Reklama

Niedziela Małopolska

Jest nadzieja

Wartości, na których budujemy, to jest fundament – przekonuje w rozmowie z Niedzielą ks. Mirosław Kozina.

Niedziela małopolska 24/2025, str. V

[ TEMATY ]

Nowy Targ

Archiwum parafii

Ks. Mirosław Kozina

Ks. Mirosław Kozina

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Jaką rolę spełnia w parafii patron?

Ks. Mirosław Kozina: Wskazuje kierunek, w którym jako wspólnota powinniśmy podążać. Nasz patron – św. Brat Albert Chmielowski to wzór człowieka oddanego służbie ludziom najbiedniejszym, najbardziej potrzebującym. On dostrzegał w każdym człowieku (w dziecku i dorosłym) oblicze Jezusa. Z tego, co zauważyłem, chociaż jestem proboszczem od niedawna, to w naszej wspólnocie można dostrzec ducha św. Brata Alberta. Parafianie mają świadomość, jak ważne jest niesienie pomocy potrzebującym. Mogą o tym świadczyć m.in. działania pomocowe organizowane w parafii. np. akcja dla pogorzelców, dla powodzian czy zaangażowanie od lat w cykliczny projekt Szlachetnej Paczki. Angażujemy się też w Światowy Dzień Ubogiego, w zbiórki Caritasu. Parafianie są bardzo hojni, mają otwarte serca, nie przechodzą obojętnie obok tragedii, które spotykają osoby, społeczności nie tylko w ich najbliższym otoczeniu.

W posłudze duszpasterskiej dba Ksiądz szczególnie o formację dzieci i młodzieży. Dorośli nie są zazdrośni o takie priorytety?

Reklama

Oczywiście, że nie (śmiech). Ze spotkań z parafianami np. podczas wizyty duszpasterskiej, wynika, że cieszy ich poszerzanie oferty dla najmłodszych w parafii. Myślę, że to ważne, jeśli ksiądz też jest i uczy w szkole. A i dla mnie spotkanie z uczniami w szkole jest cenne – dzięki dzieciom poznaję ich rodziny. Dlatego ubolewam, że ograniczono ilość godzin religii w szkole. Dzięki tym spotkaniom zdarza się, że czasami dziecko mobilizuje rodziców, np. do udziału w nabożeństwach w ciągu roku liturgicznego, a nawet w niedzielnej Eucharystii. Byłem zdumiony liczbą dzieci uczestniczących w minionym roku w Roratach. O 6.45 kościół wypełniali nasi uczniowie. Zauważyłem, że jeśli wspólnota zaproponuje najmłodszym parafianom ciekawą ofertę, to razem z nimi przyjdą ich najbliżsi. Odnoszę wrażenie, że rodzice najmłodszych parafian coraz bardziej angażują się w życie naszej wspólnoty, a to wynika także z faktu, że w parafii dzieci i młodzież mogą się formować w scholce, w Liturgicznej Służbie Ołtarza czy w Grupie Apostolskiej.

Dlaczego upowszechnianie wartości chrześcijańskich wśród najmłodszych jest dziś tak istotne?

Jeśli dzieci, młodzież nauczą się właściwych dla katolika zachowań, postaw, to jest nadzieja, że będą je praktykować w dorosłym życiu. Te wartości, na których budujemy, to fundament, a od niego zależy wszystko. Nie możemy liczyć na pozytywne efekty, jeśli – jak to mówił Pan Jezus – budujemy na piasku. Jeżeli natomiast ten fundament będzie solidny, jeśli w jego powstanie włożymy wysiłek, energię, środki materialne, to jest szansa, że wzniesiemy trwałe dzieło. Podobnie jest z każdym dzieckiem we wspólnocie. O jego formację dba rodzina, ale też parafia. Jesteśmy odpowiedzialni za kolejne pokolenia, za świadome wychowywanie w duchu chrześcijańskich wartości. Na tym fundamencie powinniśmy budować piękne, trwałe, wartościowe budowle, które nie runą, choć czasami mogą pojawić się delikatne pęknięcia. Jeśli będziemy budować na Bogu, na skale, na dekalogu, to się nie zawiedziemy, a słowa hymnu: „...W Tobie Panie zaufałem, Nie zawstydzę się na wieki” znajdą potwierdzenie w życiu kolejnych pokoleń Polaków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-06-10 13:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

By strzec i upowszechniać dziedzictwo

Niedziela małopolska 39/2021, str. VI

[ TEMATY ]

sanktuarium

abp Marek Jędraszewski

Nowy Targ

MFS/Niedziela

Metropolita krakowski wręcza ks. proboszczowi dekret ustanawiający sanktuarium

Metropolita krakowski wręcza ks. proboszczowi dekret ustanawiający sanktuarium

To w archidiecezji krakowskiej drugie diecezjalne sanktuarium św. Jana Pawła II, a pierwsze na Podhalu, które polski papież tak ukochał.

W sobotnie popołudnie 11 września w kościele na nowotarskiej Równi Szaflarskiej zebrali się parafianie i zaproszeni goście, w tym liczne grono kapłanów, sióstr zakonnych oraz przedstawiciele władz samorządowych, aby uczestniczyć w ogłoszeniu, przez metropolitę krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, sanktuarium św. Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: lekarz wyjaśnia, czym jest guzek płuca

2026-10-11 17:42

[ TEMATY ]

zdrowie

lekarz

diagnoza

Adobe Stock

Wykrycie guzka w płucu nie oznacza automatycznie choroby nowotworowej - podkreśla w wypowiedzi dla włoskiej agencji ANSA prof. Federico Venuta, chirurg klatki piersiowej z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza.

„Obecność guzka w płucach wymaga dokładnej oceny medycznej, ale nie należy jej automatycznie kojarzyć z chorobą nowotworową. Zmiana sama w sobie nie pozwala na postawienie takiej diagnozy” - wyjaśnia prof. Federico Venuta, kierownik Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej w rzymskiej Poliklinice Umberto I.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję