14 czerwca br., już po raz drugi, miał miejsce festyn rodzinny, który tak jak i poprzedni był organizowany przez wspólnotę parafialną z kościoła pw. Świętego Krzyża w Szczecinie.
Miejscem spotkania był plac przy ul. Brodzińskiego. Tu o godz. 11.00 modlitwą rozpoczęto zabawę, podczas której przygrywał zespół kleryków, a echo niosło daleko, odbijając się od
kwitnących o tej porze roku lip okalających plac.
Program był bogaty i dobrze pomyślany, szczególnie dla dzieci, bo pod ich kątem go zorganizowano. Były więc zawody sportowe, konkursy plastyczne oraz ruchu drogowego, a także wokalne
i taneczne, strzelanie z łuku i pistoletu automatycznego. Był też spektakl teatralny i pokaz sprzętu policyjnego. Ku radości dzieci udostępniono im wnętrza
samochodów, które z miejsca zaroiły się od ciekawskich. Była też straż graniczna z psem, który wzbudził duże zainteresowanie, gdy okazało się, że jest specjalistą od wykrywania narkotyków.
Pomyślano też o loterii fantowej i innych niespodziankach.
Nad bezpieczeństwem dzieci czuwała nie tylko policja, ale i lekarz, dr Krzysztof Szczur, który równocześnie udzielał gratisowo porad. Jest on znanym i cenionym ortopedą, więc
wiele osób skorzystało z bezpłatnych badań. Dr Krzysztof Szczur często udziela się w tej parafii. Prócz niego społecznie pracowali inni, którym nieobce są potrzeby drugiego człowieka.
Obserwowałam, ile serca wkładali w to, co robili, ale nie sposób ich wszystkich wymienić. Na festynie nie mogło zabraknąć grochówki ugotowanej przez panią Zosię, która zdradziła przede mną
tajniki sztuki kulinarnej. Ksiądz proboszcz Wenancjusz, gospodarz imprezy, miał powody do dumy, więc patrzył uszczęśliwiony na Księdza Oficjała, który przyszedł zobaczyć, jak w dawnej jego
parafii przebiega festyn pt. "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co się w niebie będzie działo".
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W sobotę 19 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi odbywa się spotkanie formacyjne dla kobiet „Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. Od rachunku sumienia do pojednania z Bogiem”. W wydarzeniu uczestniczą kobiety z różnych części Polski.
Na spotkanie przyszedł kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Wysłuchał części konferencji Marty Przybyły, ewangelizatorki, autorki książek i wolontariuszki posługującej w więzieniach, a następnie zwrócił się do uczestniczek. — Kobieta w rękach Bożego miłosierdzia jest niebezpieczna. Macie za przykład panią Martę. Niebezpieczna, bo wie, jak kochać i jak przebaczać — mówił kard. Krajewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.