Reklama

Niedziela plus

Koszalin

Siostry od Świętej Rodziny

W parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Słupsku od 40 lat posługuje Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. To jedyne miejsce obecności nazaretanek w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Niedziela Plus 49/2024, str. VII

[ TEMATY ]

siostry

Słupsk

Archiwum parafii

W 2025 r. przypada jubileusz 150-lecia zgromadzenia

W 2025 r. przypada jubileusz 150-lecia zgromadzenia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jubileuszowej Mszy św. przewodniczył bp Zbigniew Zieliński. W homilii wskazał, że w charyzmacie nazaretanek leży zaradzanie ubóstwu – szczególnie ubóstwu duchowemu, co przejawia się w różnych formach pracy z rodzinami. – Choć same rodzin nie zakładają, siostry nazaretanki jako osoby Bogu poświęcone z jeszcze większą miłością podchodzą do rodziny, by służyć dzieciom, małżeństwom i rodzinom, wskazując na wzór, jakim jest Święta Rodzina z Nazaretu – powiedział ksiądz biskup. Proboszcz ks. Tomasz Tomaszewski zaświadcza, że siostry dopełniają pełnego obrazu Kościoła, w którym są różne stany: świeccy, duchowni i osoby konsekrowane.

W domu zgromadzenia w Słupsku mieszkają cztery siostry. Posługują nie tylko w macierzystej parafii św. Maksymiliana, lecz także w parafii św. Faustyny Kowalskiej i w Siemianicach. Głównym ich zadaniem jest prowadzenie katechezy szkolnej i grup duszpasterskich w parafiach oraz przygotowywanie dzieci do I Komunii św. W macierzystej parafii siostry prowadzą wspólnotę Ruchu Światło-Życie i scholę dziecięcą „Maksymilianki”.

Siostra Małgorzata Babiaczyk, od 3 miesięcy przełożona słupskich nazaretanek, wróciła na słupską placówkę po 6 latach pobytu w innych domach w Polsce. Jak zauważa, obecność nazaretanek ma duże znaczenie także poza parafią, m.in. w kilku słupskich szkołach. – Uczniowie obdarzają nas zaufaniem. Już sam habit sprawia, że przekierowują myśli na Pana Boga; habit wskazuje, że jest jakaś inna rzeczywistość, której nie widać – mówi s. Małgorzata o miłych reakcjach dzieci w przestrzeni szkoły.

Opac. za: zyciezakonne.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-12-03 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słupsk: 75 lat temu mniszki-pionierki z Kęt przybyły do miasta, by założyć wspólnotę klarysek od Wieczystej Adoracji

[ TEMATY ]

rocznica

Słupsk

klaryski

Archiwum Zakonu Sióstr Klarysek

Przypadająca 14 stycznia 75. rocznica przybycia pierwszych mniszek z Kęt u stóp Beskidów rozpoczyna Rok Jubileuszowy wspólnoty Zakonu Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Słupsku. Siostry klaryski wydały z tej okazji publikację, której celem jest przybliżenie historii słupskiego klasztoru. Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji do 1972 r. były jedynym zakonem klauzurowym w administracji gorzowskiej, a obecnie są najstarszą tego typu wspólnotą w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

S. M. Teresa Pechman z klasztoru słupskiego przypomina w specjalnym tekście poświęconym ważnej dla klarysek rocznicy, że 14 stycznia 1947 r. mniszki – do 1970 r. nazywane Siostrami Franciszkankami od Najświętszego Sakramentu przybyły do tego pomorskiego miasta, by utworzyć nową fundację. Otrzymały kościół pw. św. Ottona i pobliską kamienicę. Zaledwie 9 dni później – 23 stycznia 1947 roku – dokonano pierwszego wystawienia Jezusa-Hostii i rozpoczęła się pełna poświęcenia adoracja Przenajświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lechowicz: życie tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 r. nie jest zamkniętym rozdziałem

2026-04-10 23:39

[ TEMATY ]

katastrofa smoleńska

PAP/Radek Pietruszka

Jeśli chcemy dobrze służyć Polsce, powinniśmy być gotowi do ofiary i poświęcenia; do podporządkowania dobru wspólnemu partykularnych czy partyjnych interesów, nie mówiąc już o osobistych korzyściach - powiedział biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

W 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w archikatedrze warszawskiej odbyła się Msza św. w intencji ofiar ludobójstwa dokonanego z woli Stalina w 1940 roku oraz tych, którzy zginęli lecąc w 2010 r. na obchody do Katynia oraz za ojczyznę. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, a koncelebrowało m.in. bp Tadeusz Bronakowski i kilkunastu księży.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję