Reklama

Niedziela Sandomierska

Służba dla drugich

Służba w policji ma z reguły charakter zespołowy. Ktoś musi wydać rozkaz, ktoś inny go wykonuje, potem są szkolenia i wymiana doświadczeń – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedziela sandomierska 32/2025, str. I

[ TEMATY ]

Sandomierz

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Wśród wyróżnionych statuetką był bp Krzysztof Nitkiewicz

Wśród wyróżnionych statuetką był bp Krzysztof Nitkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Główne obchody Święta Policji Państwowej rozpoczęły się w Komendzie Powiatowej Policji w Sandomierzu od odsłonięcia tablicy upamiętniającej śp. insp. Ryszarda Komańskiego, byłego komendanta powiatowego, który zmarł nagle niespełna rok temu. Aktu odsłonięcia dokonali najbliżsi: żona Dorota, córka Patrycja oraz syn Kamil.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. insp. Zbigniew Nowak, komendant wojewódzki policji w Kielcach, podinsp. Grzegorz Jaworski, komendant powiatowy oraz biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz,

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po uroczystości w komendzie uczestnicy udali się do bazyliki katedralnej. Podczas Mszy św. w homilii bp Nitkiewicz mówił o potrzebie jednoczenia sił dla osiągnięcia dobrego celu. Czynił tak zawsze Chrystus, który angażował apostołów, następnie zlecił wierzącym w Niego głoszenie Ewangelii.

– Jest taki łaciński zwrot: viribus unitis, czyli w bardzo dowolnym tłumaczeniu: połączonymi siłami. A łączyć siły to znaczy wymieniać opinie, prosić o radę, a następnie działać razem. Nawet jeśli jest to dzisiaj niepopularne, bo jak wiadomo współczesne czasy gloryfikują indywidualny sukces, pomijając milczeniem setki nazwisk tych, którzy się na niego złożyli. Służba w policji ma z reguły charakter zespołowy. Ktoś musi wydać rozkaz, ktoś inny go wykonuje, potem są szkolenia i wymiana doświadczeń. To przekłada się na wzajemne relacje i skuteczność – stwierdził kaznodzieja.

Reklama

W dalszej części homilii była mowa o tym, że dla człowieka głęboko wierzącego, a takim był zmarły insp. Ryszard Komański, centralnym ogniwem spajającym wszystko w całość jest Jezus Chrystus.

– Zbawiciel nieprzypadkowo nazwał siebie winnym krzewem, a wierzących w niego gałązkami winorośli. Ten obraz bardzo łatwo jest zweryfikować w Sandomierzu i w okolicy, bo przecież winnice mnożą się u nas jak grzyby po deszczu. Mamy być takimi gałązkami, które czerpiąc z Chrystusa życiodajną limfę, żyją nie tylko dla siebie, ale potrafią poświęcać się dla innych – mówił kaznodzieja. Na koniec zadedykował policjantkom, policjantom i pracownikom cywilnym tej formacji słowa skierowane przez Ojca św. Leona XIV do włoskich karabinierów: „Szczególnie w tym czasie wojen i przemocy pozostajecie wierni waszej przysiędze, jako słudzy Państwa, odpowiadając na łamanie prawa, siłą tego samego prawa i uczciwością”. Na zakończenie Mszy św. bp Nitkiewicz złożył życzenia policjantkom, obchodzącym w tym roku stulecie służby kobiet w policji oraz policjantom.

Po Mszy św. odbył się uroczysty przemarsz do Muzeum Zamkowego, gdzie wręczono nominacje na wyższe stopnie zawodowe oraz tradycyjnie przyznano statuetki Anioła Bezpieczeństwa. W tym roku wyróżnienie „Super Anioła Bezpieczeństwa” trafiło do rodziny śp. insp. Ryszarda Komańskiego, w dowód pamięci i uznania za jego wieloletnią służbę na rzecz lokalnej społeczności. Statuetki otrzymali także m.in. bp Nitkiewicz, komendant wojewódzki w Kielcach oraz starosta sandomierski Marcin Piwnik.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele samorządów z powiatu sandomierskiego, funkcjonariusze i pracownicy policji. Podczas obchodów wielokrotnie wspominano postać śp. insp. Ryszarda Komańskiego, którego oddanie służbie i troska o bezpieczeństwo mieszkańców na zawsze pozostaną w pamięci społeczności Sandomierza.

2025-08-05 15:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocalone dziedzictwo

Niedziela sandomierska 34/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

wystawy

Archiwum muzeum

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Pod takim tytułem w ogrodzie przy Domu Długosza zainaugurowane zostały dwie plenerowe prezentacje.

Pierwsza z nich zatytułowana jest „Sandomierski epizod wojennych losów ołtarza Wita Stwosza”. W sierpniu 1939 r., w obliczu zbliżającej się wojny, w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczęto demontaż ołtarza Wita Stwosza, na który składało się ponad tysiąc części. Wyjęte z ołtarza rzeźby i płaskorzeźby zostały zapakowane do trzydziestu skrzyń oraz pięciu dużych paczek tekturowych. Największe skrzynie zaplanowano ukryć w Sandomierzu. Pozostałe części ołtarza podzielono na trzy grupy i ukryto w różnych miejscach w Krakowie. Transportem skrzyń z Krakowa do Sandomierza kierował dr Karol Estreicher jun., krakowski uczony, wówczas starszy asystent w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Za wyborem Sandomierza na punkt ewakuacji ołtarza przemawiały, jak możemy przypuszczać, bliskie związki Estreichera z tym miastem, gdzie w latach 1936-37 urządzał Muzeum Diecezjalne w obecnej siedzibie w Domu Długosza. W nocy z 28 na 29 sierpnia 1939 r. z Krakowa do Sandomierza wypłynęły Wisłą galary ciągnione przez holowniki, na które załadowano skrzynie. Galary dotarły do Sandomierza w dniu 1 września rano. Przy transporcie skrzyń znad Wisły pomagali więźniowie z sandomierskiego zamku. Biskup Jan Kanty Lorek, wówczas administrator apostolski diecezji sandomierskiej, podjął decyzję, że największe skrzynie, w których znajdowały się rzeźby, zostaną ukryte w przedsionku katedry, a skrzynie z płaskorzeźbami w gmachu Seminarium Duchownego. Zachował się dokument z datą 1 września 1939 r., który zawiera spis przewiezionych do Sandomierza części ołtarza Wita Stwosza. Biskup Lorek pozostawił na nim adnotację: „odebrałem bez sprawdzania zawartości”. W dniu 9 września 1939 r. wojska niemieckie zdobyły Sandomierz. Pociągnęło to za sobą dotkliwe skutki także dla katedry, gdzie dokonano wielu zniszczeń. Cztery skrzynie złożone w kruchcie zachodniej katedry szczęśliwie ocalały. Tymczasem w Krakowie Niemcy rozpoczęli poszukiwania ołtarza Wita Stwosza. Zachowała się notatka spisana własnoręcznie przez abp. księcia Adama Stefana Sapiehę, w dniu 18 września 1939 r., opisująca, jak hitlerowcy wymusili na nim ujawnienie miejsca przechowywania ołtarza. Arcybiskup Sapieha nie chciał też narażać na niebezpieczeństwo duchownych z Sandomierza. Skrzynie z rzeźbami Wita Stwosza były przechowywane w Sandomierzu do 5 października 1939 r. Następnie dzieło trafiło do Reichsbanku w Berlinie, a wreszcie do Norymbergii, gdzie ołtarz został ukryty w schronie przeciwlotniczym pod górą zamkową. Do Krakowa powrócił w 1946 r., specjalnym pociągiem, w czterech wagonach i stu siedmiu wyściełanych wiórami skrzyniach. Tym samym pociągiem wracały także cenne dzieła sztuki, które Niemcy wywieźli z Sandomierza na przełomie 1939 i 1940 r.: Relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, dar króla Władysława Jagiełły dla sandomierskiej kolegiaty, a także obraz Łukasza Cranacha Starszego Matka Boska z Dzieciątkiem i św. Katarzyną Aleksandryjską ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego. Powrócił wówczas do Sandomierza jeszcze jeden zabytek. Karol Estreicher w swoim dzienniku zapisał: „Dziś rano odnalazłem przypadkiem obrazy Canaletta zawinięte w gobelin sandomierski. Komplet. Wyobrażam sobie radość w Warszawie z powodu odnalezienia Canaletta. Już chciałem gobelin z Katedry sandomierskiej odłożyć na bok jako mniej wartościowy. Zwróciło moją uwagę, dlaczego tak mało wartościowy gobelin jest nawinięty na bęben? Rozpakowałem. Zaczęły chrzęścić obrazy Canaletta!”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Jednośladami do Maryi

2026-07-06 20:40

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Rzepin

Pielgrzymka Rowerowa

Pielgrzymka Rowerowa z Rzepina na Jasną Górę

Arch. parafii

Pielgrzymka rowerowa Rzepin

Pielgrzymka rowerowa Rzepin

– Podczas 21. pielgrzymki rowerowej z Rzepina na Jasną Górę towarzyszy nam hasło „Idźcie i głoście”, które nawiązuje do misyjnego posłannictwa każdego człowieka – wyjaśnia ksiądz wikariusz Damian Wierzbicki.

Jak co roku, duża grupa wiernych z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzepinie w pierwszej połowie lipca udaje się rowerami do Częstochowy, aby w ten sposób zawierzyć siebie, rodziny i całą wspólnotę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Ofiarowują też trud jazdy rowerowej, wszak do pokonania mają niemal pół tysiąca kilometrów i to w jedyne 6 dni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję