Jesteśmy pełni ekscytacji, wyjeżdżamy na wielkie wydarzenie ogólnoświatowe, spotkanie młodych z bardzo wielu krajów. Jesteśmy ciekawi czasu spędzonego w diecezji, która będzie nas gościła – powiedziała Karolina, jedna z uczestniczek wyjazdu.
Czterdziestoosobowa grupa młodych z dwóch dekanatów: janowskiego i modliborzyckiego wyruszyła na Światowe Dni Młodzieży. Najpierw czas spędzą w gościnnej diecezji Braga, a potem spotkają się z papieżem Franciszkiem i młodymi z całego świata w Lizbonie.
Emocje
Wyjazd młodych wraz z duszpasterzami: ks. Tomaszem Kopciem i ks. Łukaszem Kołodziejem poprzedziła Msza św. w janowskim sanktuarium. Mszy św. o godz. 22 przewodniczył ks. Tomasz Kopeć wraz z nim Eucharystię koncelebrowali kapłani z parafii, z których wyjeżdżała młodzież. Po Mszy św. odbyło się posłanie wraz z błogosławieństwem i modlitwą o szczęśliwą podróż. Potem były rodzinne pożegnania i wyjazd na lotnisko do Warszawy. – Jesteśmy pełni ekscytacji, wyjeżdżamy na wielkie wydarzenie ogólnoświatowe, spotkanie młodych z bardzo wielu krajów. Przygotowaliśmy naszym gospodarzom kilka niespodzianek i pamiątki z Polski. No i spotkanie z papieżem i młodymi z całego świata. Myślę, że będzie to bardzo niezwykły i piękny czas – podkreślała Karolina. – Chyba każdy z nas miał problem ze spakowaniem walizki. Wracamy dopiero 11 sierpnia więc trzeba było zabrać wiele rzeczy. Myślę, że będzie to dla nas czas wzajemnego poznania jako grupy, ale i czas świadectwa, które chcemy dać wobec młodych z Portugalii i całego świata, jak wiele wiary i zawierzenia Maryi jest w nas młodych Polakach – dodała.
Świadectwo wiary
– ŚDM składają się z dwóch części, najpierw odbywają się dni w diecezjach, które spędzimy w diecezji Braga w parafii Ribeirao. Tutaj zaplanowano wspólne spotkania, dzień poświęcony osobom starszym i chorym. Poznamy kulturę i zabytki tej części Portugalii. Druga część to obchody centralne ŚDM, są to spotkania młodych z papieżem, które codziennie mają inny charakter, a ich zwieńczeniem jest Msza św. Posłania poprzedzona całonocnym czuwaniem. Po zakończeniu ŚDM zostajemy jeszcze kilka dni w Portugalii odwiedzając wiele historycznych i sakralnych miejsc, jak chociażby Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie. Mamy nadzieję, że ten czas będzie okazją do pogłębienia wiary dla naszych młodych – podkreślił ks. Tomasz Kopeć. Głównym celem ŚDM jest modlitwa młodych z Ojcem Świętym, wspólnota i integracja młodych. Jest to wspólne świadectwo wiary, które jest udziałem młodych pokazujących, jak wygląda Żywy Kościół. Dlatego młodzi ruszający do Portugalii zapewnili o modlitwie w intencji diecezji, parafii, bliskich i w intencji nowych powołań. Młodzi powrócą 11 sierpnia, już teraz czekamy na ich relację.
Dla kilkuset uczestników Diecezjalnego Spotkania Młodych w Wiślicy 17 czerwca był dniem pełnym wrażeń i duchowych przeżyć.
Eucharystia, warsztaty, koncert Wyrwanych z Niewoli, tańce lednickie, świadectwa – to wszystko w klimacie zbliżających się dużymi krokami ŚDM w Lizbonie.
To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania.
Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE!
Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia.
Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr.
Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja!
Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami.
Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy!
Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
W ramach rocznego rozliczenia z fiskusem, warto przekazać 1,5% podatku na organizacje pożytku publicznego.
Jedną z takich organizacji jest Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Ta kościelna instytucja już od 35 lat pomaga osobom potrzebującym: chorym i niepełnosprawnym, dzieciom, ubogim rodzinom, seniorom, bezdomnym i bezrobotnym. – Jesteśmy katolicką organizacją pozarządową, działającą na Lubelszczyźnie od 1991 roku. W swojej działalności koncentrujemy się na pomocy osobom potrzebującym, znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej, bądź też zmagającym się z ciężkimi sytuacjami losowymi. Organizujemy wypoczynek dla dzieci, prowadzimy świetlice i fundusze stypendialne, walczymy z problemem głodu. Prowadzimy Centrum Charytatywne Caritas w Krasnymstawie z ośrodkiem rehabilitacji i hospicjum domowym, opiekujemy się bezdomnymi – wyliczają pracownicy Caritas z dopowiedzeniem, że to tylko część ich codziennej pracy. – Jesteśmy wszędzie tam, gdzie jest człowiek w potrzebie – podkreślają.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.