Reklama

W diecezjach

Tarnów

Wypełnił Boży plan

Rozpoczął się etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego ks. Jana Czuby. Tarnowski misjonarz zginął 26 lat temu w Republice Konga z rąk rebelianta.

Niedziela Plus 44/2024, str. IV

[ TEMATY ]

ks. Jan Czuba

Ewa Biedroń

Rodzina ks. Jana Czuby – brat Stanisław z żoną Zofią

Rodzina ks. Jana Czuby – brat Stanisław z żoną Zofią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był kapłanem żyjącym dla innych. To wzór człowieka wierzącego w czasach zamętu – mówi o ks. Janie Czubie biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Inauguracja procesu miała miejsce 22 października w Wyższym Seminarium Duchownym. Dyrektor Dzieła Misyjnego Diecezji Tarnowskiej ks. Krzysztof Czermak, gdy przedstawiał życiorys ks. Czuby, przypomniał, że aż trzy razy, krótko przed śmiercią, misjonarz rozmawiał z siostrami zakonnymi o swoim odejściu z tego świata, które przeczuwał. Dwa dni przed śmiercią wypowiedział słowa świadczące o jego miłości do Chrystusa i Kościoła: „Jestem księdzem i swoje życie oddałem Bogu. Jeśli Bóg zechce, abym złożył świadectwo przez moją śmierć – nawet gdybym zanurzył się w głęboką wodę i tam się ukrył – poniosę śmierć”. A podczas obiadu, na 2 godziny przed śmiercią, powiedział do sióstr: „Gdy umrę tutaj, nie odsyłajcie mojego ciała do Polski, ale pochowajcie je obok groty, w trumnie z białych desek”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wydarzenie rodzinne

W inauguracji procesu beatyfikacyjnego wzięli udział przedstawiciele rodziny. Bratanek misjonarza – ks. Sławomir Czuba jest duszpasterzem w Norwegii. Przyleciał na rozpoczęcie procesu, bo jak mówi, to ważny dzień dla rodziny.

Reklama

Ksiądz Sławomir miał kilkanaście lat, kiedy zginął jego wujek, chodził wtedy do liceum. – Mimo upływu czasu wracają wspomnienia chwili, w której otrzymaliśmy informację o śmierci wujka – opowiada. – Przeżycia są żywe, głębokie, jakby to było dziś. Gdy w tym misyjnym kraju robiło się niebezpiecznie, wujek przyjechał na urlop do Polski, ale zdecydował, że wraca. Kto go znał, wie, że nie dało się go zatrzymać – nie widział innej opcji, chciał wracać do swych parafian. Miał poczucie odpowiedzialności za tych ludzi. Smutno nam, że go nie ma z nami, ale z drugiej strony jest wewnętrzna radość, że rusza proces, że dużo ludzi pozna życie ks. Jana, że może on inspirować, być dla ludzi przewodnikiem. Żywa jest pamięć ludzi o wujku, musiał mocno zapisać się w ich sercach – dodaje ks. Sławomir.

Zostaję na miejscu do końca

W swoim ostatnim liście, napisanym na 2 dni przed śmiercią, ks. Czuba tak dzielił się swoimi obawami i niepokojem: „Pisząc ten list, nie jestem pewny jutra, znowu prawie wojna, stolica diecezji – opustoszała. Cały region, można powiedzieć, w ogniu. Wszystko w ręku Pana. Większość misji rozgrabionych. Są tylko dwie, a może trzy, gdzie są księża. Zostaję na miejscu do końca, parafia funkcjonuje prawie normalnie, codziennie odmawiamy cząstkę Różańca o pokój”.

Przed rozpoczęciem procesu biskup tarnowski Andrzej Jeż wydał edykt i tak napisał o ks. Janie Czubie: „Żył zaledwie 39 lat, w tym 14 w kapłaństwie, ale to wystarczyło, aby zapisał się w pamięci wielu jako ten, który heroicznie ofiarował swoje życie, motywowany miłością do Boga i ludzi. Po święceniach, które przyjął przed czterdziestoma laty z rąk abp. Jerzego Ablewicza, posługiwał najpierw w Bobowej, a następnie w Mindouli i Loulombo w Republice Konga. W latach posługi duszpasterskiej w diecezji, jak i później w pracy misyjnej był kapłanem, którego cechowała podwójna dynamika: «dla innych» i «z innymi». Tym samym dał świadectwo autentyczności słów Jezusa, że «nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich»”.

Droga na ołtarze

Reklama

Postulatorem procesu jest ks. Maksymilian Lelito. Zastępca dyrektora Wydziału Misyjnego Kurii Diecezjalnej, były misjonarz w Republice Środkowoafrykańskiej, tak mówi o ks. Janie Czubie i procesie: – Droga do świętości, którą pójdziemy, pokazując postać ks. Jana Czuby, to heroiczne ofiarowanie życia z motywów miłości. Miłość jest główną motywacją kandydata na ołtarze, która prowadzi go do tego, że w sposób heroiczny oddaje on swoje życie. Ksiądz Jan Czuba jest osobą, której życie, pełne ofiarności, przedstawimy jako życie dla innych i z innymi.

W tej drodze na ołtarze będzie potrzebny cud, za wstawiennictwem ks. Jana Czuby, dokonany po jego śmierci. Osoby mające informacje dotyczące życia ks. Czuby, a w dalszej perspektywie łask przypisywanych jego wstawiennictwu mogą się kontaktować z Biurem Postulacyjnym Procesu Beatyfikacji i Kanonizacji ks. Jana Czuby, które mieści się w Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, przy ul. Piłsudskiego 6. W parafiach będzie też trwała modlitwa o beatyfikację ks. Czuby. W wymiarze diecezjalnym będzie ona miała miejsce każdego 27. dnia miesiąca w Słotowej, rodzinnej parafii kandydata na ołtarze.

Sylwetka

Ksiądz Jan Czuba pochodził z parafii Słotowa, urodził się 5 czerwca 1959 r. w Pilźnie. W seminarium pełnił funkcję prezesa kleryckiego koła misyjnego. Święcenia kapłańskie otrzymał 27 maja 1984 r. z rąk bp. Jerzego Ablewicza. Został mianowany wikariuszem w Bobowej. To była jego jedyna placówka duszpasterska w diecezji. W 1989 r. wyjechał do Afryki. W Kongu pracował najpierw przez 3 lata razem w Mindouli, a potem, w 1992 r., przybył do Loulombo, gdzie przez 2 lata współpracował z ks. Józefem Smoleniem. W 1994 r. został proboszczem w Loulombo i pełnił tę funkcję aż do swojej śmieci. Kiedy w 1997 r. zaczęto na południu kraju organizować komitety rozbrojeniowe dla pokoju, kapłan przyjął w nich funkcję wiceprzewodniczącego. Jego praca skupiała się na tym, aby przekonać ludzi do oddania broni, uspokoić sytuację i przywrócić normalne życie na tym terenie. Działalność uzbrojonych grup nasiliła się jednak pod koniec października 1998 r. Na terenie misji pojawiła się grupa żołnierzy, z żądaniem wydania broni. Ksiądz Jan Czuba powiedział, że jej nie ma. Wtedy jeden z napastników oddał strzały w jego kierunku. Misjonarz spoczywa na terenie misji.

Pogrzeb ks. Jana, po tradycyjnym opłakiwaniu zmarłego, odbył się dzień po śmierci. Niemal przez 3 lata, z powodu ciągłej rebelii, nie było dostępu do jego grobu. Tradycyjne poświęcenie grobu, w obecności polskich sióstr misjonarek i misjonarzy oraz rodzeństwa ks. Jana, miało miejsce we wrześniu 2001 r. Dokonał go ówczesny biskup Kinkala – Anatole Milandou.

2024-10-29 13:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tarnów: Rusza proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Jana Czuby

[ TEMATY ]

beatyfikacja

ks. Jan Czuba

parafia.bobowa.pl

Tarnowski misjonarz ks. Jan Czuba, który w 1998 roku zginął na misjach w Republice Konga jest kandydatem na ołtarze. Biskup tarnowski Andrzej Jeż wydał edykt w tej sprawie. Uroczysta sesja otwierająca etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego odbędzie się w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie 22 października o godz. 12:00.

- Po zasięgnięciu opinii Konferencji Episkopatu Polski i otrzymaniu zgody Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, w myśl przepisów prawa kanonizacyjnego, ogłaszam decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Sługi Bożego Jana Czuby, kapłana - napisał bp Jeż.
CZYTAJ DALEJ

Uzdrowiona po modlitwach do bł. Solanusa Caseya

2025-04-03 21:13

[ TEMATY ]

świadectwo

zrzut ekranu YT/pl.wikipedia.org

Mary Bartold/Solanus Casey

Mary Bartold/Solanus Casey

Wielu katolików przypisuje błogosławionemu Solanusowi Caseyowi pomoc w uzdrowieniu ludziom cierpiącym na choroby. Mary Bartold z DeWitt w stanie Michigan należy teraz do wielu osób, którym udało się to osiągnąć po tym, jak jej dwa guzy zniknęły bez interwencji medycznej, ale dzięki jej nieustającym modlitwom do bł. Caseya.

Jak podaje Detroit Free Press, nieoczekiwane problemy zdrowotne Mary zaczęły się prawie rok temu, pod koniec kwietnia 2024 roku . Była wówczas uczennicą drugiego roku szkoły średniej, gdy zaczęła odczuwać silne bóle brzucha. Mary i jej rodzina nie potrafili dokładnie określić, na czym polegał problem.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: w niedzielę wystawienie niezwykłej relikwii Męki Pański

2025-04-04 09:01

[ TEMATY ]

Watykan

Wielki Post

św. Weronika

pl.wikipedia.org

Obraz Hansa Memlinga przedstawiający św. Weronikę z veraiconem

Obraz Hansa Memlinga przedstawiający św. Weronikę z veraiconem

Zgodnie z wielowiekową tradycją, w piątą niedzielę Wielkiego Postu 6 kwietnia w Bazylice św. Piotra zostanie wystawiona relikwia chusty św. Weroniki. Na ten dzień watykańska świątynia jest wyznaczona jako wielkopostny kościół stacyjny w Rzymie.

Jedna z cennych relikwii Męki Pańskiej – chusta św. Weroniki, którą wg tradycji święta niewiasta miała otrzeć twarz Chrystusa, niosącego krzyż na Golgotę, zostanie wystawiona dla wiernych w najbliższą niedzielę, 6 kwietnia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję