Reklama

Świadek trudnych czasów

1 czerwca był dniem, w którym ks. Jan Głażewski oraz wierni z parafii w Iłowie świętowali jego 50-lecie święceń kapłańskich. Uroczystości rocznicowe połączone zostały z nadaniem czcigodnemu Księdzu Jubilatowi godności Honorowego Obywatela Gminy Iłów.
Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. jubileuszową, odprawioną w samo południe w kościele parafialnym w Iłowie. Wśród gości znaleźli się przedstawiciele władz Gminy Iłów, z przewodniczącą Rady Gminy Iłów Wandą Dragan na czele.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia
A. Einstein

Bezpośrednio po Mszy św. uczestnicy przemaszerowali do auli Gimnazjum w Iłowie, gdzie rozpoczęły się uroczystości, związane z nadaniem godności Honorowego Obywatela Gminy Iłów ks. Janowi Głażewskiemu. Złożyło się nań odczytanie Aktu Nadania, a następnie montaż słowno-muzyczny, nawiązujący do książki ks. Jana Moje kapłaństwo. Jubileusz 50-lecia kapłaństwa stał się bowiem również okazją do promocji tej autobiografii, wydanej drukiem w Zielonej Górze w 2002 r.
Po promocji nastąpił program artystyczny w wykonaniu młodzieży szkolnej, strażackiej orkiestry dętej, chóru emerytów i Kapeli Iłowskiej. Uroczystościom towarzyszyło szereg interesujących wystaw: starych ksiąg i druków, "Iłów dawniej...", "Piękne zakątki naszej gminy" oraz "Co mnie zachwyca na Mazowszu".
A kim jest czcigodny Ksiądz Jubilat i dlaczego akurat Iłów przyznał mu zaszczytne miano Honorowego Obywatela Gminy? Urodził się 27 marca 1924 r. i wychowywał na wsi Szarglew, nieopodal Iłowa. W czasie okupacji hitlerowskiej służył cztery lata u Niemców, potem kopał okopy i kanały przeciwczołgowe w Warszawie.
Po II wojnie światowej rodzina przeniosła się do Zatonia w okolicach Zielonej Góry. W czasie nauki w Gimnazjum w Zielonej Górze należał do chóru kościelnego przy parafii św. Jadwigi. W październiku 1949 r. rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. Święcenia kapłańskie przyjął 31 maja 1953 r. z rąk abp. Dymka. Mszę św. prymicyjną odprawił 7 czerwca w ukochanym Zatoniu.
Dekretem Kurii Gorzowskiej przeznaczony został na wikariusza do Lipian, ale najpierw przez jakiś czas pomagał w Myśliborzu, gdzie proboszcz usunięty został przez UB. Drugi wikariat przebył w Drawnie, a następnie został proboszczem w Mieszałkach. Kolejne jego parafie to Skąpe, Słońsk i Borów Wielki. W Słońsku założył 35-osobową orkiestrę, która koncertowała w wielu parafiach. Także w Borowie powołał orkiestrę, choć mniej liczną. Od 1996 r. jest rezydentem Domu Księży Emerytów w Zielonej Górze.
Właśnie w Domu Księży Emerytów powstała jego 250-stronicowa autobiografia: Moje kapłaństwo - owoc refleksji nad własnym życiem i okolicznościami historycznymi, jakie mu towarzyszyły. Jak napisał w przedmowie bp Paweł Socha jest ona "przede wszystkim świadectwem o miłości do Chrystusa i Kościoła, a szczególnie do własnej diecezji, do Kościoła lokalnego". Jest też świadectwem realizowania kapłaństwa Chrystusowego w czasach bardzo trudnych. Dotyka bowiem okresu największego ataku na Kościół w Polsce. Usuwano wówczas administratorów na Ziemiach Zachodnich, likwidowano wszelkie organizacje katolickie (szczególnie Caritas), katechezę szkolną. Prowadzone były procesy biskupów i kapłanów...
"Wierność Chrystusowi, a w Chrystusie prześladowanemu Ludowi Bożemu kosztowała bardzo wiele - podkreśla bp Socha. - Przesłuchania, oskarżenia, nakładanie coraz większych podatków, usiłowania zamykania duszpasterstwa «do zakrystii» - to doświadczenia ciągnące się do czasów «Solidarności», a właściwie do czasów upadku komunizmu w 1989 r. «Świadek trudnych czasów» - tak bym określił Autora i jego autobiografię".
Postawa i życie ks. Głażewskiego, opisane w książce Moje kapłaństwo, jego pracowitość i sumienne traktowanie posługi Słowa Bożego oraz modlitwa to największe dary, jakie czcigodny Ksiądz Jubilat ma nam wszystkim nieustannie do zaofiarowania. Jest to kapłan Boży, który innym ludziom może służyć przykładem i wzorem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: konsystorz z zachowaniem poufności

2026-06-24 10:08

[ TEMATY ]

konsystorz

Vatican Media

W oświadczeniu opublikowanym 22 czerwca Watykan przedstawił szczegółowy program konsystorza, który odbędzie się w dniach 26-27 czerwca. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało, że kardynałowie uczestniczący w obradach zostali zobowiązani do zachowania ścisłej poufności oraz powstrzymania się od kontaktów z mediami podczas posiedzeń, aby - jak podkreślono - „zachować atmosferę braterskiego dialogu”.

Podczas pierwszego nadzwyczajnego konsystorza pontyfikatu Leona papieskie przemówienia publikowano dopiero po ich wygłoszeniu. Rozważania poprzedzające dyskusje dotyczące synodalności i ewangelizacji, a także dwa wystąpienia poświęcone liturgii i reformie Kurii Rzymskiej - tematom, które ostatecznie nie zostały podjęte - nie zostały oficjalnie opublikowane, choć później wyciekły do mediów.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Jego i moje serce – naczynia połączone

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Kto z nas nie doznał w życiu zniewagi, upokorzenia, nie został obrażony, zlekceważony? W świecie przeoranym kosmiczną katastrofą grzechu pierworodnego wyrządzamy sobie najróżniejsze krzywdy i przykrości...

Czasem niechcący, a nieraz w pełni świadomie i z premedytacją. W dawnej polszczyźnie działania, słowa, zachowania, gesty mające na celu obrażenie czy upokorzenie drugiego człowieka opisywano czasownikiem „zelżyć”. Dosłownie znaczy on: uczynić lżejszym, ująć wagi. Dokładnie taki sam źródłosłów ma używane przez nas do dziś „lekceważenie”. Nie chodzi jedynie o niezwracanie na kogoś dostatecznej uwagi. Lekceważę kogoś, to znaczy lekko sobie ważę jego osobę, obecność, godność, znaczenie. Nie mają one dla mnie większego znaczenie, nie odgrywają znaczącej roli w moim myśleniu, decyzjach, postępowaniu. Równie dobrze mogłoby tego kogoś nie być. „Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…” Jednak czasownik „zelżyć” i pochodzący od niego rzeczownik „zelżywość” jest zdecydowanie mocniejszy od „lekceważenia”. Lekceważenie jest bardziej o tym, czego nie robię – e.c. nie słucham, nie zwracam uwagi, nie przejmuję się. Zelżyć kogoś, to podjąć świadome, intencjonalne działanie w celu naruszenia jego „ważności”, godności, znaczenia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

2026-06-24 21:07

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

BP KEP

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję