Na spotkanie do Rzeszowa w Niedzielę Bożego Miłosierdzia przybyli bp Antoni Długosz, Magdalena Buczek, założycielka PKRD wraz z Mamą oraz o. Piotr Dettlaff, redemptorysta, opiekun duchowy wspólnoty. Zgromadzonych przywitał o. Piotr. Następnie głos zabrała Madzia Buczek, która powiedziała, że to wielka radość, iż zgromadziliśmy się w Święto Bożego Miłosierdzia, by wypraszać hojne łaski z miłosiernego Serca Jezusa. Zachęciła do zyskania odpustu zupełnego w tym szczególnym dniu przez wołanie z wiarą: „Jezu, ufam Tobie”.
Następnie pozdrowienia skierował kustosz sanktuarium ks. Waldemar Dopart. – Przyszliśmy do św. Józefa po nadzieję, by otwierać się w tych trudnych czasach na Pana Boga, który przychodzi, by napełniać nas swoim miłosierdziem – podkreślił. Zachęcił też do praktykowania Różańca, jako modlitwy dającej nadzieję.
Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Długosza, który wygłosił homilię. Kaznodzieja przypomniał dzieciom, jak wiele otrzymaliśmy od Pana Boga: piękny świat, życie, a także wskazówki, jak spędzić nasz czas na ziemi. Tymi wskazówkami są Boże przykazania i jeśli ich przestrzegamy, to jesteśmy przyjaciółmi Pana Jezusa. Kaznodzieja zwrócił uwagę na spowiedź świętą, która jest sakramentem Bożego Miłosierdzia. Spotkanie zakończył koncert w wykonaniu bp. Antoniego Długosza. Dzieci włączały się w śpiew i taniec, wielbiąc Pana Boga.
Po Eucharystii bp Długosz wraz z Madzią Buczek zaprosili uczestników na Ogólnopolskie Spotkanie Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci 22 czerwca br. na Jasnej Górze.
Od setek lat uroczystości ku czci Patronki w Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej były bardzo uroczyście obchodzone i zawsze z udziałem wielkich rzesz wiernych.
Tak było począwszy od koronacji 8 września 1763 r. w święto Narodzenia Matki Bożej, której przewodniczył abp lwowski Wacław Hieronim Sierakowski. Kroniki podają, że w uroczystościach wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów i niemal 200 kapłanów.
Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
O potrzebie zachowania wierności Następcy Piotra oraz jego nauczaniu przypomniał Leon XIV niemieckim kapłanom z Kolegium Campo Santo w Watykanie. Powstało ono przed 150 laty jako miejsce schronienia dla niemieckich księży, nękanych w ojczyźnie polityką kultrkampfu kanclerza Bismarcka. Również i dziś kolegium to ma być bezpiecznym miejscem formacji - powiedział Ojciec Święty.
Kapłańskie Kolegium Campo Santo znajduje się wewnątrz Watykanu przy cmentarzu niemieckim. Jego początki jako ośrodka dla pielgrzymów przybywających do Rzymu z terytorium cesarstwa sięgają VIII wieku. W XIX w. miejsce to - jak przypomniał Papież - nabrało szczególnego znaczenia dla kapłanów z terenów Cesarstwa Niemieckiego, po tym jak polityka kulturkampfu utrudniła, a niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiła działalność duchowieństwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.