Reklama

Głos z Torunia

Wędrując ku światłu

Pielgrzymi z diecezji toruńskiej dotarli na Jasną Górę, aby złożyć swoje intencje i modlitwy przed Panią Jasnogórską. To już kolejny raz, gdy wierni wyruszyli w długą podróż przez Polskę, aby dotrzeć do tego duchowego miejsca.

Niedziela toruńska 33/2024, str. I-II

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ks. Przemysław Witkowski

Na Jasną Górę pielgrzymowały całe rodziny

Na Jasną Górę pielgrzymowały całe rodziny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mimo że pierwsza grupa pielgrzymów z diecezji toruńskiej rozpoczęła swoją podróż już 1 sierpnia, to 4 sierpnia odbyła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla, która oficjalnie rozpoczęła to wydarzenie. Wielu ludzi zebrało się w toruńskiej katedrze, aby wspólnie uczestniczyć w Eucharystii.

Duchowa podróż

Pielgrzymi z diecezji toruńskiej wyruszyli w tę podróż z głęboką wiarą i oddaniem. Ich obecność na Jasnej Górze jest wyrazem ich miłości do Matki Bożej i pragnienia spotkania z Nią. Wielu z nich pokonało długie trasy, aby dotrzeć do tego świętego miejsca, ale wiedzieli, że warto. Ich pielgrzymka jest wyrazem zaufania i nadziei, że Matka Boża wysłuchuje ich modlitw i błogosławi ich intencje. Pielgrzymka na Jasną Górę jest dla wielu wiernych wyjątkowym doświadczeniem, które pozostaje w ich sercach na zawsze. To czas, w którym mogą zbliżyć się do Boga i odkryć nowe znaczenie swojej wiary. Niezależnie od trudności i przeszkód, które mogą napotkać na swojej drodze, pielgrzymi są gotowi podjąć to wyzwanie i oddać się całkowicie temu duchowemu doświadczeniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Podczas Mszy św. bp Wiesław przywitał wszystkich pielgrzymów i podziękował tym, którzy otworzyli swoje domy i serca dla pątników. W homilii ordynariusz diecezji toruńskiej poruszył temat pielgrzymki jako duchowej podróży. Podkreślił, że droga jest nam dobrze znana. Wiemy, w którą stronę zmierzać. Jednak najważniejsza jest nasza wewnętrzna podróż duchowa, ponieważ wszyscy jesteśmy pielgrzymami wiary, nadziei i miłości. – Pielgrzymka to nie tylko fizyczne doświadczenie, ale przede wszystkim spotkanie z Bogiem, w którym odkrywamy samych siebie – podkreślił.

Dla wielu osób pielgrzymka na Jasną Górę jest wyjątkowym momentem w ich życiu. – To czas, w którym mogę zbliżyć się do Boga i doświadczyć Jego obecności w swoim życiu. Niezależnie od tego, jak długa i trudna jest ta podróż, dla mnie jest to czas pełen radości – powiedziała Joanna z Torunia. – Pielgrzymka na Jasną Górę to także czas, który jednoczy ludzi wierzących. To czas, w którym mogę spotkać się z Bogiem i odkryć nowe znaczenie swojej wiary we wspólnocie – dodała.

Budowanie relacji

Reklama

Na pielgrzymce spotykają się ludzie w różnym wieku i z różnym doświadczeniem. Są tu zarówno młodzi, jak i starsi, ci, którzy idą tylko kilka dni, oraz ci, którzy pokonują całą trasę. Wśród pielgrzymów są osoby, które idą pierwszy raz, jak i tacy, którzy uczestniczą w pielgrzymce już po raz dwudziesty. Nie brakuje również tych, którzy od najmłodszych lat biorą udział w pielgrzymkach i dają świadectwo, że to doświadczenie pomogło im w rozeznaniu życiowego powołania. Przykładem takiej osoby jest ks. Mateusz Archita, który obecnie pełni funkcję kierownika grudziądzkiej pielgrzymki. Ks. Mateusz, jeszcze jako kleryk i wcześniej jako nastolatek, rozeznawał swoje powołanie właśnie na pielgrzymce. – Pielgrzymka i całe przygotowanie do niej to trudny, ale bardzo piękny czas. Bardzo cieszę się z pełnionej funkcji. Na pielgrzymce jestem od dziecka i od dziecka wzrastałem tu w wierze. Dlatego tym bardziej cieszę się, że mogę to dzieło współtworzyć z wieloma ludźmi. Dziękuję Bogu za każdą osobę, z którą spotykam się na szlaku, za wszystkich tych, którzy nam pomagają i nas wspierają – mówi ks. Mateusz.

Nie ma wątpliwości, że pielgrzymka jest ogromnym wyzwaniem, ale jednocześnie jest dziełem, które przynosi wielkie owoce w ludziach w różnym wieku. – Cały czas mam przed oczami łzy radości młodych ludzi sprzed roku. Widzę, jak wiele pątniczy trud zmienia w tych młodych. Dlatego też tym bardziej zachęcam i zapraszam młodzież do udziału w rekolekcjach w drodze, bo wierzę i wiem, że jest to piękne spotkanie z Bogiem. Jeśli masz relację z Bogiem, pielgrzymka może sprawić, że ta relacja wejdzie na wyższy poziom, a jeśli jej nie masz, to ją nawiążesz – dodaje ks. Archita, zapraszając wszystkich wiernych do podjęcia tego wysiłku w kolejnym roku. – Uważam, że każdy człowiek powinien przynajmniej raz w życiu udać się na pielgrzymkę. To doświadczenie obecności Boga, którego nie da się opisać, zrozumieć ani wytłumaczyć. To trzeba po prostu przeżyć. Dlatego jeszcze raz zachęcam z całego serca do spotkania z Jezusem i Maryją na pątniczym szlaku.

Pielgrzymi z diecezji toruńskiej wiedzą, że ich podróż nie kończy się na Jasnej Górze. To tylko początek ich duchowej drogi, która będzie kontynuowana po powrocie do domu. Ufają Matce Bożej, że będzie ich prowadzić i wspierać w ich codziennym życiu, a ich pielgrzymka na Jasną Górę będzie miała trwały wpływ na ich duchowy rozwój i relację z Bogiem.

2024-08-13 16:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Górale w drodze

Ponad 200 osób wyruszyło 23 sierpnia z konkatedry Narodzenia NMP w Żywcu na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.

Pielgrzymka to czas, w którym trzeba powiedzieć: Panie Jezu, ja chcę Ciebie słuchać. Chcę, abyś działał w moim sercu, abyś objawiał swoją wolę i przygotował moje serce na jej przyjęcie – tłumaczy ks. przewodnik Łukasz Listwan. – Już 14 raz idę do Matki. Zadebiutowałem po namowie kolegi, który mówił, że jest to fantastyczne doświadczenie. On już nie chodzi, a ja jestem rok w rok. Na początku szedłem jako zwykły pielgrzym, a z czasem podjąłem się służby bagażowego. Różnica jest tylko taka, że ostatni odcinek podjeżdżam, aby rozładować ciężarówkę. Wszyscy są na mnie skazani. Widzą mnie rano, jak nadają bagaże i wieczorem, gdy je odbierają – mówi, uśmiechając się, Artur Widz z parafii w Sopotni Wielkiej. – Od 20 lat przyjmujemy pielgrzymów na nocleg i w pewnym momencie usłyszałem od nich: „Chodź z nami”. Słowa te wyszły m.in. od bagażowych, więc jak się zgodziłem, to od razu ze służbowym przedziałem – wspomina Arkadiusz Kobielus z Wieprza k. Andrychowa. – Atmosfera bycia w grupie oraz dawanie świadectwa ludziom, których mijamy, to coś, co charakteryzuje pielgrzymkę. Spotykamy się z przychylną reakcją mieszkańców oraz kierowców, choć utrudniamy im jazdę. Widać po tym, że identyfikują się z tym, co robimy – wyjawia Bartłomiej Samek z Kęt Osiedla. – To niesamowite przeżycie duchowe. To tak, jakbyśmy szli z aniołami. Taki początek drogi do nieba – mówi o rekolekcjach w drodze Monika Bielewicz z Żywca. – To jeden z najbardziej pozytywnych tygodni w całym roku. Jest w nim i radość i wyzwanie. Idę z dziećmi już 22 raz. Jedną córkę wziąłem ze sobą, gdy miała roczek, a drugą, gdy miała 3 tygodnie – odpowiada Radosław Molęda, goprowiec z Żywca. – Modlisz się o to, aby wszystko było w porządku i jest. Moja córeczka zgodnie z nami współpracuje, a do tego jest bardzo grzeczna – mówi Dawid Martyniak z Międzybrodzia Żywieckiego, któremu towarzyszyły żona Kamila i 10-miesięczna Laura.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

20 lat od pożaru kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Był to największy od wielu lat pożar kościoła w Polsce

2026-05-22 06:34

[ TEMATY ]

pożar

Gdańsk

Autorstwa Szaksi i Mariusz Chilmon (vmario)/commons.wikimedia.org/

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Mija 20 lat od pożaru najstarszego kościoła parafialnego Gdańska – św. Katarzyny. Były kustosz Muzeum Zegarów Wieżowych Grzegorz Szychliński wspomina, że dla mieszkańców był to wielki szok, zmartwienie i przerażenie.

Ogień pojawił się 22 maja 2006 r. około godz. 14.30 podczas prac dekarskich prowadzonych na dachu świątyni. Kościół św. Katarzyny płonął przez wiele godzin, a nad Starym Miastem unosił się słup ognia widoczny z daleka. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 140 strażaków.Jak później ustalili śledczy, przyczyną było nieumyślne zaprószenie ognia podczas cięcia metalowych elementów szlifierką kątową. W lipcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał dekarza prowadzącego prace na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję