Reklama

W diecezjach

Tarnów

Nie rezygnujemy!

Docieranie z treściami niosącymi prawdę o Bogu i przekaz wartości są coraz trudniejsze – przyznaje w rozmowie z Niedzielą s. M. Małgorzata Kaput, służebniczka dębicka.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna Zboch: Funkcja przełożonej generalnej zgromadzenia to bardzo odpowiedzialna posługa. Jak Siostra przyjęła ten wybór?

S. M. Małgorzata Kaput: Wybór na przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębickich, którego siostry dokonały na kapitule generalnej, przyjęłam z pokorą i w duchu wiary, że Bóg tak chciał. Towarzyszyły mi głębokie wzruszenie, zdumienie nad miłością Boga i zaufaniem, jakim obdarza słabe stworzenia, które wybiera na swoje narzędzia. Mam świadomość ogromnej odpowiedzialności, która na mnie spoczywa. Ta funkcja to duże wyzwanie, ale przede wszystkim powołanie do jeszcze większej służby Kościołowi, zgromadzeniu, siostrom oraz tym, do których Jezus każdego dnia będzie mnie posyłał. Zdaję sobie sprawę, że o własnych siłach nie jestem w stanie dobrze wypełniać tego zadania, że mogę je realizować mocą łaski Bożej. Z chwilą podjęcia posługi zwróciłam się do moich drogich sióstr z prośbą, by towarzyszyły mi modlitwą na drodze realizacji powierzonej misji. Ufam, że potęga modlitwy wstawienniczej przyczyni się do przemiany mego serca i uzdolni je do wiernej, ofiarnej, pełnej miłości służby Bogu i drugiemu człowiekowi. Codziennie proszę również Ducha Świętego, bym w Jego świetle umiała odczytywać drogi, którymi Bóg pragnie prowadzić dziś nasze zgromadzenie.

Reklama

Jakie największe wyzwania stają przed Matką Generalną i zgromadzeniem, szczególnie teraz, kiedy Kościół jest coraz mocniej atakowany?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czas, w którym przyszło nam żyć, odczytuję jako zaproszenie do tego, byśmy jeszcze przejrzyściej żyły Ewangelią i konsekracją zakonną. Współczesny świat odrzuca Boga, odchodzi od Niego, dlatego tym bardziej potrzebni są autentyczni, odważni świadkowie Chrystusa Zmartwychwstałego. Naszym zadaniem jest przede wszystkim głosić Go swoim życiem, by inni, patrząc na nas, uwierzyli w Boga, który jest Miłością, spotkali się z Nim, doświadczyli mocy i potęgi Jego działania. Najważniejsze jest nie to, żebyśmy odnajdywały się w zewnętrznej rzeczywistości, ale to, byśmy coraz głębiej żyły, tzn. powracały do wnętrza. To wymaga nieustannej odnowy serca i pogłębiania tożsamości zakonnej. Myślę, że wyzwaniem i potrzebą czasów jest również niesienie ludziom nadziei zakorzenionej w Chrystusie, zwłaszcza tym, którzy jej nie mają lub ją utracili.

Co jest dziś najtrudniejsze w pracy Sióstr?

Reklama

Nasze zgromadzenie zrodziło się z duchowości bł. Edmunda Bojanowskiego jako żywy znak Bożej troski o drugiego człowieka, zwłaszcza o dzieci, ubogich i chorych. Pierwsze miejsce w naszej misji zajmują: praca opiekuńczo-wychowawcza, katechetyczna oraz troska o chorych i starszych. Służbę innym realizujemy w różnych przestrzeniach, przede wszystkim w ochronkach, przedszkolach, w szkołach, szpitalach, poradniach itd. Tę posługę utrudniają nam: biurokratyzacja, duże tempo przemian i rosnące wymagania prawne w prowadzeniu naszych dzieł oraz konieczność tworzenia i przestrzegania licznych procedur, standardów itp. Zabiera to sporo czasu i energii, którą można by poświęcić na bycie z bliźnimi i dla nich.

Co daje Siostrom największą radość i motywację w spełnianiu tej posługi?

Przede wszystkim bliska, osobowa relacja z Jezusem, świadomość bycia Jego oblubienicą, poczucie, że to On nas posyła i że wspólnie, w imieniu Chrystusa, Kościoła i zgromadzenia spełniamy powierzoną nam misję. Wielką radością jest również służba potrzebującym. Motywacją do posługi jest przykład Jezusa, który oddał się ludziom aż do ofiary z własnego życia. Od Jezusa uczymy się wiernej, pokornej miłości. On również uzdalnia nas do tego, byśmy Jego miłością kochały innych, zwłaszcza tych, którzy nas nie kochają, a może nawet czasami wyśmiewają i odrzucają. Oczywiście, taka miłość to ideał, do którego przez całe życie dążymy. Jesteśmy ludźmi z krwi i kości, motywacją do posługi są zatem także dobre spojrzenie i uśmiech człowieka, któremu służymy, jego wzruszenie, łzy szczęścia i radości, zaufanie, którym nas obdarza, szczere słowa wdzięczności i zapewnienie o modlitwie.

Czy w sytuacji malejącej liczby powołań trzeba będzie ograniczyć tereny posługi?

Reklama

Zmniejszająca się liczba nowych powołań oraz starzenie się wspólnot wymuszają na nas konieczność rozeznawania i roztropnego podejmowania decyzji dotyczących ograniczania obszarów naszej posługi. Dwudziesta szósta Kapituła Generalna jasno określiła kierunki działania w tym względzie. Dla wzmocnienia i rozwoju właściwej zgromadzeniu misji w Kościele niezbędna może się okazać koncentracja podejmowanych dzieł, a w razie konieczności – ich redukcja. Wszystko to ma się dokonywać z poczuciem realizmu i odpowiedzialności.

Siostry Służebniczki mają szczególne miejsce w społeczności Dębicy. Czy Siostry nadal będą tak aktywnie uczestniczyć w życiu miasta – a może jeszcze bardziej?

Oczywiście, chcemy i będziemy się starały nadal służyć społeczności Dębicy najlepiej, jak potrafimy. Jesteśmy otwarte na różne formy współpracy ze środowiskami, którym bliska jest sprawa wychowania młodego pokolenia oraz pielęgnowania tradycji rodzinnych i patriotycznych, troska o rodzinę, osoby chore, samotne i starsze. Pragniemy kontynuować rozpoczęte projekty, inicjatywy, takie jak debata o wychowaniu, spotkania formacyjne dla dorosłych. Mamy nadzieję, że przy dobrej współpracy ze Stowarzyszeniem im. Edmunda Bojanowskiego „Dobroć”, starostwem powiatowym i urzędem miasta uda nam się wspólnie zrealizować wiele dobrych działań, które będą służyć mieszkańcom Dębicy i okolic.

Charyzmat Sióstr Służebniczek to przede wszystkim posługa opiekuńczo-wychowawcza wśród dzieci i młodzieży. To teraz ogromnie trudne i ważne zadanie, z uwagi na to, co dzieje się z młodymi ludźmi. Mam na myśli samobójstwa, depresje, agresję...

W obecnych czasach, gdy dzieci i młodzież nie uznają autorytetów, gdy w wielu domach panuje zbyt liberalny styl wychowania, a często zapracowani rodzice nie poświęcają uwagi i czasu swym pociechom, mnożą się problemy, również te natury psychicznej. Nie poddajemy się jednak i nie rezygnujemy ze swej misji, którą jest ochranianie osoby i jej godności. Podejmujemy działania, by ochraniać w dzieciach i młodzieży to, co dobre – Boże, by chronić je przed złem i współczesnymi zagrożeniami. W naszej pracy realizujemy program integralnego wychowania według koncepcji pedagogicznej bł. Edmunda Bojanowskiego. Program obejmuje wszystkie sfery rozwoju człowieka i jest oparty na chrześcijańskim systemie wartości. W procesie wychowania szanowane są i zachowywane tradycje rodzinne, religijne i narodowe. Integralnymi częściami tych działań są współpraca z rodzicami i budowanie wspólnoty wychowującej. Wychowanie integralne stwarza możliwości rozwoju człowieka, który w rzeczywistości, w której się znajduje i do której zmierza w sposób prawy, odpowiedzialny i twórczy, przeżywa swoje życie.

2025-06-17 15:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rosyjski dron uderzył w pociąg jadący do Warszawy z Kijowa

2026-09-13 12:22

[ TEMATY ]

pociąg

rosyjski dron

Warszawa‑Kijów

Adobe Stock

Rosyjski bezzałogowiec uderzył w niedzielę w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa, który w chwili ataku znajdował się w odległości 2 km od granicy z Polską - przekazały ukraińskie koleje państwowe (Ukrzaliznycia), cytowane przez agencję Ukrinform. W ataku nikt nie ucierpiał.

Podziel się cytatem – poinformował przewoźnik na Telegramie.
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: prześladowanym dajemy nadzieję

2026-09-13 19:32

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

prześladowani

Vatican Media

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

Papieska Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa w ponad 140 krajach

W Rzymie spotkali się asystenci kościelni papieskiej fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wybrali swojego przewodniczącego, którym został ks. prał. Friedrich Bechina. Austriacki kapłan w rozmowie z Vatican News opowiada o działalności organizacji, jej zadaniach i najważniejszych obszarach pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję