Dzisiaj ofiarujmy Maryi nie tylko piękne kwiaty, zioła i kłosy zbóż, ale przede wszystkim naręcza naszych dobrych uczynków i naręcza naszych czystych serc – powiedział ks. Paweł Cicirko.
Prawdę o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny świętowano, wraz z całym Kościołem, w sosnowieckiej bazylice katedralnej, która przeżywała w tym dniu uroczystość odpustową. Mszy św. przewodniczył bp Grzegorz Kaszak, a kazanie wygłosił ks. Paweł Cicirko, przypominając przekaz tradycji o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. – Apostołowie rozproszeni po całym świecie po wylaniu Ducha Świętego przybyli, aby być przy Maryi, która zasnęła. Jednak przy zaśnięciu nie było apostoła Tomasza. Tego samego, który miał włożyć swoje palce i dłoń w rany i bok Chrystusa po zmartwychwstaniu. Apostoł Tomasz po przybyciu do pozostałych uczniów poprosił, aby otworzono grób Maryi. Nie znaleziono jej ciała. Natomiast w powietrzu unosił się zapach kwiatów i na tę pamiątkę dzisiaj święcimy kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Dzisiaj ofiarujmy Maryi nie tylko piękne kwiaty, zioła i kłosy zbóż, ale przede wszystkim naręcza naszych dobrych uczynków i naręcza naszych czystych serc – powiedział ks. Paweł Cicirko.
Reklama
Do zgromadzonych wiernych przemówił także proboszcz i prepozyt kapituły katedralnej ks. kan. Jan Gaik: – Ta świątynia, w której się znajdujemy, budowana była 6 lat. W 1899 r. otwarła swoje progi dla wszystkich, którzy ją nawiedzają. Każdy drogi gościu, wchodzący do tej świątyni, bądź pozdrowiony i miło przywitany. Od ponad 120 lat spogląda na wszystkich tu przybywających patronka naszej parafii – Matka Boża Wniebowzięta, która zajmuje miejsce w głównym ołtarzu. Tak ją przedstawił autor Włodzimierz Tetmajer.
Po kazaniu nastąpił obrzęd instalacji nowych kanoników kapituły katedralnej: ks. kan. Michała Bordy, dyrektora Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, ks. kan. Grzegorza Kossa, dyrektora Diecezjalnego Centrum Służby Rodzinie i Życiu w Sosnowcu oraz ks. kan. Gerarda Małodobrego, proboszcza parafii św. Barbary w Sosnowcu oraz św. Siostry Faustyny w Będzinie.
Po Eucharystii ksiądz biskup poświęcił nowy krzyż misyjny, ufundowany przez nowo mianowanych księży kanoników.
Marcowe spotkanie w kościele zakonnym w sosnowieckim Karmelu
Modlitewne, społeczne i charytatywne dzieło Matki Teresy Kierocińskiej jest kontynuowane przez siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus.
W sosnowieckim Karmelu 12 marca odbyło się kolejne spotkanie, podczas którego siostry i wierni modlili się o beatyfikację założycielki, ale także przybliżały jej duchowe i materialne dziedzictwo. Można było zwiedzić Muzeum Domu Macierzystego, wysłuchać prelekcji matki generalnej Wiktorii Szczepańczyk CSCIJ i wziąć udział we Mszy św. sprawowanej w kościele Najświętszego Oblicza Jezusa w Sosnowcu przez ks. Mariusza Trąbę.
W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.
Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
W krainie powszechnego dobrostanu, gdzie wszyscy mają być jednakowo szczęśliwi, pojawił się groźny przeciwnik: gałka lodów dla pilnego ucznia. Okazało się, że wanilia, czekolada i truskawka mogą stać się symbolem nierówności. Bo przecież w świecie, w którym coraz częściej mówi się wyłącznie o komforcie, braku presji i prawie do dobrego samopoczucia, coraz trudniej przypominać starą prawdę: wysiłek zasługuje na uznanie.
Przez lata wydawało się oczywiste, że człowiek, który podejmuje trud, może otrzymać nagrodę. Sportowiec medal, artysta owacje, naukowiec wyróżnienie, a uczeń – choćby symbolicznego „loda” za czerwony pasek. Prosta zasada, którą rozumiały pokolenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.