Reklama

Niedziela Małopolska

Nowe sanktuarium!

Tu jest święte miejsce, tu jest miejsce szczególne – zaznaczył abp Marek Jędraszewski.

Niedziela małopolska 24/2024, str. III

[ TEMATY ]

Kraków

Biuro Prasowe AK

Abp Marek Jędraszewski i ks. Przemysław Soboń – kustosz nowego sanktuarium

Abp Marek Jędraszewski i ks. Przemysław Soboń – kustosz nowego sanktuarium

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna uroczystość Bożego Ciała przejdzie do historii znajdującej się na krakowskim Kazimierzu bazyliki jako dzień szczególny. Świątynię, w której od siedmiu wieków nie tylko krakowianie wyznają wiarę i oddają część Jezusowi, metropolita krakowski ustanowił archidiecezjalnym sanktuarium Najświętszego Sakramentu.

Historyczny moment

Uroczystość rozpoczęła się od poświęcenia pamiątkowej tablicy umieszczonej przy głównym wejściu do świątyni. Metropolitę krakowskiego oraz wszystkich zebranych na Mszy św. odpustowej powitał proboszcz parafii, ks. Przemysław Soboń, kanonik laterański. – Przeżywamy historyczny moment w dziejach tej bazyliki – zaznaczył proboszcz i dodał: – Księże arcybiskupie, zwracam się z pokorną prośbą o ustanowienie tej bazyliki sanktuarium Najświętszej Eucharystii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dekret ustanowienia archidiecezjalnego sanktuarium w bazylice Bożego Ciała przeczytał notariusz kurii ks. Michał Mroszczak. W dokumencie została zawarta m.in. historia kościoła, który nazwano: „centrum kultu eucharystycznego na mapie Królewskiego Miasta Krakowa”, oraz zasady funkcjonowania sanktuarium.

Reklama

W homilii abp Jędraszewski nawiązał do historii ustanowienia uroczystości Bożego Ciała, przypomniał też dzieje powstania świątyni na krakowskim Kazimierzu. Przywołał m.in. budowę wieży kościelnej w XVI wieku, która: „mieszkańcom Krakowa, ale i okolic, skąd widać szczyty wieży, mówi: tu jest święte miejsce, tu jest miejsce szczególne, gdzie oddaje się jeszcze bardziej niż w innych kościołach cześć Chrystusowi, który do końca nas umiłował…”. A nawiązując do trwającej uroczystości, zaznaczył: – Dzisiaj to miejsce powołane do tego, by być sanktuarium Najświętszego Sakramentu, ma być miejscem, skąd ze szczególną mocą będzie przemawiało Chrystusowe: Jestem, kocham, oczekuję, pragnę waszej miłości!

Wielkie dziedzictwo

Za ustanowienie sanktuarium w imieniu wspólnoty parafialnej podziękował Aleksander Banaś, przewodniczący rady parafialnej: – To niewątpliwie ważny moment dla nas wszystkich, bowiem przeżywamy Kongres Eucharystyczny, rozważając największą tajemnicę naszej wiary – Eucharystię, w centrum której jest przeogromna miłość Boga do każdego człowieka. Parafianin przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że „nie da się człowieka zrozumieć bez Chrystusa…” i podkreślił rolę procesji Bożego Ciała, kiedy wyznajemy naszą wiarę. A nawiązując do aktualnej sytuacji w Polsce, gdzie ponownie zaczyna się walka z krzyżem, zapewniał: – Pragniemy wiernie trwać przy tym, co budowało, kształtowało i umacniało to wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska. Wolna Polska!

W imieniu wspólnoty zakonnej kanoników regularnych, którzy od 1405 r. posługują na krakowskim Kazimierzu, podziękował proboszcz parafii, podkreślając, że w najnowszą historię tego miejsca wpisał się abp Marek Jędraszewski. – Za ustanowienie naszej bazyliki sanktuarium Najświętszego Sakramentu, z serca dziękujemy – powiedział ks. Przemysław Soboń. I dodał: – Niech wyrazem wdzięczności będzie włączenie księdza arcybiskupa w dobra duchowe naszej wspólnoty zakonnej. W imieniu opata zakonu ks. Franco Bergamina kapłan przekazał akt potwierdzający tę decyzję i życzył: – Niech te owoce naszej modlitwy i posługi będą obecne i doświadczane w życiu księdza arcybiskupa w posłudze Kościołowi krakowskiemu.

Po Mszy św. ulicami: św. Wawrzyńca, wzdłuż placu Wolnica, Bocheńską, Gazową przeszła procesja eucharystyczna.

2024-06-11 13:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: zmarł ks. Antoni Sołtysik – pierwszy asystent generalny KSM

[ TEMATY ]

Kraków

zmarły

kapłan

kyasarin/pixabay.com

W wieku 85 lat zmarł w Krakowie ks. prałat Antoni Sołtysik – pierwszy asystent generalny KSM i opiekun Grup Apostolskich RAM. Był również postulatorem procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej.

Ks. prałat Antoni Sołtysik urodził się w 1933 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 60 lat temu. Od roku 1975 był proboszczem parafii w Krakowie-Bieżanowie, a w 1981 roku został proboszczem parafii św. Mikołaja w Krakowie i tam pozostał do końca życia – najpierw jako proboszcz, potem jako emerytowany kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Jeździł na motorze od wioski do wioski z różową walizką. Tak rozpoczęła się nowa misja w Czadzie

2026-02-28 08:41

Ks. Jakub Szałek

Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce

Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce

Przyjechał do miejsca bez kościoła, bez domu, bez prądu. Miał motor, różową walizkę z paramentami do Mszy Świętej i cztery hektary ziemi na obrzeżach afrykańskiego miasta. Tak zaczęła się nowa misja w Lai w Czadzie.

Kiedy w listopadzie 2021 roku ks. Jakub Szałek po raz pierwszy stanął na tej ziemi, nie było tu niczego – ani kaplicy, ani plebanii, ani szkoły. Wspólnota spotykała się pod wielkim mangowcem. Mszę Świętą misjonarz odprawiał pod gołym niebem, a przemieszczał się od wioski do wioski z małą, różową walizką, w której mieściło się wszystko, co potrzebne do Eucharystii.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję