Reklama

Niedziela Łódzka

Jakiego Kościoła pragniecie?

Zależy mi na tym, by w parafiach przez najbliższe dwa lata doszło do analizy dokumentów, które zostały przygotowane przez IV Synod Duszpasterski Archidiecezji Łódzkiej – mówił kard. Grzegorz Ryś.

Niedziela łódzka 39/2023, str. I

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Łukasz Głowacki

Przekazanie świecy – symbolu synodu – wspólnotom parafialnym

Przekazanie świecy – symbolu synodu – wspólnotom parafialnym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chciałbym być dobrze zrozumiany. Ważne jest to dla mnie i dla całego łódzkiego Kościoła, by przedstawiciele Duszpasterskich Rad Parafialnych wspólnie przeanalizowali dokumenty, ale też zastanowili się nad tym, co mogą wprowadzić w swoich parafiach lub też zechcieli zaproponować inne rozwiązania duszpasterskie – podkreślał metropolita łódzki.

Dzięki licznym wypowiedziom papieża Franciszka zagadnienie synodu i synodalności uważane jest za czas wsłuchania się w działanie Bożego Ducha i za „narzędzie”, które może rozwiązać wiele spraw i problemów, które dotykają Kościół żyjący i funkcjonujący we współczesnym świecie. Czy tak się stanie? Zobaczymy w nadchodzących latach, kiedy zostanie przygotowany i wprowadzony dokument końcowy Synodu Powszechnego „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo, misja”. Ogłoszony przez papieża Synod Powszechny wpisał się w archidiecezji łódzkiej w trwający od 2018 r. Synod Duszpasterski, którego głównym celem było znalezienie odpowiedzi na pytanie: Co zrobić, by ożywić wiarę i gorliwość apostolską wśród wiernych oraz w jakim kierunku rozwinąć działania ewangelizacyjne i duszpasterskie w naszych parafiach? Wszystkie te zagadnienia były przedmiotem spotkań, dyskusji, a nade wszystko wsłuchania się w to, co Duch Święty chce powiedzieć naszemu łódzkiemu Kościołowi. Uczestnicy spotkań synodalnych z troską o Kościół, niekiedy i krytycznie, mówili o różnych sytuacjach, jakie dotykają ich wspólnoty parafialne. Byli i tacy uczestnicy, którzy twierdzili, że zaproponowane postulaty nie zmienią sytuacji, w której znalazł się Kościół, choć jednocześnie podkreślali, że z tym kryzysem wiary, odrzucenia nauczania ewangelicznego i osłabienia życia religijnego, rzeczywiście coś należy zrobić.

– W parafii, której posługuję – mówi duchowny – wierni mówią mi, co należałoby zrobić, by ożywić nasze duszpasterstwo, ale kiedy przechodzimy do konkretów, zostaje z tym wszystkim sam. Choć ten głos nie jest jedynym, który dało się usłyszeć podczas prac synodalnych, to jednak warto zaznaczyć, że w naszym łódzkim Kościele zrobiono dużo, by świeccy czuli się jego żywą częścią. Papież Franciszek mówił, że synod zakłada wspólne kroczenie duchownych i świeckich, tak jak to czynił Jezus, który najpierw spotkał bogatego młodzieńca i wysłuchał jego pytań, a następnie pomógł mu rozeznać, co powinien czynić, aby osiągnąć życie wieczne. W zamyśle kard. Rysia, tak właśnie ma zachować się Rada Duszpasterska w każdej parafii podczas tzw. synodów parafialnych. Razem usłyszeć o wyzwaniach i zmianach przed jakimi obecnie stoi Kościół. Następnie podzielić się swoimi przemyśleniami z całą wspólnotą parafialną tzn., z tymi którzy chodzą do Kościoła, jak i tymi, których proboszcz widzi tylko podczas kolędy duszpasterskiej. Wreszcie uświadomić sobie, że odpowiedzialność za Kościół i nasze w nim zbawienie spoczywa na tych, którzy przyjęli chrzest.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-09-19 14:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: 5. Jerycho Rowerowe

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Julia Saganiak

- To, co wy dzisiaj robicie w ramach Jerycha Rowerowego też ma znaczenie dla świata, ma pokazać światu wagę tego, żeby burzyć mury. Uwierzcie, że Pan Bóg wie, co robi dzisiaj, kiedy powołuje nas do tej modlitwy - mówił kard. Cupich na rozpoczęcie Jerycha Rowerowego. 
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego Epifania przypada 6 stycznia?

Niedziela świdnicka 1/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Epifania

Karol Porwich/Niedziela

Ustalenie daty obchodów uroczystości Objawienia Pańskiego nie dokonało się przypadkowo. Choć nie została wskazana przez Pismo Święte, to posiada symbolikę opartą na tekstach biblijnych

Zanim przejdziemy do omówienia symboliki kryjącej się pod datą dzienną 6 stycznia, należy najpierw wyjaśnić nazwę uroczystości, którą wówczas obchodzi Kościół. Ta najbardziej rozpowszechniona wśród wiernych w Polsce to święto Trzech Króli. Z kolei w polskiej edycji ksiąg liturgicznych figuruje określenie Objawienie Pańskie. Natomiast w księgach łacińskich i w całej tradycji chrześcijańskiej od początku funkcjonuje nazwa Epifania, pochodząca z języka greckiego (epifaneia), która oznacza „objawienie”, „ukazanie się”. Chodzi o objawienie się Jezusa Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego jako Zbawiciela świata. Nazwą „epifania” określano narodzenie Jezusa, Jego chrzest w Jordanie i dokonanie pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskiej. Taką treść miało pierwotne święto Epifanii, które powstało ok. 330 r. w Betlejem. Obejmowało ono początkowe tajemnice zbawienia, o których informują nas pierwsze rozdziały Ewangelii ze skupieniem się na tajemnicy narodzenia Chrystusa. Epifania ulegała ewolucji wraz z jej rozszerzaniem się poza Palestynę. Na Wschodzie stanie się pamiątką chrztu Jezusa w Jordanie, a na Zachodzie będzie stanowić obchód trzech cudownych wydarzeń (tria miracula) stanowiących początkowe objawienia chwały Bożej Zbawiciela: pokłon Mędrców ze Wschodu, chrzest w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej, przy czym z czasem hołd magów rozumiany jako objawienie się Chrystusa poganom zdominuje niemal wyłącznie łacińską celebrację Epifanii. W ludowej świadomości stanie się ona zatem świętem Trzech Króli ze względu utożsamienie mędrców z królami na podstawie niektórych biblijnych tekstów prorockich, a ich liczba zostanie ustalona w związku z trzema darami, jakimi zostało obdarowane Dzieciątko Jezus. Te różnice między Wschodem a Zachodem nie przekreślają jednak faktu, że istotną tematyką tego obchodu liturgicznego pozostaje objawienie się Boga w Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Od Caracas do Warszawy — ta sama gra na emocjach

2026-01-07 07:00

[ TEMATY ]

Warszawa

Caracas

gra na emocjach

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W polityce zawsze coś „się dzieje”. Jedni grożą, inni udają, że nic się nie stało, ktoś manipuluje danymi, ktoś inny obraża się na pytania. Gdy patrzy się na to z dystansu, widać jednak coś więcej niż tylko pojedyncze wpadki: widać styl. Styl rządzenia, styl komunikacji — i niestety często styl mijania się z prawdą.

Historia z Wenezueli pokazuje to aż nadto wyraźnie. Amerykanie mówią wprost: albo porządek, albo presja, kijek lub marchewka. Następca Nicolasa Maduro, Delca Rodríguez dostała listę warunków: walka z narkobiznesem, usunięcie wpływów Iranu, Kuby i Hezbollahu, wolne wybory i oddanie władzy. W tle obietnice złagodzenia sankcji — ale też sugestia siłowego rozwiązania. Realpolitik w najczystszej postaci. Nie ma tu miejsca na złudzenia ani na moralizowanie. Są interesy i twarda gra.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję