Znają tajemnice drewna, wiedzą, w jaki sposób obrabiać poszczególne jego rodzaje i jak nadawać im kształty. To profesja, która sięga wieków. Od początku drewno było podstawowym surowcem, z którego człowiek wyrabiał przedmioty codziennego użytku czy pierwsze narzędzia.
Stolarz czy cieśla?
Choć często ze sobą utożsamiane, to – mimo że oba dotyczą pracy w drewnie – są to dwa różne zawody. Stolarz z drewna lub materiałów drewnopochodnych wykonuje przedmioty codziennego użytku: meble, drzwi, barierki. Dobrze widziane są tu wyobraźnia i zmysł artystyczny. Cieśla z kolei to fachowiec od większej roboty – tworzy domy, konstrukcje czy okręty. Powinien mieć zdolności projektowania i architektoniczne. Kim więc był św. Józef, którego określa się jako cieślę, a na obrazach jawi się jako stolarz? Najprawdopodobniej łączył obie profesje.
Za pomocą tradycyjnych narzędzi: dłuta, piły, struga i młotka, ale i tych bardziej skomplikowanych: tokarki, frezarki, pilarki czy szlifierki stolarz tworzy dzieła zgodne ze swoją profesją. I tak: stolarz budowlany wykonuje okna, drzwi czy parkiety; stolarz meblowy – zabudowy naszych domów i biur; stolarz mebli artystycznych jest specjalistą od sztuki użytkowej; są jeszcze stolarz galanterii drzewnej i stolarz tworzący instrumenty muzyczne.
Umiejętności manualne, cierpliwość, precyzja, a oprócz tego wiedza techniczna i znajomość narzędzi i oczywiście pasja – tym wszystkim wykazuje się dobry stolarz.
Czy jesteś szczęśliwy? Co
sprawia, że na twojej twarzy
pojawia się uśmiech?
Za czym gonisz? Czego potrzebujesz,
żeby powiedzieć
o sobie: jestem szczęśliwy?
Dzisiaj jest dobry moment na
odpowiedzenie sobie na te
pytania.
Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego
Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego.
Wiadomość została przekazana wraz z koszulką z autografem tenisisty, z napisem Papieżowi Leonowi XIV z całym moim podziwem i miłością. Informację tę podało hiszpańskie radio Cope. Przekazanie odbyło się osobiście przez dr. José Luisa Zamorano Gómeza, ordynatora Oddziału Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego im. Ramóna y Cajala w Madrycie, który wraz z siedemdziesięcioma innymi lekarzami i specjalistami ze swojego szpitala udał się do Watykanu na audiencję generalną w Auli Pawła VI.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.