We wtorek w tym tygodniu będziemy czytać w Ewangelii, że Jezus nie obmył rąk przed posiłkiem, co bardzo zdziwiło faryzeusza (por. Łk 11, 37-41). Dlaczego było to tak istotne? Jakie miało to znaczenie?
Otóż chodzi tu nie o mycie rąk w dzisiejszym znanym nam znaczeniu, ale o obrzęd, gest rytualny, do którego kieruje przykazanie rabiniczne. Polega ono na umywaniu rąk do nadgarstka czystą, nieużywaną wodą, laną nie z kranu, a ze specjalnego naczynia. W trakcie dwukrotnego obmywania jedna ręka nie powinna dotykać drugiej, palce powinno się rozszerzyć, by w każde miejsce mogła dopłynąć woda. Po obmyciu dłoni, a przed ich wytarciem należy odmówić specjalną modlitwę błogosławieństwa: „Bądź błogosławiony, Panie mój, Boże nasz, Królu Wszechświata, który uświęciłeś nas swoimi przykazaniami i rozkazałeś nam obmywać ręce”. Tak się czyni po przebudzeniu i przed spożywaniem chleba lub macy.
Gest ten w szerszym znaczeniu jest nazywany ablucją i wykorzystują go również inne religie, np. islam, hinduizm i... chrześcijaństwo – podczas każdej Mszy św. kapłan, stojąc z boku ołtarza, umywa ręce, a tym samym wyraża pragnienie duchowego oczyszczenia.
Jerzy Owsiak zaprasza na festiwal dla młodzieży zespół o nazwie Gnijący Chrystus, a zbiera pieniądze pod kościołami. Prezydent Warszawy każe zdejmować krzyże ze ścian urzędów i biurek, a uważa się za propagatora wolności. O co w tym wszystkim chodzi?
Wyobraźmy sobie drzewo. Można je ściąć jednym cięciem – szybko i spektakularnie, ale równie skutecznie, choć mniej efektownie, można je zniszczyć przez regularne podcinanie korzeni i obieranie kory. Z każdym takim działaniem drzewo traci swoją stabilność i siłę, aż w końcu przewraca się samo. Podobnie jest z coraz powszechniejszym spychaniem na margines ludzi wierzących w Polsce. Proces ten nie jest gwałtowny, co sprawia, że trudniej go dostrzec i zrozumieć jego długofalowe konsekwencje. Stopniowe wykluczanie religii z życia publicznego polega nie na bezpośrednich zakazach – choć akurat tutaj już jest widoczny „postęp”, m.in. zarządzenie prezydenta Warszawy – lecz na subtelnych działaniach, które razem składają się na poważne zagrożenie. To systematyczne podważanie wartości religijnych, wyszydzanie symboli wiary oraz przedstawianie wierzących jako zacofanych czy nietolerancyjnych.
Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.
Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
- Nie wystarczy spotkać Jezusa. Trzeba się u Niego wyspowiadać - mówił kard. Konrad Krajewski podczas czwartkowej Eucharystii w łódzkiej katedrze. Metropolita łódzki wskazał, że prawdziwe spotkanie z Chrystusem dokonuje się także w sakramencie pojednania, w którym człowiek otrzymuje przebaczenie i pokój.
W czwartkowy poranek w Bazylice Archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. W Eucharystii uczestniczyli wychowawcy i wykładowcy Wyższych Seminariów Duchownych w Łodzi, pracownicy Kurii Metropolitalnej Łódzkiej oraz duchowni posługujący w łódzkiej katedrze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.