Biskup podkreślił, że „ta fundamentalna zasada wpisuje się w treści przeżywanego 11 lutego Światowego Dnia Chorego”, i przewodniczył Mszy św. w intencji chorych i ich opiekunów w kościele św. Macieja w Andrychowie. Liturgię koncelebrowali kapłani dekanatu andrychowskiego na czele z dziekanem i proboszczem ks. prał. Stanisławem Czernikiem. Przy ołtarzu stanął także ks. Szczepan Kobielus, duszpasterz Apostolstwa Chorych i kapelan Beskidzkiego Centrum Onkologii w Bielsku-Białej.
Reklama
W homilii biskup odwołał się do rzeczywistości choroby i cierpienia, które należą do trudnych doświadczeń chrześcijańskiego życia. – Zdarza się, że choroba diametralnie zmienia życie, bo gdy odbiera większość naszych sił, wówczas zostaje jej podporządkowane życie wielu innych ludzi, którzy razem z chorym człowiekiem niosą krzyż cierpienia i bolesnego ograniczenia. Właśnie to uzależnienie w cierpieniu od drugich bywa dla wielu najtrudniejsze do zaakceptowania. Nawet wtedy, gdy bliscy poświęcają nam swój czas z miłością i uśmiechem, chcielibyśmy jak najszybciej wrócić do pełnej niezależności – mówił kaznodzieja, podkreślając jednak fakt, że w tym doświadczeniu Bóg nie pozostawia człowieka samego. – Cierpiącemu człowiekowi towarzyszy nie w charakterze zewnętrznego obserwatora czy świadka jego zmagań i bezradności, ale jako Ten, który współcierpi. Odpowiedzią na ból człowieka jest miłość wyrażona w misterium krzyża Jezusa Chrystusa. Dzięki tajemnicy wcielenia, drodze krzyżowej, wydarzeniu Golgoty i porankowi zmartwychwstania nasze cierpienie zostało odkupione. Dlatego Kościół uważa za swój obowiązek głoszenie chorym i cierpiącym nadziei chrześcijańskiej, zawsze obecnej, chociaż często ukrytej i trudnej do przyjęcia – mówił bp Greger. Przypomniał historię Światowych Dni Chorego, które zainicjował papież Jan Paweł II oraz okoliczności Roku Jubileuszowego, w którym andrychowski kościół św. Macieja został wyznaczony jako jedna z trzynastu jubileuszowych świątyń.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pasterz podziękował także tym, którzy opiekują się chorymi. – Myślę szczególnie o personelu szpitali, domów opieki i hospicjów, a także o krewnych i wolontariuszach towarzyszących ludziom chorym w ich domach. Dziękuję również wszystkim kapelanom szpitalnym – diecezjalnym i zakonnym – a także odwiedzającym ludzi chorych w domach. W całym wysiłku podjętym dla ratowania zdrowia i niesienia ulgi w cierpieniu, Chrystus doznaje szczególnego uszanowania. Niech On sam wynagrodzi wszystkim podjęty trud i wysiłek – mówił bp Piotr, zaznaczając, że miarą humanizmu i ewangelicznej dojrzałości jest sposób, w jaki traktujemy chorych i cierpiących.
Po homilii kapłani udzielili obecnym sakramentu namaszczenia chorych. Całość modlitewnego spotkania zakończyły adoracja oraz błogosławieństwo chorych Najświętszym Sakramentem na sposób lourdzki.