Reklama

Kościół

Start EKOduszpasterzy

Osiem lat po publikacji encykliki Laudato si’ odbył się pierwszy ogólnopolski zjazd duszpasterzy, którzy będą kształtować wrażliwość ekologiczną wiernych. – To grupa kapłanów, którzy są gotowi odpowiedzieć na ekologiczny apel papieża Franciszka – mówi bp Tadeusz Lityński.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na zjazd przyjechali kapłani, którzy reprezentowali prawie trzydzieści diecezji w Polsce. Wśród nich byli teolodzy, którzy mają już naukowy dorobek w zakresie ekologicznej myśli katolickiej, duszpasterze leśników, środowisk rolniczych, pracownicy kurii biskupich, duchowni odpowiedzialni za budownictwo i nowe inwestycje, znalazł się nawet pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego, który pisze doktorat z biologii.

Kapłani wyznaczeni przez swoich biskupów do grona duszpasterzy Zespołu „Laudato si” przy Radzie ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski mają więc bardzo różne zainteresowania i doświadczenia duszpasterskie. – Cieszy mnie fakt, że na naszej pierwszej konferencji jest tak wysoka frekwencja. Wspólnym mianownikiem dla obecnych na zjeździe księży jest fakt, że są zainteresowani tematyką ekologiczną i chcą pracować. Stopniowo będą wpływać na innych księży, np. na spotkaniach duchowieństwa w swoich diecezjach, ale także będą animować formację ekologiczną wśród wiernych świeckich – mówi Niedzieli bp Tadeusz Lityński, przewodniczący Zespołu „Laudato si” przy KEP.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Katolickie mity

Reklama

Wielką wartością ogólnopolskiego spotkania były rozmowy w bardzo szerokim gronie kapłanów i ekspertów. – W debacie ekologicznej trwa także walka o duszę człowieka, bo jest bardzo wiele podmiotów i organizacji, które nie zawsze są życzliwe chrześcijaństwu. Dlatego Kościół musi się organizować, nie może dać się wypchnąć z przestrzeni ekologii, która jest coraz ważniejsza we współczesnym świecie – powiedział na spotkaniu Sławomir Mazurek, członek Zespołu „Laudato si” oraz wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Temat ekologii nie jest łatwy, bo w Kościele funkcjonuje wiele mitów. Gdy się rozmawia w katolickim gronie o ekologii, to często jest się kojarzonym z ideologią. – Wielokrotnie słyszałem od księży, że jestem specjalistą od lewactwa – zaznaczył na spotkaniu ks. dr Krzysztof Wilczkiewicz z Rzeszowa. – „Lewakiem” zostałem trochę przypadkiem, bo gdy zaczynałem pisać doktorat, to ukazała się encyklika Laudato si’, były sympozja i konferencje na ten temat. Pojawił się nowy materiał i w porozumieniu z moim promotorem postanowiłem, że podejmę się tego wyzwania, bo temat był świeży, a więc też bardzo ciekawy – dodał ksiądz doktor.

Kapłani odpowiedzialni za duszpasterstwo „Laudato si” będą w przyszłości przygotowywać materiały na cykliczne spotkania formacyjne księży i katechetów w swoich diecezjach, ale także będą wiedzieli, gdzie znaleźć doradców w sprawach ekologicznych rozwiązań przy remontach obiektów katolickich i nowych inwestycji w diecezjach. – Na tym spotkaniu szukam inspiracji, co mógłbym przenieść na grunt swojej diecezji rzeszowskiej, ale wydaje mi się, że najpierw będę musiał znaleźć środowisko ludzi, dla których ten duszpasterski temat jest ważny. Nie może być tylko ksiądz, musi być grupa, która razem ze mną będzie działać w duszpasterstwie – mówi ks. dr Wilczkiewicz.

Wiara i nauka

Reklama

W lewicowych ideologiach, które wykorzystują ekologię do swoich celów, często jest zawarte przesłanie, że człowiek jest głównym wrogiem, zagrożeniem dla środowiska i najlepiej byłoby się go pozbyć. Katolicka ekologia pod tym względem jest zupełnie inna. – Każdy chrześcijanin powinien mieć integralne spojrzenie na przyrodę, czyli widzieć człowieka, który ma swoje miejsce w świecie stworzenia i ma prawo do kształtowania przyrody, by ją chronić i otaczać troską cały ten wspólny dom, w którym wszyscy żyjemy – podkreśla ks. Marcin Uhlik z archidiecezji warszawskiej.

Jest on pasjonatem biologii i bardzo sprawnie łączy osiągnięcia nauk przyrodniczych z teologią, której podstawą jest Objawienie. – Gdy jestem w środowisku uniwersyteckim, staram się tworzyć mosty, pokazując, że wiara wcale nie stoi w opozycji wobec nauki ani nauka wobec wiary. Tak naprawdę to są dwa różne spojrzenia, które się uzupełniają i mogą ze sobą harmonijnie współistnieć. Chciałbym więc stworzyć platformę porozumienia z naukowcami, ale też pracować formacyjnie z młodzieżą, dla której tematy ekologiczne są bardzo ważne. Widzę także potrzebę formacji katechetów pod tym względem – mówi ks. Uhlik.

Temat ekologii został zideologizowany przez lewicę i dlatego bywa źle kojarzony. – Tymczasem nauczanie Kościoła ws. ochrony środowiska ma grubo ponad 50 lat, bo już Paweł VI mówił na ten temat, Jan Paweł II rozprawiał o grzechu ekologicznym, a Franciszek wskazuje na potrzebę nawrócenia ekologicznego ze względu na globalne problemy. Świadomość społeczna na temat ekologii jest coraz większa, zwłaszcza wśród młodych ludzi, i jeżeli chcemy złapać z nimi wspólny język, to kwestie ochrony środowiska są doskonałym tematem, który może nas łączyć ponad podziałami – podkreśla prof. Barbara Strzałkowska, teolog i członek Zespołu „Laudato si”.

Ośrodek „Laudato si”

Reklama

Pierwszy zjazd diecezjalnych duszpasterzy „Laudato si” odbył się w nowo otwartym Nadbużańskim Ośrodku Edukacji Ekologicznej w Broku. Ośrodek zainspirowany encykliką Laudato si’ ma rozbudowaną infrastrukturę edukacyjno-integracyjną, która jest dedykowana praktycznej edukacji ekologicznej. – Ten ośrodek to świetny pomysł. Sam chcę zarezerwować tu miejsce na przyjazd dzieci i młodzieży, by wypocząć, pomodlić się i nauczyć je, jak lepiej się troszczyć o ochronę przyrody – podkreśla ks. Uhlik.

Ośrodek z przestrzenią edukacyjno-wypoczynkową proponuje nowoczesną ofertę edukacyjną dla grup szkolnych i indywidualnych, ukierunkowaną na ekologię i aktywizowanie dzieci, młodzieży oraz dorosłych zgodnie z wytycznymi encykliki Laudato si’ i zrównoważonego rozwoju pod opieką wykwalifikowanego personelu i edukatorów. Na ponad 3 ha dysponuje m.in.: 170 miejscami noclegowymi, salą multimedialną na ponad 100 osób oraz ścieżkami o łącznej długości 800 m.

W ośrodku są strefy: duchowa, naukowa i misyjno-integracyjna. Na jego ternie znajdują się kaplica Laudato si, ogród biblijny, ścieżka sensoryczna, gdzie łączą się różne obiekty przyrodnicze i zapachy roślin. – W świetlicy naukowej mamy tablice dydaktyczne, makiety i modele edukacyjne, a także mikroskopy i urządzenia do pomiaru czystości wody. Mamy lunety do obserwacji nieba, dzięki czemu mogą się u nas odbywać zajęcia z astronomii – mówi ks. dr Andrzej Lubowicki, twórca ośrodka i asystent generalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, która prowadzi ośrodek.

Nadbużański Ośrodek Edukacji Ekologicznej to świetne miejsce na wypoczynek i rekolekcje w pięknym otoczeniu przyrody, gdzie zastosowano wiele nowoczesnych rozwiązań technologicznych, przyjaznych dla środowiska. Stare budynki przeszły głęboki proces termomodernizacji, a na dachach zainstalowano panele fotowoltaiczne. – Remont i nowe inwestycje były możliwe dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wygraliśmy konkurs, zrealizowaliśmy projekt i teraz możemy wspierać NFOŚiGW w jego misji formowania postaw prośrodowiskowych i edukacji ekologicznej – podkreśla ks. Lubowicki.

Ze względu na człowieka

– To bardzo ważne spotkanie, bo nasze środowisko dopiero startuje, szuka inspiracji, pomysłów, a także oczekuje celów na przyszłość. To była wymiana propozycji różnych proekologicznych działań oraz dyskusja nad tym, jak szerzyć nauczanie Franciszka – mówi ks. Szymon Klimczak z archidiecezji częstochowskiej. Kapłan chce pracować w takim środowisku, bo bardzo ceni sobie katolickie nauczanie społeczne, którego encyklika Laudato si’ jest przecież częścią. – Ta encyklika często jest redukowana tylko do wymiaru przyrodniczego, a przecież mówi również o ubóstwie, nierównościach społecznych i nadmiernej konsumpcji. Odnosi się do ekologii integralnej i ekologii człowieka. Mamy dbać o środowisko naturalne, bo jest ono cennym darem Pana Boga, ale także z troski o siebie samych i drugiego człowieka. Zniszczone i zanieczyszczone środowisko naturalne to przecież o wiele gorsze życie dla nas wszystkich – podkreśla ks. Klimczak.

2023-10-17 13:38

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niedziela ze św. Franciszkiem

Caritas naszej diecezji zaprasza na diecezjalne obchody Niedzieli ze św. Franciszkiem połączone z akcją Kromka Chleba dla Sąsiada. Wszystko odbędzie się w parafii św. Mikołaja w Głogowie 3 października.

Niedziela ze św. Franciszkiem jest podsumowaniem trwającego we wrześniu Czasu dla Stworzenia. Rozpocznie się o godz. 9.30 Mszą świętą. Po niej przy kościele odbędzie się eko-piknik z atrakcjami dla dzieci i dorosłych.
CZYTAJ DALEJ

Szkaplerz „kołem ratunkowym”

Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim. W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym. Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła. Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza). Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”. Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II

2026-07-16 09:30

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

ks. infułat Władysław Fidelus

diecezja.bielsko.pl

W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.

Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję