Reklama

Niedziela Lubelska

U Patronki Rodzin

Od dobrych relacji w rodzinach wiele zależy, także kondycja Kościoła – powiedział ks. Adam Jaszcz.

Niedziela lubelska 31/2024, str. I

[ TEMATY ]

Lubartów

Katarzyna Artymiak

Uroczystościom ku czci św. Anny przewodniczył abp Stanisław Budzik

Uroczystościom ku czci św. Anny przewodniczył abp Stanisław Budzik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości ku czci św. Anny w najstarszej lubartowskiej parafii zgromadziły na modlitwie wiernych, osoby życia konsekrowanego i duchowieństwo. – Tu, w Lubartowie, wielka symfonia modlitwy trwa nieprzerwanie od 1549 roku. Gromadzimy się przy czwartej świątyni, która na przestrzeni wieków była świadkiem modlitw w różnych momentach historii naszego narodu – powiedział we wprowadzeniu do Mszy św. proboszcz ks. Andrzej Juźko. Jak podkreślił, w sztafecie wiary pokoleń wychowanych u stóp św. Anny szczególne miejsce znajdują rodziny, zarówno te, które żyją zgodnie z nauką Chrystusa, jak i te, które pogubiły się na drogach życia. Kustosz sanktuarium wskazał, że szczególnym owocem modlitwy pokoleń jest świadectwo męczeńskiej krwi, przelanej 80 lat temu przez karmelitę bł. o. Józefa Mazurka, ale też obecne powołania kapłańskie (każda z lubartowskich parafii ma alumna w seminarium), czy troska o chorych znajdujących się pod opieką hospicjum św. Anny.

Sumie odpustowej celebrowanej przy ołtarzu polowym przewodniczył abp Stanisław Budzik; w ramach dorocznych uroczystości odbyły się liturgie z udziałem m.in. bp. Adama Baba i bp. Józefa Wróbla. – Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców Maryi, wzywa do radości i wdzięczności Bogu za to, że w tym sanktuarium możemy czcić św. Annę, kobietę dzielną, mądrą, wierną Bogu i zatroskaną o swoją rodzinę. W niej widzimy wzór dla wszystkich – powiedział abp Stanisław Budzik. Metropolita modlił się w intencji kobiet, które stawiają sobie za wzór babcię Pana Jezusa: matek, żon, sióstr, babć i zakonnic, szczególnie tych, które „służą starszym i chorym, ludziom czekającym pomocy, czuwają nad wychowaniem w rodzinie, podejmują pracę zawodową”. Prosił, by św. Anna wprowadzała pokój w rodzinach.

W odpustowej homilii ks. Adam Jaszcz, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie, zwrócił uwagę, że od jakości relacji w rodzinach zależy całe życie. Podkreślił, że „pierwsza ewangelizacja ma miejsce w rodzinie, a tymi, którzy głoszą słowo Boże, są rodzice i dziadkowie; babcia, która uczy pierwszych modlitw, bierze wnuka za rękę i prowadzi do świątyni, pokazuje, jak przesuwa się paciorki różańca”. – Pójście Maryi za Jezusem na Kalwarię, a później do nieba, też rozpoczęło się od tego, że usłyszała słowo Boże w rodzinie. Święta Anna na pewno uczyła córkę historii zbawienia, historii swojego narodu, ale też budowania relacji z Bogiem i z ludźmi – powiedział kaznodzieja. Ubolewał, że we współczesnym świecie jest coraz mniej autorytetów, przez co kolejne pokolenia zostaną pozbawione wartości, na których w razie trudności można się oprzeć. Ksiądz Adam Jaszcz zachęcał zgromadzonych do budowania w rodzinach relacji pełnych ciepła, życzliwości, dobroci, pokoju i pobożności, a także do troski o seniorów, którzy są źródłem mądrości. – Prośmy św. Annę o dobre relacje w naszych rodzinach, bo od nich wiele zależy, także kondycja Kościoła. Kochasz rodzinę i Kościół, dbaj o relacje – zaapelował.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-07-30 13:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z miłości do chorego

Hospicjum to miejsce, gdzie ludzie rodzą się dla nieba, a my, przeżywając razem z nimi przejście, chcemy im towarzyszyć – mówi ks. Andrzej Juźko, wiceprezes Stowarzyszenia Hospicjum św. Anny w Lubartowie.

Słowo „hospicjum” z języka łacińskiego oznacza serdeczne przyjęcie kogoś w gościnę. – Hospicjum jest takim miejscem, gdzie przyjmujemy w gościnę człowieka, który jest u kresu sił. Widzimy w chorym Chrystusa, który jest w potrzebie, i chcemy być Weronikami i Szymonami na drodze krzyżowej jego życia. Jako ludzie wierzący w Chrystusa, który zwyciężył śmierć, patrzymy na hospicjum przez pryzmat wiary – mówi ks. Andrzej Juźko. Jednak hospicjum to nie tylko miejsce dla nieuleczalnie chorych, lecz cały program pomocy pacjentom oraz ich rodzinom. Zarówno w budynkach hospicyjnych, jak i w domach podopiecznych, niesiona jest profesjonalna pomoc przez zespół hospicyjny (lekarzy, pielęgniarki, kapelanów, psychologów oraz wolontariuszy) w zakresie potrzeb fizycznych, psychicznych, duchowych oraz społecznych.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Papieska intencja modlitewna na październik: za duszpasterstwo zdrowia psychicznego

2026-10-01 14:42

[ TEMATY ]

modlitwa

październik

papieska intencja

Vatican Media

Leon XIV w Metzu

Leon XIV w Metzu

Poznaliśmy papieską intencję modlitewną na październik. W ramach inicjatywy „Módl się z Papieżem”, Leon XIV zaprasza, by w tym miesiącu modlić się za duszpasterstwo służby zdrowia. To nie jedyne zaproszenie modlitewne Ojca Świętego na październik: w niedzielę w Lourdes prosił, by w październiku wierzący modlili się różańcem w intencji pokoju.

Trzymając w dłoniach wizerunek św. Dymfny, patronki osób cierpiących na zaburzenia nerwowe i psychiczne, Papież poleca w modlitwie osoby, które cierpią psychicznie i zmagają się z różnego rodzaju trudnościami i prosi, by Kościół był „domem otwartym” i „bezpieczną przestrzenią”, w której każdy może znaleźć swoje miejsce i zostać wysłuchanym, bez oceniania. Prosi też Boga o przebaczenie obojętności i stygmatyzacji tych osób, które Pan wzywa „po imieniu, z czułością” i które w nim mogą odnaleźć swoją godność i nadzieję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję