Reklama

Niedziela w Warszawie

Warto było czekać

O powstanie tej wspólnoty modlono się przez 20 lat. Wydawało się, że wszystko stoi na przeszkodzie do jej utworzenia, a sami zainteresowani przechodzili częste próby wiary. Wreszcie się udało. Radość jest tym większa.

Niedziela warszawska 19/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Kobyłka

Barbara Wiśniowska

Modlą się wspólnie, uwielbiają śpiewem, słuchają Słowa Bożego i konferencji

Modlą się wspólnie, uwielbiają śpiewem, słuchają Słowa Bożego i konferencji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Matki Teresy z Kalkuty w Kobyłce powstała pod koniec 2004 r. Parafianie pomagali przy przy budowie kaplicy, a później kościoła, równie chętnie przygotowywali plenerowe Msze św., procesje, ołtarze na Boże Ciało, nosili sztandary.

Dla wszystkich

– Nie mieliśmy organisty, powstał chórek młodzieżowy – wspomina Grażyna Murawska, parafianka. – Zajmowałam się bielankami, a mąż – ministrantami, śpiewał psalmy, czytał. Od początku istnienia parafii marzyliśmy o wspólnocie ewangelizacyjnej. Przeszliśmy niegdyś formację oazową. W sąsiednich parafiach pełno było wspólnot. My pragnęliśmy, żeby powstała i w naszej. Taka dla wszystkich chętnych, nie tylko dla młodzieży albo dla małżeństw.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jednak mimo sporej liczby osób praktykujących wspólnota nie powstawała. Nie pomagał marketing szeptany ani ogłoszenia parafialne. Na spotkania organizacyjne przychodziło za mało osób.

Murawscy znaleźli sobie inną wspólnotę na warszawskiej Starówce, ale w 2005 r. wpadli też na pomysł, że będą się modlić o powstanie grupy ewangelizacyjnej w parafii. Codziennie ofiarowywali w tej intencji dziesiątek Różańca. Wprawdzie zebrały się dwa kręgi dla matek i dla ojców, ale były to grupy zamknięte. Matki przeszły formację sióstr szensztackich, od piętnastu lat spotykają się w domach co dwa tygodnie. Grupa ojców nie przetrwała próby czasu.

Reklama

Murawscy nie ustawali w modlitwach o wspólnotę ewangelizacyjną otwartą dla każdego – dla małżonków i dla samotnych niezależnie od wieku.

Pokładali wielką nadzieję w rekolekcjach głoszonych przez ks. Romana Trzcińskiego, bo on zazwyczaj nawołuje do zakładania wspólnot. Wtedy jednak wszyscy zainteresowani zapomnieli o ogłoszeniu naboru. Niedawno powstał krąg Domowego Kościoła. Tylko dla małżonków.

– Rok temu zdecydowaliśmy na posiedzeniu rady parafialnej, że wspólnotę założymy po kilkutygodniowym Seminarium Odnowy Wiary, które wkrótce zorganizujemy – opowiada Grażyna. – Żaden termin nie pasował. Stwierdziłam, że nie ma na co czekać. Ustalono termin 6 lutego 2025 r., choć wiedziałam, że w ferie będzie niższa frekwencja. Niektórym nie pasowały czwartki. Chcieliśmy zaprosić osoby z sąsiednich parafii, żeby mogły skorzystać. W najbliższej w tym samym terminie zorganizowali kurs. Mnóstwo drobiazgów wydawało się przeszkadzać powstaniu wspólnoty, ale nie poddawałam się. Zawierzyliśmy Bogu.

Można dołączyć

Ojciec Paweł Drobot, redemptorysta, zgodził się poprowadzić seminarium Seminarium Odnowy Wiary. Ukończyło je 14 z 16 uczestników, którzy je zaczęli.

– Ostatnie spotkanie było wzruszające – podsumowuje Grażyna. – Propozycja utworzenia wspólnoty spotkała się z entuzjazmem wszystkich uczestników. Jeden przyszedł z żoną po raz pierwszy. Wszyscy z wielką otwartością dzielili się, ile Bóg zdziałał w ich życiu podczas seminarium.

Wspólnota czeka więc na wszystkich chętnych w czwartki o godz. 19 w kaplicy na tyłach kościoła, a w pierwsze czwartki w kościele. Formacja zacznie się szkołą modlitwy. Nie zabraknie czytania Słowa Bożego, dzielenia w grupach i uwielbienia.

– Cieszę się z jej powstania – podsumowuje ks. proboszcz Paweł Sołowiej.

2025-05-06 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bijące serce pod Warszawą

Niedziela warszawska 46/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Kobyłka

Barbara Wiśniowska

W parafii działa kilka chórów. Jednym z nich jest zespół Trinitas

W parafii działa kilka chórów. Jednym z nich jest zespół Trinitas

Zaledwie 20 km od centrum stolicy stoi świątynia, która może konkurować z najpiękniejszymi kościołami Europy. Jednak bazylika Świętej Trójcy w Kobyłce to nie tylko perła baroku, ale miejsce, gdzie historia i duchowość tworzą nierozerwalną całość.

Konsekrowana w 1741 r. bazylika zachwyca już od progu. Fasada o harmonijnych proporcjach prowadzi do wnętrza. A w nim włoscy malarze, sprowadzeni przez fundatora – bp. Marcina Załuskiego – pokryli ściany i sklepienia freskami, które jak w barokowym teatrze rozciągają przestrzeń, wciągając wiernych w ewangeliczne sceny. To tzw. XVIII w. „Biblia ubogich” – obrazowe kazanie w kolorze, światłocieniu i ruchu. Nad ołtarzem głównym rozgrywa się scena Narodzenia Pańskiego, a sklepienie rozświetla wizja adoracji Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dominik Savio, zakonnik

[ TEMATY ]

św. Dominik Savio

pl.wikipedia.org

Św. Dominik Savio

Św. Dominik Savio
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję