To podtrzymywanie naszej pięknej tradycji, a że miejsce jest wyjątkowe i niepowtarzalne, to kolędowanie tym bardziej raduje i integruje lokalną społeczność – przekonuje dyr. Magdalena Adamska-Urban.
Pani dyrektor reprezentuje Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Żegocinie, które wspólnie z parafią św. Mikołaja w Żegocinie i społecznością Rozdziela organizuje po raz kolejny Koncert Kolęd. W niedzielę 28 stycznia w kościele św. Jakuba w Rozdzielu wystąpi zespół góralski Trebunie-Tutki – muzykująca od pokoleń góralska rodzina, która, jak piszą na swej stronie „nic nie tracąc ze swego charakteru, przeszła ewolucję od kapeli góralskiej po zespół koncertujący na największych festiwalach Muzyki Świata (...)”.
Tradycja
Mniej znane niż zespół jest miejsce koncertu. Zabytkowy kościół przed laty został przeniesiony z Królówki do Rozdziela (k. Limanowej). W nowej przestrzeni Beskidu Wyspowego wygląda, jakby tu był od zawsze, a mieszkańcy Rozdziela, którzy o niego dbają, blisko swych domów mają miejsce, gdzie mogą się spotykać na modlitwie. Historię gotyckiego budynku sakralnego (z II połowy XVI wieku), który znajduje się na Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej, można poznać na stronie: www.parafiazegocina.pl/index.php/rozdziele-kosciol-p-w-sw-jakuba/ .
Małgorzata Mikołajek przyznaje, że tradycja kolędowania w gminie Żegocina trwa od pokoleń. Przywołuje m.in. przeglądy grup kolędniczych sprzed lat i ich sukcesy, w tym prowadzony przez nauczycielkę Annę Zelek z Rozdziela zespół regionalny „Grosik”, który zdobywał wysokie lokaty. Informuje też, że Koncert Kolęd, organizowany w pięknym wnętrzu kościoła, to projekt cykliczny. Opowiada: – Kilka lat temu kolędowała tu Mała Armia Janosika.To był pierwszy koncert, inaugurujący projekt. Wyjaśnia, że zaczęło się od inicjatywy mieszkańców Rozdziela, społeczników.
Integracja
Gdy pytam, jaką rolę w lokalnej społeczności odgrywają kolędowanie, koncerty, p. Małgorzata wyjaśnia: – To przede wszystkim oddawanie hołdu Dzieciątku. Nasi przodkowie śpiewali Mu i grali, i układali nowe kolędy. I my to czynimy. Kolędowanie łączy pokolenia, buduje i umacnia więzi społeczne, niesie radość, otwiera na siebie ludzi, wzmacnia wspólnotę.
– To podtrzymywanie naszej pięknej tradycji, a że miejsce jest wyjątkowe i niepowtarzalne, to kolędowanie tym bardziej raduje i integruje lokalną społeczność – zauważa dyr. Magdalena Adamska-Urban. Przyznaje, że kolędowym koncertom sprzyja klimat kościoła w Rozdzielu. – Chcielibyśmy, aby ten zwyczaj realizacji cyklicznego projektu właśnie w tym miejscu był kontynuowany – zaznacza pani dyrektor. I stwierdza: – W czasach, gdy tak wiele osób zamyka się w swych domach, tu, w Rozdzielu, mieszkańcy szukają okazji, aby się spotkać i wspólnie radować. Zwraca też uwagę na postawę proboszcza parafii: – Realizacja tego projektu jest możliwa dzięki otwarciu na inicjatywę księdza proboszcza Bogusława Pasierba, który wyraził zgodę, aby w pięknych wnętrzach zabytkowego kościoła te koncerty mogły być organizowane. Jesteśmy bardzo wdzięczni parafii za współpracę.
Koncert, organizowany z myślą o lokalnej społeczności gminy Żegocina i sąsiednich miejscowości, rozpocznie się w niedzielę 28 stycznia o godz. 16. Każdy może w nim uczestniczyć. Organizatorzy zapraszają!
Od lat angażują się w życie Kościoła tarnowskiego, bezinteresownie pomagają potrzebującym, wspierają dzieła parafialne.
W tym roku przyznano 26 diecezjalnych medali Dei Regno Servire – Służyć Królestwu Bożemu, które trafiły m.in. do osób zaangażowanych w działalność Caritas i Akcji Katolickiej. To członkowie Parafialnych Zespołów Synodalnych i Rad Duszpasterskich.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
Na pielgrzymce bardzo ważną rolę pełni Msza święta. To właśnie w tej przestrzeni, w której się łączy Niebo z Ziemią, pątnicy czerpią siłę na drogę. I tak właśnie rozpoczęliśmy trzeci dzień naszej drogi - od słuchania słowa Bożego i przyjęcia Komunii świętej.
A Ewangelia dzisiaj to jak wycinek z życia św. Franciszka z Asyżu. Jezus mówi o tym, aby być roztropnym jak węże i nieskazitelnym jak gołębie oraz o tym, że posyła swoich uczniów niczym owce między wilki. Podobnie Biedaczyna z Asyżu posyłał swoich braci z Ewangelią i Chrystusową miłością, a do sułtana poszedł, nie po to, aby się z nim wykłócać, spierać, ale przede wszystkim z pokojem, miłością i prawdą na ustach, co spowodowało, że to spotkanie wyryło piętno na duszy władcy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.