Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Rzym w remoncie

Przygotowanie do Roku Świętego 2025 – tu każdy może coś dobrego zrobić.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 29/2024, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Leszek Wątróbski

Przemysław Fenrych

Przemysław Fenrych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wybraliśmy się rodzinnie do Rzymu. Chcieliśmy pobyć razem w ważnym miejscu w ważną dla nas rocznicę. Taki rodzinny jubileusz przypominający jak bardzo wszyscy razem zostaliśmy obdarowani przez Najwyższego. I jak powinniśmy być wdzięczni. Wyjazd świetnie się udał, choć zastaliśmy Wieczne Miasto, co tu gadać, w kapitalnym remoncie. Do Bazyliki św. Piotra wejść stosunkowo łatwo, tłumów nie ma, ale w jej wnętrzu wiele ważnych ołtarzy, w tym główna Konfesja św. Piotra, jest zasłoniętych i niedostępnych – remont. Zamieszkaliśmy w pobliżu Piazza del Popolo, bo tam jest piękna bazylika Santa Maria del Popolo z moimi ulubionymi freskami – zamknięte, remont. Poszliśmy do sławnej Fontanny di Trevi – nie ma wody, remont (w tym miejscu chwilowy, następnego dnia woda już była). Trzy fontanny na Piazza Navona – wszystkie otoczone płotem, w remoncie. Centralny rzymski plac, Piazza Venezia – zamknięty, w remoncie. Oczywiście w Rzymie jest wystarczająco wiele atrakcji, by zawsze było wiele do zobaczenia, ale ilość remontów jest uderzająca. A przyczyna dość oczywista – Stolica Chrześcijaństwa przygotowuje się na Rok Jubileuszowy 2025.

papież Franciszek ogłosił kolejny zwyczajny Rok Jubileuszowy 24 maja 2024 roku bullą „Spes non confundit”, „nadzieja zawieść nie może”. Czytam tę bullę (jest łatwo dostępna w Internecie) i widzę, że papież Franciszek chce nam, chrześcijanom przypomnieć, że w trudnym świecie i niebezpiecznych czasach my akurat mamy silne podstawy do tego, by się nie bać. Słowa prawdziwej nadziei dostajemy na co dzień w Piśmie Świętym, liturgii i nauczaniu Kościoła. Słowa są, starczy po nie sięgnąć. Dostajemy też mocne wskazówki jak iść drogą nadziei nie zapominając, że towarzyszą jej cały czas wiara i miłość. Uzbrojeni w ten sposób przez trzy cnoty teologalne możemy faktycznie być „Pielgrzymami Nadziei”. I tak właśnie brzmi hasło przyszłorocznego jubileuszu. Nie wystarczy jednak byśmy tak sobie bezpiecznie sami szli nie bojąc się i nie zważając na to, co się wokół nas dzieje – bo będzie dobrze, bo mamy Miłosiernego Ojca za Opiekuna. W roku jubileuszowym mamy bardziej niż kiedykolwiek przekazywać innym znaki nadziei. I znaki te nie mają być jedynie zdawkowymi gestami – mają mieć moc konkretu. Dwie są przestrzenie – czytam w papieskiej bulli – w których nasza odpowiedzialność za dawanie znaków nadziei jest szczególnie ważna, wręcz nieodzowna. To najpierw pokój dla świata, w którym toczy się obecnie tak wiele okrutnych wojen (my przeżywamy najmocniej efekty i zagrożenia ze strony rosyjskiej agresji na Ukrainę i to, co dzieje się w Ziemi Świętej, ale w całym świecie wojen jest dużo więcej). Swoim zwyczajem papież Franciszek nie wymienia walczących stron, daje natomiast do zrozumienia, że prawdziwy, sprawiedliwy pokój buduje się nie tylko na najwyższych politycznych piętrach, tu znakiem nadziei i budowniczym pokoju może na swój sposób być każdy. A druga przestrzeń to otwartość na życie, to budowanie i wspieranie gotowości przyjęcia tego Bożego daru, to mądre i ofiarne wspieranie tych, którzy ten dar przyjmują. Dopowiem wyraźnie: którzy są gotowi począć, urodzić i wychować młode pokolenie.Wymienia potem papież Franciszek tych, do których powinniśmy iść z konkretnym znakiem pokoju: więźniowie, chorzy, młodzi, migranci, starsi, ubodzy. Przez moment zastanawiałem się nad kolejnością tych adresatów, dlaczego tak autor bulli ich uszeregował. Czy ta kolejność ma znaczenie? Nie wiem. Ale zapisane jest to tak, że dla każdej z tych grup jakiś znak nadziei może dać państwo, może wspólnota, może konkretny człowiek. Rzym w remoncie, przygotowuje się do jubileuszu. To niezły symbol, bo przecież chodzi nie tylko o przygotowanie się na tłumy pielgrzymów. W styczniu papież Franciszek ogłosił rok 2024 Rokiem Modlitwy przygotowującej do Roku Jubileuszowego. To jasne, przecież żeby się otworzyć na jubileuszowe dary, trzeba się do tego duchowo przygotować. Papież jest tu jednoznaczny: jeśli chcemy otworzyć się na Boże miłosierdzie, trzeba pójść do konfesjonału. Pan Bóg jest zawsze gotów przebaczać i obdarowywać, ale trzeba przyjść, trzeba coś zrobić ze swojej strony. Kościół od wieków naucza, co mianowicie trzeba zrobić. Jedni remontują ulice i gmachy, od tego są fachowcy, których w Rzymie nie brakuje. Ale każdy ma coś w sobie do wyremontowania. A może też uda się pojechać na jubileusz do Rzymu? Obecnie to nie jest trudne, a tam już będzie wyremontowane. A w naszej archidiecezji Rok Jubileuszowy połączy się z Rokiem Ottonowym, bardzo jestem ciekaw tego połączenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-07-17 00:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Senackie uchwały

W ostatnich tygodniach lipca br.praca w Senacie nabiera szczególnego, przedwakacyjnego, przyspieszenia. Jednym z pól aktywności, za który i ja m.in. odpowiadam, jest finalizowanie uchwał dotyczących ważnych wydarzeń historycznych. Osobiście jestem szczególnie odpowiedzialny za treść dwóch uchwał w pewnej mierze tylko ze sobą powiązanych, a dotyczących kalendarza sierpniowego. Otóż 80 lat temu, 11 sierpnia 1937 r., najwyższe władze ZSRR podjęły decyzję w sprawie fizycznej eksterminacji ponad 111 tys. Polaków, obywateli państwa sowieckiego, wobec których zastosowany wcześniej eksperyment nie powiódł się. Oczywiście z punktu widzenia ateistycznego i totalitarnego państwa opartego na ideologii marksistowskiej. Eksperyment ten polegał na utworzeniu w latach 20. XX wieku specjalnych samorządnych gmin polskojęzycznych (Marchlewsk i Dzierżyńsk) na terenie Ukraińskiej i Białoruskiej Republiki Rad, w których Polacy pod wodzą bolszewickich aktywistów wyrzekliby się Boga i swych tradycji. Zastosowano „miękkie” oddziaływanie, w postaci zestawu „marchewek” oraz „bata” używanych przez GPU-NKWD, w zależności od postępu w budowaniu „nowego człowieka”. Represjom poddawano (praktycznie od 1918 r.) księży katolickich, pozbawiając ich prawa do posług religijnych, a następnie aresztując i wywożąc do łagrów (głównie do wyjątkowo ciężkich, położonych na Wyspach Sołowieckich). Szczególną rolę miała odegrać propaganda, z tytułowym organem prasowym Związku Wojujących Bezbożników pt. „Bezbożnik”, który osiągał nakład ok. 2 mln egzemplarzy. Jak pisał znawca tematu – ks. prof. Roman Dzwonkowski, antykatolicka – w przypadku mniejszości polskiej – akcja nadzorowana przez GPU-NKWD wpisywała się w plan pięcioletni oczyszczania obszaru ZSRR z wpływów religijnych, który w 1937 r. musiał zakończyć się sukcesem. Skala ludobójstwa dokonanego przez komunistów sowieckich w ramach „operacji (anty) polskiej” z lat 1937-38 poraża, a także fakt, iż na bieżąco w II RP – nie mówiąc już o latach PRL, a także III RP – panowała na ten temat zmowa milczenia. Dopiero badania naukowe podjęte m.in. przez wspomnianego ks. Dzwonkowskiego, prof. Mikołaja Iwanowa oraz – ostatnio – dr. Tomasza Sommera, zaczynają przynosić efekty w postaci pogłębionej wiedzy dotyczącej tego tragicznego czasu. Dzięki temu może wzrosną nasza wiedza i zrozumienie polityki Stolicy Apostolskiej w tym czasie, która jako jedyna już w 1937 r. – traktując na równi obydwa pogańskie totalitaryzmy, niemiecki i bolszewicki – potępiła twórców nieludzkich doktryn i sprawców nieludzkich czynów.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

2026-03-04 09:02

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Winniśmy mu wdzięczność i szacunek

2026-03-19 21:52

Biuro Prasowe AK

- Co dzisiaj w tym sanktuarium mówi do mnie Pan? Co mam dziś zrobić? Co muszę zmienić w swoim myśleniu, by siebie przekroczyć? Tak ważne jest to, byśmy dziś z tej Eucharystii wyszli umocnieni. Abyśmy oczyścili intencje, obmyślili sposób działania, podjęli decyzję i zapytali „Panie, czy tego ode mnie oczekujesz?” – mówił bp Janusz Mastalski podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Sanktuarium św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie w uroczystość św. Józefa.

– Jeżeli cały Kościół jest dłużnikiem Dziewicy Matki, to zaraz po nim wdzięczność i szacunek winien św. Józefowi – powiedział na początku o. Nazariusz Popielarski OFM, witając bp. Janusza Mastalskiego i prosząc go o umocnienie zebranych słowem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję