Reklama

Kościół

Renesans narodził się w... Bizancjum

Dzięki mozaikom i freskom kościoła na Chorze możemy sobie wyobrazić bogactwo duchowości chrześcijańskiej w czasach bizantyjskich, gdzie każda dziedzina życia zdawała się wołać o wyjaśnienie przez pryzmat Ewangelii.

Niedziela Ogólnopolska 9/2025, str. 24-25

[ TEMATY ]

Kościół

Hakan Kaner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zdecydowana większość publikacji na temat sztuki wczesnochrześcijańskiej – czy to z okresu przed edyktem mediolańskim z 313 r., kiedy wiara chrześcijan była prześladowana, czy też tuż po edykcie, gdy wolno już było manifestować swoje religijne przekonania także w przestrzeni publicznej – odsyła nas do malarstwa katakumbowego lub pierwszych bazylik rzymskich. Odnajdywane tam freski charakteryzują się wielką prostotą, jak gdyby pierwsi chrześcijanie świadomie chcieli odseparować się od przepychu pogańskiej sztuki antycznej. Mozaiki natomiast, zwłaszcza te, które powstawały już po wydaniu edyktu tolerancyjnego, śmielej łączyły elementy biblijne z mitologicznymi, tym bardziej że symbolika, którą posługiwali się artyści świata antycznego, na długo pozostawała łatwo czytelna dla mieszkańców obszaru Morza Śródziemnego, gdzie chrześcijaństwo rozwijało się najprężniej.

Symbolem nowym, centralnym i zarezerwowanym do oddawania czci stał się krzyż. Matka cesarza Konstantyna – św. Helena, zwłaszcza po odbyciu pielgrzymki do Ziemi Świętej i odnalezieniu relikwii Krzyża Świętego, wydała dekret, który zakazywał umieszczania znaku krzyża na posadzkach. Dekret ten był restrykcyjnie przestrzegany przy wznoszeniu pierwszych bazylik na obszarze Ziemi Świętej oraz na terenie podlegającym jurysdykcji Konstantynopola.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Z obszarem pod wpływami sztuki bizantyjskiej kojarzona jest najczęściej świątynia Hagia Sophia, która jednak po spustoszeniu dokonanym przez rycerzy wypraw krzyżowych nie zachowała do naszych czasów swojego pierwotnego splendoru. By mieć wgląd w bogactwo sztuki bizantyjskiej, która stała się impulsem do rozwoju epoki renesansu na obszarze Italii oraz krajów Europy Zachodniej i Północnej, należy odwiedzić dawny kościół św. Zbawiciela na Chorze (dziś dzielnica Edirnekapi w Stambule). Po zdobyciu Konstantynopola przez armię muzułmańską w 1453 r. kościół ten, podobnie jak Hagia Sophia, został przekształcony w meczet. Miał to być symboliczny gest rewanżu za liczne przemianowywania na kościoły meczetów Andaluzji.

Twórcza fala uchodźcza

Upadek Konstantynopola i pozostałych terytoriów bizantyjskich doprowadził do masowego napływu uchodźców do Europy. Wielu z nich osiedliło się we Włoszech. W grupie przybyszów obok architektów, wykładowców, astronomów, filozofów i teologów znalazła się liczna grupa artystów, którzy zainicjowali nowe trendy i stali się prekursorami renesansu. Wraz z wrażliwością estetyczną, kształtowaną przez wieki w duchu chrześcijańskiego Wschodu, przybysze przywieźli ze sobą rękopisy ze zniszczonych bibliotek Konstantynopola i innych miast bizantyjskich. Do XV wieku włoscy humaniści zajmowali się głównie studiowaniem retoryki. Tak naprawdę nie interesowały ich spekulacje metafizyczne. Sytuacja ta miała się jednak zmienić, gdy po raz pierwszy ukazały się kompletne dzieła Platona. Dało to impuls do powstania neoplatońskiej szkoły filozoficznej we Florencji.

Przywiezione zostały również oryginalne egzemplarze dzieł Arystotelesa, które dotąd dostępne były jedynie za pośrednictwem komentarzy arabskich, zwłaszcza Awerroesa. Po raz pierwszy po upadku Konstantynopola włoscy humaniści mieli okazję studiować dzieła tego filozofa pod okiem bizantyjskich uchodźców.

Biblia pauperum „na polach”

Reklama

Powróćmy do Konstantynopola. Kościół św. Zbawiciela na Chorze (dzisiejszy meczet Kariye) można śmiało nazwać światowym centrum doskonale zachowanych mozaik i fresków reprezentujących estetykę i teologię wczesnochrześcijańską oraz ważne i piękne przykłady malarstwa wschodniorzymskiego z jego ostatniego okresu. Idea głębi w mozaikach i ruchomy styl postaci mają wybitne znaczenie artystyczne w średniowieczu, zapowiadają bowiem epokę renesansu.

Tematyka zaczerpnięta jest zarówno z Ewangelii, w tym przypadku z Ewangelii według św. Mateusza, która przekazuje wiele szczegółów pominiętych przez pozostałych Ewangelistów, jak i z literatury apokryficznej, w tym głównie Protoewangelii Jakuba, by zilustrować bogato zaprezentowaną mariologię.

Nazwa „Kariye” (wieś) pochodzi od starogreckiego słowa „Khora” (????), które dosłownie oznacza „na polach” lub „na wsi” i nawiązuje do lokalizacji dawnego klasztoru poza murami Konstantynopola – murami Teodozjusza, które zbudowano w latach 408-450. Kościół Chora pierwotnie został zbudowany na początku IV wieku jako część kompleksu klasztornego poza murami miasta, a następnie rozbudowany za panowania cesarza Justyniana w VI wieku. Dalsze naprawy znacznie zmieniły pierwotny wygląd klasztoru. Obecny budynek ma plan cyborium z XIV wieku.

Reklama

Wystrój wnętrz to dosłowna Biblia pauperum, umożliwiająca „wczytywanie się” w teksty biblijne osobom niepiśmiennym właśnie dzięki wyrazistym przedstawieniom kolejnych scen z życia Jezusa i Jego Matki. Freski i mozaiki klasztoru na Chorze nie wykorzystują elementów symboliki świata antycznego. Jest to czysta teologia i mariologia „rozpisana” na podobieństwo bizantyjskich ikon na ścianach, sklepieniach i dosłownie na prawie każdym skrawku, by skłaniać do kontemplacji oraz edukować w wierze chrześcijańskiej. Nie oznacza to jednak ubóstwa wykorzystywanych środków – posłużono się najbardziej śmiałymi kolorami (tu potrzebna jest umiejętność tzw. czytania ikon, gdzie każdy kolor, jak również gest ciała, dłoni itp. mają znaczenie teologiczne). Użyto wiele złota, wykorzystano długą tradycję tworzenia mozaik. Te mozaiki bizantyjskie to najbardziej wyszukana i najdroższa forma dekoracji ściennej stosowana w Bizancjum.

Wraz z ustanowieniem tolerancji chrześcijaństwa w IV wieku i początkiem budowy kościołów stosowanie małych kostek (tesserae) jako medium artystycznego nie ograniczało się do mozaik podłogowych. Uznano, że umieszczanie przedstawień postaci świętych i wydarzeń biblijnych na ścianach i sufitach kościołów jest bardziej stosowne niż na podłogach, po których przecież się chodzi. Stopniowe przechodzenie do wykonywania mozaiki jako dekoracji ściennej umożliwiło wykorzystanie większej różnorodności bardziej delikatnych materiałów do jej tworzenia. Obok wielobarwnych kamieni i marmurów, typowych dla mozaik podłogowych, artyści stosowali cegłę lub terakotę, półszlachetne kamienie oraz nieprzezroczyste kolorowe szkło. Złote i srebrne mozaiki uzyskiwano przez umieszczenie folii między warstwami przezroczystego szkła. Tessery różniły się znacznie wielkością – najmniejsze służyły do modelowania twarzy i innych ważnych szczegółów.

Droga ku kontemplacji

Chora to tylko jeden z wielu powstałych na obszarze Konstantynopola monasterów w IV wieku, kilka innych możemy podziwiać z zewnątrz, niektóre zostały zamienione na meczety, inne służyły praktycznym celom w czasach otomańskich, jeszcze inne nie przetrwały, choć o ich lokalizacji rzetelnie informują nas materiały źródłowe.

Dzięki zachowanym mozaikom i freskom w klasztorze na Chorze możemy sobie wyobrazić bogactwo duchowości chrześcijańskiej w czasach bizantyjskich, gdzie każda dziedzina życia zdawała się wołać o wyjaśnienie przez pryzmat Ewangelii i jednocześnie żadna sfera życia nie była wyłączona z przeżywania jej w duchu wiary. Freski i mozaiki Chory to przeogromne bogactwo treści, gdzie każdy element ma teologiczne znaczenie, więc trzeba być wpierw wprowadzonym, a następnie poprowadzonym na drodze odczytywania poszczególnych scen. Piękno estetyczne, niepodważalny kunszt artystyczny potężnieje wraz z pogłębianiem znaczenia religijnego, które zaczyna poruszać już nie tylko nasze zmysły, ale także sumienie...

Tak jak filozofia, czyli umiłowanie mądrości, oddzieliła się w epoce renesansu od teologii, podobnie i sztuka europejska bardziej skoncentrowała się na ziemskim przeżywaniu człowieczeństwa. By móc na nowo odkrywać nadprzyrodzony wymiar naszego ziemskiego pielgrzymowania, potrzeba nam wyruszyć w drogę ku kontemplacji – i tu sztuka bizantyjska może być bardzo pomocna.

2025-02-25 11:26

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrystus obecny w Kościele

Niedziela świdnicka 41/2015, str. 5

[ TEMATY ]

Kościół

Jezus Chrystus

Karina Wiśniowska/karina.wisniowska@gmail.com

Jezus Chrystus, który dokonał dzieła naszego zbawienia, nie pozostał w widzialnej postaci wśród nas, ale odszedł do nieba, zesłał Ducha Świętego. Pozostał z nami w swoim Kościele, ale już w sposób niewidzialny, sakramentalny, dalej działając przez swojego Ducha. Jezus znikł sprzed oczu historii, zostawiając jednak na ziemi swoich uczniów, widzialnych uczniów, tych, których wybrał, którym odsłonił głębię swojej nauki, na oczach których czynił cuda, którym ukazał się po zmartwychwstaniu i których obdarzył darami Ducha Świętego. On odszedł, a oni zostali. Ale i On też jakoś pozostał, powiedział przecież: „Jestem z wami aż do skończenia świata” (Mt 28, 20), ale wiemy, że Jezus mówił o obecności innej, niewidzialnej, o obecności sakramentalnej. Ci uczniowie dali początek dziełu Chrystusa, któremu na imię Kościół. Kościół, lud nieogarniony, ochrzczony w imię Chrystusa stał się miejscem działania i obecności Chrystusa na ziemi, działania w mocy Ducha Świętego. Czasem stawiamy takie pytania: dlaczego Chrystus założył Kościół? dlaczego swoją naukę i dzieło odkupienia złożył w Kościele? Odpowiedź wydaje się być prosta: Chrystus przyszedł na świat dla wszystkich: dla wszystkich ludzi i dla wszystkich pokoleń; chciał, żeby Jego dzieło zbawcze było dostępne dla wszystkich ludzi, wszystkich narodów i wszystkich czasów. Nie przyszedł zatem tylko dla tych, których spotkał za swego ziemskiego życia, chciał być, chciał stać się wszystkim dla wszystkich i ten Boży ogień, który Jezus zapalił w sercu ludzkości, miał odtąd płonąć i ogarnąć całą ludzkość. On płonie, nie spala się, w Kościele, który jest budowlą wzniesioną na opoce, którą jest Chrystus. Chrystus pozostał w tajemnicy Kościoła: pozostał w swoim słowie, pozostał w sakramentach, ale pozostał też w ludziach, których wybiera; w ludziach, którzy w Nim rozpoznali Zbawiciela, którzy przyjęli chrzest; w ludziach, którzy przyjmują Chrystusowy model życia, którzy na wzór swego Pana chcą być zawsze wierni Ojcu. A więc Kościół to Chrystus wszędzie obecny i udzielający się; Kościół uwielokrotnia i aktualizuje obecność Chrystusa, sprawia, że Chrystus jest obecny w różnych miejscach geograficznych i w każdym czasie historii. Jezus w pewnym momencie swego życia powiedział: „Lepiej dla was, żebym odszedł” (zob. J 16, 7), mając na myśli to, że kiedy jest w ludzkiej, widzialnej postaci wśród nas, jest dostępny tylko niektórym ludziom, natomiast będąc w postaci sakramentalnej, ma możliwość dotarcia do wszystkich.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie!

2025-08-31 14:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódza

ks. Paweł Kłys

– Byłoby czymś dziwnym, gdybyśmy w Kościele tworzyli takie wspólnoty, które zapraszają wszystkich, tylko nie Jezusa. A Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie! – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystości jubileuszu 25-lecia parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Łaskowicach.

Na rozpoczęcie liturgii proboszcz, ks. Ryszard Żurek, powitał metropolitę łódzkiego oraz przybyłych gości. Następnie przedstawił krótki rys historyczny parafii, która została erygowana 1 września 2000 r. dekretem abp. Władysława Ziółka. Jak zauważył ks. Żurek, parafia w Łaskowicach – położona na obrzeżach Łodzi – jest prawdopodobnie najmniejszą w diecezji, gdyż liczy zaledwie 399 wiernych. W imieniu wspólnoty parafialnej przedstawiciele wiernych podziękowali metropolicie za obecność i poprosili o modlitwę w intencji parafii.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: Nie możemy pozwolić na to, by doszło do deprawacji serc

2025-08-31 19:35

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Archidiecezja Krakowska

- Nasze wysławienie Boga za skarb wiary otrzymany przed wiekami tak wiernie, tak wspaniale przekazywany z pokolenia na pokolenie. A jednocześnie ta uroczystość dzisiejsza uświadamia nam, że przyszedł nasz czas - czas naszego pośrednictwa. (…) Na nas spoczywa obowiązek, by ten skarb wiary przekazywać dalej - mówił abp Marek Jędraszewski w czasie uroczystości odpustowych i jubileuszowych w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Mogilanach, która obchodzi 700-lecie istnienia.

Na początku liturgii metropolitę krakowskiego przywitali przedstawiciele parafii św. Bartłomieja Apostoła w Mogilanach. Proboszcz ks. Józef Milan wyraził wdzięczność za wszystkich kapłanów i siostry zakonne, budowniczych i dobrodziejów kościoła, a także za wszystkich wiernych, którzy modlili się w Mogilanach przez 700 lat istnienia parafii. Powitał wszystkich zaproszonych na uroczystość gości - władze samorządowe, dyrektorów lokalnych instytucji, poczty sztandarowe. Proboszcz poprosił arcybiskupa, by w swojej modlitwie ofiarował Panu Jezusowi „przeszłość, teraźniejszość i przyszłość” parafii św. Bartłomieja Apostoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję