Reklama

Niedziela Lubelska

Śpiewają pieśń nową

Archidiecezjalny chór chłopięco-męski „Pueri Cantores Lublinenses” świętował 10-lecie istnienia.

Niedziela lubelska 22/2025, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

W jubileuszowym koncercie chór „Pueri Cantores Lublinenses” wystąpił wraz z Chórem Jana Pawła II i Chórem Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie

W jubileuszowym koncercie chór „Pueri Cantores Lublinenses” wystąpił wraz z Chórem Jana Pawła II i Chórem Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jubileusz stał się okazją do wspólnej modlitwy. Podczas Mszy św. w archikatedrze lubelskiej abp Sta-nisław Budzik dziękował Bogu za chór, który jest „dziełem ważnym dla Kościoła, dla piękna Liturgii, dla budowania wspólnoty, dla wznoszenia myśli ku Bogu”. Jak to zostało przypomniane, chór został powołany do istnienia przez metropolitę lubelskiego 23 maja 2015 r., w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego, z siedzibą przy parafii Matki Bożej Różańcowej – sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie.

– Patronat Ducha Świętego i atmosfera sanktuarium okazały się bardzo owocne. Dla sukcesu chóru ważny był także wymiar ludzki: zapał młodych chórzystów i rodziców oraz życzliwość proboszczów, a także współpraca muzyków i wielkie zaangażowanie oraz talenty pierwszego dyrygenta ks. Attili Hontiego; żałujemy, że wybrał inną drogę i modlimy się za niego – powiedział abp Budzik. – Przed 10 laty wyraziłem nadzieję, że chór swoją działalnością muzyczną będzie się przyczyniał do pomnażania chwały Bożej przez udział w nabożeństwach, do rozwijania kultury muzycznej na terenie archidiecezji lubelskiej, a także do pogłębiania duchowo-religijnej formacji członków zespołu śpiewaczego. Cieszymy się, że chór idzie dalej tą drogą pod przewodnictwem dyrygent Agnieszki Tyrawskiej i asystenta kościelnego ks. Tomasza Lisieckiego – podkreślił ksiądz arcybiskup. Gratulując zespołowi wielu osiągnięć, życzył, by chórzyści nie żałowali trudu, bo ich wierność i systematyczność rodzi piękno i kształtuje ducha. – Nie zrażajcie się trudnościami, one są wpisane w każde ludzkie dzieło i w każde ludzkie życie. Droga bez trudu prowadzi donikąd – powiedział. Parafrazując św. Augustyna, abp Stanisław Budzik życzył, by chórzyści „śpiewali Panu pieśń nową, śpiewali ją głosem, sercem i życiem”.

Mikołaj Bogusz z Wilczopola śpiewa w chórze od kilku lat. – Kiedy byłem w 7 klasie szkoły podstawowej, do chóru zaprosił mnie ks. Honti. Zaintrygowało mnie, że jest to chór męski, w którego repertuarze jest śpiew liturgiczny. Spróbowałem i śpiewam do dzisiaj – dzieli się tegoroczny maturzysta. Jak podkreśla, największą wartością chóru jest śpiew na chwałę Boga, ale też doświadczenie piękna Eucharystii i wspólnoty. – Cieszę się, że śpiewem pomagamy ludziom modlić się i odkrywać głębię wiary, głębię Eucharystii – mówi młody mężczyzna. Zwraca uwagę, że łacińskie śpiewy, wykonywane często w wielogłosie, są nie tylko piękne, ale przede wszystkim prowokują osobiste pytania o Chrystusa i Kościół. Agnieszka Tyrawska, obecna dyrygentka, podkreśla, że największą siłą chóru jest młodość i dźwięczne głosy, które sięgają nieba. – Praca daje mi wiele radości. Chociaż tematyka wykonywanych przez nas utworów jest poważna, nie można ich śpiewać będąc smutnym. Liturgiczne pieśni niosą nadzieję i radość, co staramy się przekazywać, śpiewając w czasie Mszy św. i podczas koncertów – mówi Agnieszka Tyrawska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-05-27 14:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przyjaciele ubogich

Niedziela lubelska 47/2024, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Do wspólnego obiadu w „namiocie spotkania” zasiadło ok. 200 osób

Do wspólnego obiadu w „namiocie spotkania” zasiadło ok. 200 osób

Każdy może pomagać innym. Liczy się nie tylko pomoc materialna, ale też duchowa; uśmiech, podana dłoń, przebaczenie, budowanie wspólnoty – powiedział abp Stanisław Budzik.

W niedzielę, 17 listopada, w „namiocie spotkania” przed archikatedrą lubelską do wspólnego posiłku zasiadło niemal 200 osób bezdomnych, samotnych, ubogich. Spotkanie z okazji obchodzonego już po raz 8. Światowego Dnia Ubogich zorganizowała Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Świąteczny obiad poprzedziła Msza św. sprawowana pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Dzięki zaangażowaniu pracowników, wolontariuszy i darczyńców Caritas, na twarzach osób zmagających się z kryzysem bezdomności i ubóstwem pojawił się uśmiech. Jak podkreślali beneficjenci, w tym dniu najważniejsze dla nich było serdeczne spotkanie z drugim człowiekiem.
CZYTAJ DALEJ

Świadek nadziei

2026-07-28 14:55

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 22

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.pl

Bł. Henryk Krzysztofik

Bł. Henryk Krzysztofik

Był kaznodzieją i spowiednikiem, unikał rozgłosu. Wojna sprawiła, że miejscem jego posługi stała się więzienna cela.

Czy w chwili próby potrafilibyśmy zachować się tak, jak trzeba, a przy tym nie stracić nadziei? Skromny kapucyn z maleńkiego Zachorzowa na ziemi opoczyńskiej wytrzymał próbę czasu. Józef Krzysztofik urodził się w 1908 r. w rodzinie rolników. Do zakonu kapucynów wstąpił jako bardzo młody człowiek. Przyjął zakonne imię Henryk. Okazał się na tyle zdolny, że przełożeni wysłali go na studia do Holandii, a następnie na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie. Po powrocie do kraju pracował w Lublinie. Był cenionym wykładowcą, kaznodzieją i spowiednikiem, ale unikał rozgłosu.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję