Reklama

Niedziela Częstochowska

Dni Krzyżowe

Podczas Dni Krzyżowych modlimy się przede wszystkim o Boże błogosławieństwo. Chodzi także o błogosławieństwo w miejscach naszej pracy.

Niedziela częstochowska 18/2024, str. I

[ TEMATY ]

Dni Krzyżowe

Bożena Sztajner/Niedziela

Przydrożne krzyże są znakiem błogosławieństwa

Przydrożne krzyże są znakiem błogosławieństwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tych dniach w naszej archidiecezji trwają błagalne modlitwy o urodzaj i zachowanie od klęsk żywiołowych. Tradycja przetrwała, ale tylko w nielicznych wiejskich parafiach. To są Msze św. i procesje. Niestety, Dni Krzyżowe obchodzone są coraz rzadziej. Niewielu jest dziś wiernych, którzy z kapłanem chodzą po polach do przydrożnego krzyża, by modlić się o urodzaj. Jednak widomym znakiem na terenie parafii są krzyże, do których wierni udawali się zawsze na modlitwę w Dni Krzyżowe.

Pomoc Boża

modlitwa Dni Krzyżowych jest dla nas bardzo ważna. Ta modlitwa przypomina nam o mocy Bożej. A przecież potrzebujemy pomocy Bożej, by były urodzaje, by nie było głodu. Dni Krzyżowe są też przypomnieniem zasadniczej prawdy, że Bóg istnieje. Dni Krzyżowe są dla nas jakimś upomnieniem, aby o Bogu nie zapominać – podkreśla p. Marian i pokazuje nam krzyż, przy którym ludzie modlą się o błogosławieństwo Boże.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jako dziecko bardzo lubiłam Dni Krzyżowe. Pamiętam czasy, kiedy parafianie z naszym księdzem proboszczem szli pod krzyże w naszej miejscowości. W procesji uczestniczyło naprawdę wielu parafian. Każdy czuł, że potrzebna była modlitwa o pomoc Bożą. Modliliśmy się, aby nasze pola dobrze obrodziły, dały obfitość plonów. Ludzie modlili się o to, aby żadna klęska żywiołowa nie zniszczyła naszej pracy – wspomina p. Stanisława.

Modlitwa przy krzyżu

Reklama

– Dni Krzyżowe zawsze miały formę pokutną. Były to oczywiście modlitwy błagalne, ale w nich także dziękowaliśmy za opiekę Bożą. Bardzo lubiłam się modlić przy tym naszym przydrożnym krzyżu. Było dla mnie zawsze głębokim przeżyciem, kiedy ksiądz kropił wodą święconą nasze pola, okadzał je i modlił się o urodzaj. Dla mnie krzyż zawsze był znakiem błogosławieństwa Bożego – dodaje p. Stanisława.

Podczas Dni Krzyżowych modlimy się przede wszystkim o Boże błogosławieństwo. Chodzi także o błogosławieństwo w miejscach naszej pracy – modlimy się przecież o uświęcenie ludzkiej pracy.

Obchody Dni Krzyżowych zapoczątkował w Galii ok. 470 r. biskup diecezji Vienne – Mamert w związku z klęskami nieurodzaju, trzęsieniami ziemi i wojnami. Od IX wieku podczas procesji śpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. Zwyczaj tych modlitw został przyjęty przez Rzym za papieża Leona III (VIII/IX wiek), rzymskie księgi liturgiczne odnotowują je w XIII wieku, ale dopiero po reformie mszału, za papieża Piusa V w 1570 r., znajdują w nim one swoje miejsce. Tylko w Polsce jednak dni te nazywamy Dniami Krzyżowymi, gdyż procesje te obrały za kierunek krzyże stojące w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne.

2024-04-26 18:58

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Módlmy się o dobre urodzaje

Niedziela świdnicka 19/2021, str. I

[ TEMATY ]

Dni Krzyżowe

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Marian Kujawski, duszpasterz rolników, zachęca księży do organizowania procesji błagalnych w Dni Krzyżowe

Ks. kan. Marian Kujawski, duszpasterz rolników, zachęca księży do organizowania procesji błagalnych w Dni Krzyżowe

W Kościele powszechnym po VI Niedzieli Wielkanocnej rozpoczynamy kwartalne dni modlitw o urodzaje zwane dawniej Dniami Krzyżowymi.

Praca na roli jest szczególnym powołaniem i ma wymiar wspólnotowy. Rolnictwo jest fundamentem, na którym opiera się ogólnoludzki rozwój społeczeństwa. Dlatego Kościół modli się o urodzaje, prosi o pogodę i zachowanie owoców ziemi. Czyni to zwłaszcza w poniedziałek, wtorek i środę, dni poprzedzające uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. prof. Tadeusz Reroń

2026-03-14 14:25

Adobe Stock

Kapłan ten zmarł 13 marca 2026 r. w wieku 75 lat życia i 50 lat kapłaństwa.

Ksiądz Tadeusz Stanisław Reroń urodził się 8 maja 1950 roku we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1975 roku z rąk bpa Wincentego Urbana i został skierowany jako wikariusz do parafii śś. Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu [1975-1984], a następnie jako wikariusz do katedry pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu [1984- 1985]. W 1985 roku został skierowany na studia specjalistyczne na KUL w zakresie teologii moralnej. Po powrocie ze studiów, w 1989 roku został mianowany duszpasterzem akademickim w Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego (CODA) „Czwórka” we Wrocławiu [1989 -1994]. Z kolei od 1995 roku był duszpasterzem akademickim w CODA „Maciejówka” we Wrocławiu. Pełnił tę posługę do 2000 roku. W kolejnych latach prowadził szeroką działalność duszpastersko - naukową, angażując się także w organizację wydarzeń kościelnych, komisje archidiecezjalne oraz pracę z ludźmi nauki i środowiskiem akademickim. Równolegle rozwijał karierę naukową w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu jako teolog moralista i specjalista w dziedzinie bioetyki, pełniąc funkcje dydaktyczne, kierownicze i naukowe oraz uzyskując habilitację. Jest autorem licznych publikacji naukowych, uczestnikiem międzynarodowych środowisk teologicznych oraz aktywnym członkiem wielu krajowych i zagranicznych stowarzyszeń naukowych.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję