Reklama

Niedziela Legnicka

Śladami męczennika

Ziemia mazowiecka i podlaska jest bogata w świętych, którzy poświęcili życie dla Chrystusa, a nawet przelali za Niego krew. Wyjątkowym męczennikiem współczesnej historii polskiego Kościoła jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Niedziela legnicka 37/2024, str. IV

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

Artur Grabowski

Przy grobie kapłana-męczennika w Warszawie-Żoliborzu

Przy grobie kapłana-męczennika w Warszawie-Żoliborzu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jego śladami wyruszyła bolesławiecko-olszyńska pielgrzymka, której uczestnicy od 21 do 23 sierpnia przemierzali szlaki związane z życiem i męczeńską śmiercią Kapelana „Solidarności”.

Przewodnikiem po ścieżkach świętych i błogosławionych był ks. Bogusław Wolański.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z mottem

Pielgrzymowaniu towarzyszyły słowa i myśli bł. ks. Jerzego Popiełuszki, jego mottem było stwierdzenie: „Ludzi zdobywa się otwartym sercem, a nie zaciśniętą pięścią”. Jako pierwsza na pielgrzymim szlaku znalazła się Świątynia Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie. Tam kroki pielgrzymów skierowały się ku Muzeum bł. Stefana kard. Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II. Była to niezwykła podróż po dziejach życia i pasterskiej działalności tych wielkich Polaków i mężnych obrońców wiary i Kościoła.

Żoliborz i...

Kolejnym punktem pielgrzymki było nawiedzenie Sanktuarium Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu i Eucharystia w kościele św. Stanisława Kostki. Tam nawiedzili grób męczennika i kościół, w którym posługiwał i sprawował comiesięczne Msze św. za Ojczyznę oraz poświęconemu mu muzeum. Ks. Bogusław zaprowadził pielgrzymów do archikatedry św. Jana, by oddać cześć bł. Stefanowi kard. Wyszyńskiemu, zawierzyć swoje intencje błogosławionemu Prymasowi Tysiąclecia, a także nawiedzić krypty pod katedrą z doczesnymi szczątkami znanych Polaków.

Podlasie

Reklama

Kolejny dzień to miejsca związane z życiem bł. ks. Jerzego: Suchowola i Okopy, a także Sokółka i Supraśl. W Suchowoli pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. w kościele, o którym można powiedzieć – cytując św. Jana Pawła II – że „tutaj wszystko się zaczęło”. Był też przejazd przez Okopy, niewielką podlaską wieś, gdzie do dziś stoi dom rodziny Popiełuszków i mieszka brat męczennika.

Ciekawym momentem pielgrzymki była wizyta w miejscu cudu eucharystycznego w Sokółce i prawosławnym Monastyrze Zwiastowania Przenajświętszej Bogarodzicy w Supraślu. Te dwie różne rzeczywistości zachodniego i wschodniego chrześcijaństwa poruszały serca, wzbudzały zainteresowanie i zapraszały do głębszej pobożności ku Eucharystii.

Powrót

Ostatniego dnia pielgrzymi nawiedzili Białystok. Rozpoczęli od Sanktuarium Miłosierdzia Bożego z relikwiami bł. ks. Michała Sopoćki. Podczas Eucharystii ks. Bogusław Wolański, jako proboszcz i kustosz bazyliki maryjnej w Bolesławcu, odebrał relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki, które przekazał w imieniu metropolity białostockiego kanclerz kurii, ks. Ireneusz Korziński. W słowie ksiądz kanclerz opowiedział też o tym, jak bardzo szczególne są to relikwie, gdyż wiąże się z nimi trudna historia czasów komunistycznych, w których próbowano robić wszystko, aby pamięć o ks. Popiełuszce zniszczyć i nie dopuścić do tego, by prawda o jego męczeństwie była głoszona światu. W Białymstoku pielgrzymi nawiedzili dom, w którym ostatnie lata życia spędził ks. Michał Sopoćko i gdzie zmarł, a także odwiedzili bazylikę archikatedralną, gdzie znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego, jeden z kilku wykonanych na polecenie bł. ks. Michała Sopoćko.

2024-09-10 13:40

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dr Kindziuk: Jeśli cud zostanie uznany, kult ks. Jerzego Popiełuszki obejmie Kościół powszechny

Proces kanonizacyjny jest długą, dokładną procedurą w Kościele, a czas jego trwania to doskonała okazja do zgłębiania i przypominania nauczania kandydata na świętego, w tym przypadku ks. Popiełuszki - mówi KAI dr Milena Kindziuk w związku z mającym się rozpocząć 20 września we Francji procesem o uznanie cudu za pośrednictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który otworzy jego proces kanonizacyjny.

PRZECZYTAJ TAKŻE: UZDROWIONY ZA WSTAWIENNICTWEM BŁ. KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Marii Magdaleny jest pełne: „Widziałam Pana”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Domena publiczna

Św. Maria Magdalena

Św. Maria Magdalena
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie. Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
CZYTAJ DALEJ

40. Wadowicka Piesza Pielgrzymka

2026-07-21 23:23

Biuro Prasowe AK

– Zabierzcie ze sobą pewność, że Bóg jest cierpliwym gospodarzem. Nie rezygnuje z człowieka. Nie łamie źdźbła nadłamanego. Nie gasi knotka, który ledwo się tli. Widzi każde dobro, nawet najmniejsze i ukryte. Daje czas na nawrócenie. Posyła Ducha Świętego, który przychodzi z pomocą każdej naszej słabości – mówił bp Robert Chrząszcz w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze podczas zakończenia 40. Wadowickiej Pieszej Pielgrzymki.

Pielgrzymów na jasnogórskim wzgórzu powitał bp Robert Chrząszcz oraz proboszczowie wadowickich parafii. Podkreślił, że pielgrzymka wyruszająca od 40 lat z Wadowic i okolic nadal jest żywa. Wskazał na obecność około 60 osób, które uczestniczyły w niej po raz pierwszy, i szczególnie podziękował najmłodszym pielgrzymom. – Gdy przychodziliście, było słychać przede wszystkim śpiewające dzieci – mówił biskup, zwracając uwagę na podjęty przez nich trud.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję