Reklama

Niedziela Sandomierska

Rowerem dla papieża

Dzisiejszy rajd to nie tylko okazja do aktywnego spędzenia czasu, ale przede wszystkim do zacieśnienia więzi w naszej wspólnocie i oddanie hołdu naszemu papieżowi – powiedział Marek uczestnik rajdu.

Niedziela sandomierska 25/2024, str. I

[ TEMATY ]

Sandomierz

Emil Rzymkowski

W tegorocznym rajdzie uczestniczyło prawie 500 osób

W tegorocznym rajdzie uczestniczyło prawie 500 osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przy słonecznej pogodzie odbyła się 15. edycja Sandomierskiego Rajdu Papieskiego, upamiętniająca 25. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w Sandomierzu.

Ponad czterysta pięćdziesiąt osób stanęło na starcie rajdu, który rozpoczął się na Bulwarze Marszałka Piłsudskiego. Miłośnicy aktywnego wypoczynku, przybyli z wielu miejscowości diecezji oraz spoza jej granic, wyruszyli na trasę do sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie, gdzie na rowerzystów czekali uczestnicy Diecezjalnego Dnia Młodych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rowerzyści mieli do pokonania ponad 30-kilometrową trasę, prowadzącą z Sandomierza przez: Trześń, Sokolniki, Orliska, Kotową Wolę do Rozwadowa. W trakcie przejazdu do kolumny dołączały grupy rowerzystów startujących z innych miejscowości. Podczas rajdu uczestnicy mogli posilić się i wzmocnić siły na postojach przy kościele w Orliskach i Kotowej Woli, gdzie zostali bardzo gościnnie przyjęci.

Na starcie imprezy pojawili się młodzi cykliści, seniorzy oraz całe rodziny. Wśród uczestników były grupy parafialne, księża, klerycy oraz siostry zakonne. Jak co roku, w rajdzie wziął udział inicjator wydarzenia biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

Biskup ordynariusz pomodlił się wraz z rowerzystami za wstawiennictwem św. Jana Pawła II i podziękował za tak liczne przybycie.

Reklama

– Minęło ćwierć wieku od wizyty św. Jana Pawła II w Sandomierzu. To najważniejsze wydarzenie w tysiącletniej historii naszego miasta. Uczcijmy je w radosnej i braterskiej atmosferze, wspominając papieża, który lubił ludzi i uprawiał czynnie sport – powiedział biskup.

Uczestnicy rajdu mieli zapewnioną opiekę medyczną, serwis techniczny oraz byli pilotowani przez patrole policyjne.

Podsumowanie rajdu odbyło się na placu przed sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, gdzie podziękowano organizatorom, służbom dbającym o bezpieczeństwo oraz sponsorom. Wręczono także okolicznościowe dyplomy i puchary dla najbardziej wytrwałych, najmłodszych i najstarszych uczestników wyprawy.

Najmłodszą uczestniczką była Adelka z Wrocławia, która towarzyszyła rodzicom w specjalnym rowerowym siodełku, a najstarszym uczestnikiem był 82-letni Tadeusz z Sandomierza.

Organizatorami rajdu byli: Sandomierska Kuria Diecezjalna, Urząd Miejski oraz MOSiR Sandomierz. Jeden z rowerzystów, Marek z Gorzyc, podzielił się swoimi wrażeniami z uczestnictwa w rajdzie. – To niesamowite przeżycie móc brać udział w rajdzie, który upamiętnia tak ważne wydarzenie. Wizyta św. Jana Pawła II była dla mnie i wielu innych mieszkańców diecezji momentem przełomowym. Dzisiejszy rajd to nie tylko okazja do aktywnego spędzenia czasu, ale przede wszystkim do zacieśnienia więzi w naszej wspólnocie i oddanie hołdu naszemu papieżowi – powiedział uczestnik rajdu.

2024-06-18 14:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Symbol, amulet czy talizman?

Niedziela sandomierska 24/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

archeologia

skarb

Dr hab. Marek Florek

Zawieszka z Ocinka wzbogaci zbiory Muzeum Zamkowego w Sandomierzu

Zawieszka z Ocinka wzbogaci zbiory Muzeum Zamkowego w Sandomierzu

W trakcie badań archeolodzy we wsi Ocinek odkryli cenny przedmiot.

Odnaleziona lunula to zawieszka w kształcie półksiężyca. Jak mówią znawcy tematu, takie zawieszki wchodziły w skład naszyjników lub były noszone samodzielnie. – We wczesnym średniowieczu wykonywano je przede wszystkim ze srebra, rzadziej ze stopów miedzi – wtedy zazwyczaj je posrebrzano lub cynowano, także z ołowiu i z cyny, wyjątkowo z innych surowców, np. żelaza, szkła bądź kamienia. Zawieszki z metali kolorowych wykonywano metodą odlewania bądź – przede wszystkim w przypadku srebrnych – wycinano z blachy i zdobiono techniką filigranu i granulacji.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Izrael rozpoczął kampanię wymierzoną w chrześcijańskie szkoły w Jerozolimie

2026-03-26 19:09

[ TEMATY ]

Jerozolima

Izrael

Monika Książek

Ministerstwo Edukacji Izraela wprowadza zakaz pracy palestyńskich nauczycieli w szkołach w Jerozolimie. Decyzja, która ma wejść w życie od września br., stawia pod znakiem zapytania przyszłość chrześcijańskich placówek edukacyjnych w tym mieście. Władze Izraela poinformowały, że chrześcijańscy nauczyciele z Zachodniego Brzegu nie otrzymają pozwoleń na pracę.

Łaciński Patriarchat Jerozolimy prowadzi 15 szkół, w których dotychczas było zatrudnionych około 230 chrześcijańskich nauczycieli mieszkających na Zachodnim Brzegu. Ich sytuacja i tak już jest bardzo trudna, ponieważ ich pozwolenia na prace często były anulowane, a przejście przez izraelskie punkty kontrolne niejednokrotnie tak się wydłużało, że nie byli w stanie zdążyć do pracy. Sytuacja ta dotyczy m.in. nauczycieli mieszkających w Betlejem. Zakaz pracy Palestyńczyków uderza w szkoły, ale też w rodziny chrześcijan, dla których nauczanie stanowiło jedyne pewne źródło dochodu. Decyzja Izraela może być kolejnym przyczynkiem do emigracji wyznawców Chrystusa z Zachodniego Brzegu, praktycznie codziennie nękanych działaniami żydowskich osadników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję