Reklama

Zapiski z życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Nastał czerwiec. Zewsząd tchnienie ciepłego powietrza, takiego, które mnie niemal od wnętrza czule, delikatnie łagodzi. Zanurzam się w ten ocean wiosenny i z niedowierzaniem oglądam z dziecięcą zachłannością wszystkie przyrodnicze dziwy. Czerwiec mnie upomina. Po prostu kolejny czerwiec. I tak nie będzie trwał bez końca. Tak jak i życie, choć jego chwile niekiedy pozwalają ulec złudzeniu, że ziemskie prawa zostały zawieszone i może już tak pozostanie. Ale nie pozostaje. Zegar nadal tyka. Póki co siedzę w Dzień Zesłania Ducha Świętego na tarasie i chłonę całą jego słoneczność. A teraz całą niedoścignioność zapisuję. Słucham szeptów wiatru. Patrzę w zupełnie bezchmurne niebo, czekające na deszczową chmurę. Jaskółki wysoko. Oddycham lekko. Papież w Chorwacji mówi: "Bądźcie narodem, który się modli". Podają, że na bieżąco jest informowany o przebiegu referendum w Polsce. Tydzień temu w pewnym kościele ksiądz przyznał, że sumienie nie pozwala mu przeczytać całego listu biskupów w sprawie udziału w tym ważnym wydarzeniu. Opuszczał więc spore fragmenty. Można się zamyśleć. A jednak ludzie uwierzyli w nadzieję. Bo nie ma nic gorszego niż stagnacja, brak perspektyw, pozostawanie na marginesie, bez możliwości decydowania o przyszłości. Oczywiście jest jakieś ryzyko. Zawsze jest. Czy jednak chrześcijanin ma się bać wyzwań, nowych sytuacji. Dużo by o tym dyskutować. O północy nagle przyszła burza i spadł oczekiwany deszcz.

* * *

Reklama

Wróciłem z poranka poetyckiego w Bibliotece w Krośnie. Ledwie zdążyłem dojechać. Młodzież już czekała. Wcześniej jeszcze telewizja zrobiła mi ujęcie. Wszędzie teraz telewizja. Nie wystarczy już napisać ani powiedzieć, trzeba pokazać, jak ktoś rusza głową i wykonuje ręką gest. To ważne. A młodzież była nieśmiała, cicha. Taka nastawiona na słuchanie, co wymagało ode mnie większego wysiłku. W końcu musiałem czymś wypełnić całą godzinę. Jedna tylko uczennica spytała, czy zgadzam się z interpretacjami poezji, jakie dokonuje się na lekcjach w szkole. Nie wiem, jakie są te interpretacje, ale w ogóle trudne to zadanie. Nie ma przecież żadnych dobrych podręczników. A jeszcze każdy wiersz dzisiaj inny. Inny w metodzie i problematyce. To nie to co kiedyś. Dawniej. Ryzyko popełnienia błędu w rozumieniu teraz jest na pewno większe, ogromne, gdyż obcujemy z zasobem doświadczeń nie do końca znanych, a przecież to one najczęściej wypełniają wiersze. Potrzebna jest więc nie tylko wiedza, mimo że nie może wyjaśniać wszystkiego, ale też po prostu oczytanie i intuicja. Wtedy właśnie rozumiemy, o co poecie chodzi. Może więc zamiast współczesną poezję kaleczyć próbą racjonalizowania jej znaczeń za wszelka cenę, lepiej wyłącznie czytać i czytać. Wierzę raczej w tę metodę. Bo pewniejsza. Jeśli poeta napisał i ukrył swój sens w tekście, to przecież gdzieś w słowach i między słowami on musi być. I tylko kwestią czasu jest, kiedy on do nas dotrze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* * *

Mówiłem więc o poezji. To jedna z niewielu dziedzin, która towarzyszy doświadczeniu człowieka. Nie ma w niej klasycznych piękności, ale mierzy się z nienazwanym i nieobjętym. Dramatycznie wychyla się ku innemu światu. Wobec potęg technicznych, wobec cywilizacji, która na Marsa wysyła lądowniki kosmiczne, która dokonuje nieprawdopodobnych odkryć, poezja jest najsłabsza. Nie dysponuje żadnym widomym ani użytecznym atutem. A jednak cóż, że możemy być sprawni, praktyczni, skuteczni. Czyż nie odczujemy jakiegoś braku, gdy wpatrzymy się tak bezgranicznie w rzeczy, którymi się otoczyliśmy, ufając, że to wystarczy. Żadna rzecz nie jest w stanie wytworzyć tego rodzaju głodu, pragnienia, tęsknoty, jaki zawiera w sobie poezja. I Bóg. Brakiem współczesnej poezji jest to, że nie ma siły rozwinąć szerokiej wizji obejmującej współczesny świat. Skazana jest na cząstkowość, nawet na gubienie się, ale w tej cząstkowości, w tych drobinach jest zawsze jakiś wymiar prawdy. Oczywiście bardzo podmiotowej, która nie ma pretensji do wielkich ogólności. Tyle musi wystarczyć. Reszty trzeba szukać, dopowiadać ją sobie indywidualnie. Mnie to przekonuje. My niekiedy zanadto chcemy, by współczesny poeta powiedział wszystko. Od A do Z, całą tajemnicę istnienia, zwłaszcza żeby powiedział ją za nas. Nam dając do konsumpcji gotowy już wytwór. I wtedy wszystko będzie piękne i jasne. A dzisiaj i twórca, i czytelnik są w tej samej w zasadzie pozycji poszukiwania. Stawania przed tym, co nie zostało wypowiedziane, bo nie mogło być wypowiedziane. Towarzyszy nam znak zapytania. Czas gotowych formułek skończył się dawno. Teraz jest czas stawiania pytań i szukania drogi. Z takiej konieczności rodzi się poezja.

* * *

Lato. Wieś. Inną wieś pamiętam. Pełną ruchu od samego rana. Krowy wychodzące na łąki, jakieś owieczki, także gęganie stad gęsi, których pierze darło się zimowymi wieczorami. Wyjeżdżanie końskich zaprzęgów w pola. Pola pełne ludzkiej pracy. Słyszało się nawoływania, pokrzykiwania, a także śpiew. Wznoszenie się skowronka. Sianokosy, żniwa, wykopki. Mniej teraz tej radości.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV zakończył wizytę w Rimini. "W Kościele na każdym szczeblu władza jest służbą"

2026-08-22 19:54

[ TEMATY ]

Kościół

władza

Leon XIV

zakończył

wizyta w Rimini

jest służbą

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, jest darem Boga, abyśmy w Jego rękach mogli być dla siebie nawzajem narzędziami zbawienia w sprawiedliwości – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. celebrowanej na zakończenie papieskiej wizyty duszpasterskiej w Rimini. Stwierdził, że każdy jest powołany do jednoczenia, przebaczania, uwalniania od grzechu i mądrego zarządzania powierzonymi mu dobrami - informuje Vatican News.

Msza święta w Rimini, turystycznym ośrodku nad Adriatykiem, była kulminacyjnym momentem wizyty duszpasterskiej Leona XIV w tym włoskim mieście. Podobnie, jak przed 44 laty, kiedy miasto odwiedził Jan Paweł II, w sobotni wieczór zgromadziły się wielkie rzesze młodych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Czy wiara dzieci to tylko puste formułki? Jak pomóc najmłodszym w świecie przebodźcowania i kryzysu relacji

2026-08-22 21:15

[ TEMATY ]

dzieci

rozmowa

UPJPII

Karol Szewczyk

Współczesny świat stawia przed dziećmi i ich rodzicami wyzwania, z którymi nie mierzyło się żadne wcześniejsze pokolenie. Powszechne szum informacyjny, przebodźcowanie, ciągły pośpiech oraz osamotnienie sprawiają, że najmłodsi coraz trudniej odnajdują spokój, wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i stałe punkty odniesienia.

Problemy te dotykają również sfery duchowej. Często zastanawiamy się, dlaczego tradycyjne metody katechezy i przekazu wiary przestają trafiać do serc najmłodszych. Dlaczego dzieci szybko nudzą się w kościele, a modlitwa staje się dla nich jedynie przykrym, odklepanym z pamięci obowiązkiem?
CZYTAJ DALEJ

Jak komuniści walczyli z Matką Bożą

2026-08-23 20:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Wyznawcy Marksa i Engelsa od początku starali się niszczyć kult Matki Bożej. W Polsce największy atak skierowano na Jasną Górę.

Matka Boża Częstochowska od wieków jest traktowana przez Polaków jako szczególna ich Obrończyni. Nie bez powodu obwołali Ją już w XVII wieku Królową Polskiej Korony. Obronę tożsamości narodu, odrodzenie ojczyzny czy wreszcie Cud nad Wisłą przypisywano Jej skutecznemu wstawiennictwu. Nie mogło się to podobać komunistom traktującym religię jako „opium ludu”. Narzucone po wojnie w Polsce władze traktowały Matkę Bożą z Jasnej Góry niemalże jak osobistego wroga, szczególnie po wydarzeniach w Lublinie w 1949 r., kiedy to wizerunek Madonny Częstochowskiej znajdujący się w miejscowej katedrze zapłakał, zakłócając obchody piątej rocznicy uchwalenia Manifestu PKWN. W zamieszkach, które miały wtedy miejsce na placu katedralnym, pobito kilkaset osób, wiele trafiło do więzienia, co uświadomiło społeczeństwu prawdziwy stosunek komunistów do religii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję