Reklama

Niedziela plus

Opole

Tradycja i zabawa

Za nami kolejna procesja konna w Pietrowicach Wielkich. Uczestnicy prosili o dobre plony i dziękowali za dotychczasowe.

Niedziela Plus 15/2024, str. VII

[ TEMATY ]

Opole

doxa.fm

To prawdopodobnie najstarszy zwyczaj wielkanocny w diecezji

To prawdopodobnie najstarszy zwyczaj wielkanocny w diecezji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyjeżdżają na spotkanie ze Zmartwychwstałym i modlą się o urodzaj. To jeden z najstarszych zwyczajów wielkanocnych w diecezji. Pierwsze informacje o procesji pojawiły się już w XIII wieku, kiedy to gospodarze objeżdżali swoje pola i modlili się o urodzaj. Podobnie jest współcześnie, choć w procesji biorą udział już nie tylko rolnicy z Pietrowic.

Każdego roku podtrzymują tę piękną tradycję. Wyjeżdżając na procesję, zabierają ze sobą figurę Chrystusa Zmartwychwstałego oraz krzyż z czerwoną stułą. – Jest to nasza modlitwa i ogłaszanie zmartwychwstania Chrystusa. Figura, którą niesiemy, opowiada o zmartwychwstaniu tym, którzy patrzą na naszą procesję – mówi ks. Damian Rangosz, proboszcz parafii świętych Wita, Modesta i Krescencji w Pietrowicach Wielkich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mieszkańcy już od lat uczestniczą w procesjach konnych. – Ja sama jeździłam przez kilka lat w siodle, ale odkąd są dzieci, przerzuciliśmy się na bryczkę, by móc uczestniczyć w procesji całą rodziną – wyjaśnia jedna z uczestniczek. Inni dodają: – Przyjechaliśmy z Wielkopolski. To jest bardzo piękna tradycja, bo widać tutaj ludzi jeżdżących konno – i starszych, i młodszych. Oni się jednoczą, są razem.

Po oficjalnych uroczystościach odbył się piknik rodzinny, podczas którego nie zabrakło namiotu plenerowego, obsługi gastronomicznej oraz atrakcji dla dzieci. Warto podkreślić, że tradycja wielkanocnych procesji konnych jest wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Oprac. za: doxa.fm

2024-04-09 14:22

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opole: ponad 10 tys. podpisów za rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego bp. Józefa Nathana

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

Opole

ADAM RAK

Do kurii opolskiej zostały przekazane listy poparcia dla rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego bp. Józefa Nathana z ponad 10 tys. podpisów z kilkudziesięciu parafii diecezji opolskiej i gliwickiej. Wkrótce listy z podpisami zostaną przekazane na ręce biskupa opolskiego.

Inicjatorami akcji byli: ks. dr Waldemar Klinger – proboszcz parafii katedralnej w Opolu oraz dyrektor Wydawnictwa i Drukarni Świętego Krzyża, ks. Alojzy Nowak, a także Krzysztof Nazimek – dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Neuropsychiatrycznego w Opolu i Samodzielnego Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Branicach.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi z ukrytego zaczynu przemienić całe ciasto życia

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jeremiasz otrzymuje polecenie wykonania znaku bardzo wymownego. Ma kupić lniany pas i nosić go na biodrach. Len przywołuje świat czystości i świętej służby; pas przylega do ciała, mówi więc o bliskości. Następnie prorok ma ukryć go przy Perat. Wielu odczytuje tę nazwę jako Eufrat, inni wskazują pobliskie miejsce o podobnym brzmieniu. Sens znaku pozostaje czytelny: pas zostaje oddalony, ukryty, wystawiony na zniszczenie. Po wielu dniach okazuje się spróchniały i do niczego nieprzydatny. Pan sam wyjaśnia znaczenie. Chciał, by Izrael i Juda przylgnęli do Niego tak ściśle, jak pas przylega do bioder. Lud miał być dla Boga „na imię, na chwałę oraz na ozdobę” - miał nosić Jego obecność pośród narodów. Pycha i chodzenie za obcymi bogami zniszczyły tę więź. Znak odsłania więc karę i zarazem powołanie. Człowiek został stworzony do bliskości z Bogiem; z niej czerpie spójność i zdolność pełnienia swojej misji. Los pasa mówi sam za siebie: siła świadectwa płynie ze słuchania słowa. Bóg przypomina, do czego przeznaczył swój lud.
CZYTAJ DALEJ

Czy warto kupować auto z aukcji w USA i Europie: zalety, ryzyko, realne oszczędności

2026-07-27 10:55

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

Materiał sponsora

Złoty słabnie, a ceny używanych samochodów w polskich komisach wzrosły na tyle, że przestały być opłacalne. W takich okolicznościach nic dziwnego, że kierowcy zaczęli szukać lepszych ofert i ostatecznie przerzucili się na aukcje.

Złoty słabnie, a ceny używanych samochodów w polskich komisach wzrosły na tyle, że przestały być opłacalne. W takich okolicznościach nic dziwnego, że kierowcy zaczęli szukać lepszych ofert i ostatecznie przerzucili się na aukcje międzynarodowe. Kupno auta z USA lub Europy przez aukcję to sprawdzony sposób na oszczędności, ale tylko wtedy, gdy nie będziesz ślepo wierzyć w reklamę obiecującą „-40% poniżej cen rynkowych”, lecz podejdziesz do sprawy z rozsądnym planowaniem i wyliczeniem budżetu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję