Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Horyniec Zdrój

Rozdano „Rogi” i „Misy”

W dniach 1-4 lutego odbyły się konfrontacje Zespołów Teatralnych Małych Form zwane Biesiadą Teatralną.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 7/2024, str. II

[ TEMATY ]

Horyniec‑Zdrój

Adam Łazar

Laureaci 45. Biesiady Teatralnej

Laureaci 45. Biesiady Teatralnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ciągu 3 dni prezentacji konkursowych miłośnicy sztuki teatralnej mieli możliwość obejrzenia i skonfrontowania najnowszych tendencji i nurtów w amatorskim ruchu teatralnym.

Uczestnicy Biesiady Teatralnej walczą o główne nagrody: „Złoty Róg Myśliwski Króla Jana” i „Złotą Misę Borowiny”. Ich nazwy nawiązują do tradycji, która podaje, że Jan III Sobieski w lasach horynieckich polował na grubego zwierza, a znaleziony róg w okolicach Radruża ponoć należał do niego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prezentacje poszczególnych teatrów oceniało profesjonalne jury w składzie: Anna Seniuk – aktorka teatralna i telewizyjna, profesor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, Łukasz Drewniak – krytyk teatralny z Krakowa, Marcin Bortkiewicz – reżyser, scenarzysta, aktor, Łukasz Lewandowski – aktor teatralny, filmowy, radiowy, Przemek Buksiński – aktor, organizator działań artystycznych. Oni wydali werdykt.

W kategorii zespołów teatralnych małych form, główne trofeum: Złoty Róg Myśliwski Króla Jana i nagrodę finansową, ufundowaną przez Marszałka Województwa Podkarpackiego, zdobył teatr „Kapslok” z Dzielnicowego Ośrodka Kultury Ursynów-Warszawa za spektakl Kolędnicy, w reżyserii Grzegorza Reszki i autora tekstu jasełek Tomasza Mitrowskiego.

Reklama

W kategorii indywidualnych dokonań twórczych jurorzy Złotą Misę Borowiny i nagrodę finansową, ufundowaną przez Starostę Powiatu Lubaczowskiego, przyznali Julii Eisenbardt za rolę w spektaklu Co by się nie pomarnowało, w reżyserii Pawła Sroki z Jarosławskiego Ośrodka Kultury.

– Jubileuszowa edycja horynieckiego przeglądu to niezmiennie wysoki poziom teatralnych zmagań, rozmaitość form scenicznych, otwartość na to, co nowe i to, co klasyczne w poszukiwaniach repertuarowych. Jury wierzy, że nie sposób już wymazać biesiady z teatralnej mapy Polski, że to miejsce jest kluczowym punktem odniesienia dla całego ruchu teatrów amatorskich. Tutaj spotykamy się i rozmawiamy o teatrze, spieramy się o strategie twórcze, modele funkcjonowania wspólnot scenicznych, podstawy aktorskiego i reżyserskiego rzemiosła. Dziękujemy organizatorom za doskonałe przygotowanie programowe i logistyczne festiwalu, a uczestnikom za ich pracę i wrażliwość, umiejętność słuchania i oglądania siebie nawzajem – czytamy w części końcowej jurorskiego protokołu.

Warto dodać iż integralną częścią biesiady były pozakonkursowe prezentacje dla mieszkańców Horyńca, kuracjuszy i gości. Podczas gali, po wręczeniu nagród, wystąpiły nagrodzone teatry. Organizatorami Biesiady Teatralnej było Centrum Kulturalne w Przemyślu i Gminny Ośrodek Kultury w Horyńcu Zdroju.

2024-02-13 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykłe niedziele

Niedziela zamojsko-lubaczowska 47/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Horyniec‑Zdrój

Anna Serkis-Wojtowicz

Czciciele Matki Bożej i św. Antoniego w Nowinach Horynieckich

Czciciele Matki Bożej i św. Antoniego w Nowinach Horynieckich

Październik w tradycji Kościoła katolickiego w naszym kraju jest miesiącem modlitwy różańcowej. Horyniecka parafia również wpisuje się w ten nurt. Jednak w tym roku oprócz nabożeństw różańcowych dziesiąty miesiąc roku zapisał się kilkoma innymi ważnymi wydarzeniami.

W pierwszą niedzielę w kościele parafialnym i Zdrojowym odbyły się uroczystości związane z przekazaniem do kultu dla wiernych relikwii św. brata Alberta Chmielowskiego i bł. siostry Bernardyny Jabłońskiej. Obecne na sumie parafialnej siostry albertynki odczytały wydany przez Matkę Generalną certyfikat potwierdzający autentyczność relikwii. Warto zaznaczyć, że br. Albert Chmielowski i Maria Jabłońska, czyli przyszła s. Bernardyna, spotkali się w kościele parafialnym w Horyńcu w 1896 r. podczas odpustu ku czci św. Antoniego z Padwy. Rozmowy z br. Albertem skutkują przybyciem Marii do pustelni w Bruśnie. Tu zaczyna się posługiwanie najuboższym, a potem Maria pracuje, by w końcu zostać pierwszą przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Od spotkania w Horyńcu św. br. Alberta z 17-letnią dziewczyną z pobliskich Pizun minęło 128 lat... Tyle widocznie trzeba było czekać, by znowu tutaj się spotkali.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Awaryjne lądowanie samolotu do Bostonu; 14 poszkodowanych

2026-09-28 07:13

[ TEMATY ]

Portugalia

samolot

Karol Porwich/Niedziela

Co najmniej 14 pasażerów samolotu Delta Airlines lecącego do Bostonu potrzebowało w niedzielę wieczorem pomocy medycznej po awaryjnym lądowaniu w Porto, na północnym zachodzie Portugalii.

Jak przekazały lokalne służby medyczne, poszkodowani zatruli się dymem, który pojawił się na pokładzie maszyny lecącej z lotniska w Barcelonie. Część z nich potrzebowało hospitalizacji w Porto.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję