gałązkami winorośli. Ten obraz bardzo łatwo jest zweryfikować w Sandomierzu i w okolicy, bo przecież winnice mnożą się u nas jak grzyby po deszczu. Mamy być takimi gałązkami, które czerpiąc z Chrystusa życiodajną limfę, żyją nie tylko dla siebie, ale potrafią poświęcać się dla innych – mówił kaznodzieja. Na koniec zadedykował policjantkom, policjantom i pracownikom cywilnym tej formacji słowa skierowane przez Ojca św. Leona XIV do włoskich karabinierów: „Szczególnie w tym czasie wojen i przemocy pozostajecie wierni waszej przysiędze, jako słudzy Państwa, odpowiadając na łamanie prawa, siłą tego samego prawa i uczciwością”. Na zakończenie Mszy św. bp Nitkiewicz złożył życzenia policjantkom, obchodzącym w tym roku stulecie służby kobiet w policji oraz policjantom.
Po Mszy św. odbył się uroczysty przemarsz do Muzeum Zamkowego, gdzie wręczono nominacje na wyższe stopnie zawodowe oraz tradycyjnie przyznano statuetki Anioła Bezpieczeństwa. W tym roku wyróżnienie „Super Anioła Bezpieczeństwa” trafiło do rodziny śp. insp. Ryszarda Komańskiego, w dowód pamięci i uznania za jego wieloletnią służbę na rzecz lokalnej społeczności. Statuetki otrzymali także m.in. bp Nitkiewicz, komendant wojewódzki w Kielcach oraz starosta sandomierski Marcin Piwnik.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele samorządów z powiatu sandomierskiego, funkcjonariusze i pracownicy policji. Podczas obchodów wielokrotnie wspominano postać śp. insp. Ryszarda Komańskiego, którego oddanie służbie i troska o bezpieczeństwo mieszkańców na zawsze pozostaną w pamięci społeczności Sandomierza.
Pod takim tytułem w ogrodzie przy Domu Długosza zainaugurowane zostały dwie plenerowe prezentacje.
Pierwsza z nich zatytułowana jest „Sandomierski epizod wojennych losów ołtarza Wita Stwosza”. W sierpniu 1939 r., w obliczu zbliżającej się wojny, w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczęto demontaż ołtarza Wita Stwosza, na który składało się ponad tysiąc części. Wyjęte z ołtarza rzeźby i płaskorzeźby zostały zapakowane do trzydziestu skrzyń oraz pięciu dużych paczek tekturowych. Największe skrzynie zaplanowano ukryć w Sandomierzu. Pozostałe części ołtarza podzielono na trzy grupy i ukryto w różnych miejscach w Krakowie. Transportem skrzyń z Krakowa do Sandomierza kierował dr Karol Estreicher jun., krakowski uczony, wówczas starszy asystent w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Za wyborem Sandomierza na punkt ewakuacji ołtarza przemawiały, jak możemy przypuszczać, bliskie związki Estreichera z tym miastem, gdzie w latach 1936-37 urządzał Muzeum Diecezjalne w obecnej siedzibie w Domu Długosza. W nocy z 28 na 29 sierpnia 1939 r. z Krakowa do Sandomierza wypłynęły Wisłą galary ciągnione przez holowniki, na które załadowano skrzynie. Galary dotarły do Sandomierza w dniu 1 września rano. Przy transporcie skrzyń znad Wisły pomagali więźniowie z sandomierskiego zamku. Biskup Jan Kanty Lorek, wówczas administrator apostolski diecezji sandomierskiej, podjął decyzję, że największe skrzynie, w których znajdowały się rzeźby, zostaną ukryte w przedsionku katedry, a skrzynie z płaskorzeźbami w gmachu Seminarium Duchownego. Zachował się dokument z datą 1 września 1939 r., który zawiera spis przewiezionych do Sandomierza części ołtarza Wita Stwosza. Biskup Lorek pozostawił na nim adnotację: „odebrałem bez sprawdzania zawartości”. W dniu 9 września 1939 r. wojska niemieckie zdobyły Sandomierz. Pociągnęło to za sobą dotkliwe skutki także dla katedry, gdzie dokonano wielu zniszczeń. Cztery skrzynie złożone w kruchcie zachodniej katedry szczęśliwie ocalały. Tymczasem w Krakowie Niemcy rozpoczęli poszukiwania ołtarza Wita Stwosza. Zachowała się notatka spisana własnoręcznie przez abp. księcia Adama Stefana Sapiehę, w dniu 18 września 1939 r., opisująca, jak hitlerowcy wymusili na nim ujawnienie miejsca przechowywania ołtarza. Arcybiskup Sapieha nie chciał też narażać na niebezpieczeństwo duchownych z Sandomierza. Skrzynie z rzeźbami Wita Stwosza były przechowywane w Sandomierzu do 5 października 1939 r. Następnie dzieło trafiło do Reichsbanku w Berlinie, a wreszcie do Norymbergii, gdzie ołtarz został ukryty w schronie przeciwlotniczym pod górą zamkową. Do Krakowa powrócił w 1946 r., specjalnym pociągiem, w czterech wagonach i stu siedmiu wyściełanych wiórami skrzyniach. Tym samym pociągiem wracały także cenne dzieła sztuki, które Niemcy wywieźli z Sandomierza na przełomie 1939 i 1940 r.: Relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, dar króla Władysława Jagiełły dla sandomierskiej kolegiaty, a także obraz Łukasza Cranacha Starszego Matka Boska z Dzieciątkiem i św. Katarzyną Aleksandryjską ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego. Powrócił wówczas do Sandomierza jeszcze jeden zabytek. Karol Estreicher w swoim dzienniku zapisał: „Dziś rano odnalazłem przypadkiem obrazy Canaletta zawinięte w gobelin sandomierski. Komplet. Wyobrażam sobie radość w Warszawie z powodu odnalezienia Canaletta. Już chciałem gobelin z Katedry sandomierskiej odłożyć na bok jako mniej wartościowy. Zwróciło moją uwagę, dlaczego tak mało wartościowy gobelin jest nawinięty na bęben? Rozpakowałem. Zaczęły chrzęścić obrazy Canaletta!”.
– Podczas 21. pielgrzymki rowerowej z Rzepina na Jasną Górę towarzyszy nam hasło „Idźcie i głoście”, które nawiązuje do misyjnego posłannictwa każdego człowieka – wyjaśnia ksiądz wikariusz Damian Wierzbicki.
Jak co roku, duża grupa wiernych z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzepinie w pierwszej połowie lipca udaje się rowerami do Częstochowy, aby w ten sposób zawierzyć siebie, rodziny i całą wspólnotę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Ofiarowują też trud jazdy rowerowej, wszak do pokonania mają niemal pół tysiąca kilometrów i to w jedyne 6 dni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.