Reklama

Swatka i zagadka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

List od Babci:
Po długim zastanawianiu się postanowiłam napisać ten list. Mam 87 lat i kochanego wnuka, który nie ma szczęścia spotkać odpowiedniej dziewczyny. Ukończył studia wyższe, nie pracuje w swoim zawodzie i chciałby poznać dziewczynę wierzącą i praktykującą, ponieważ sam jest praktykującym katolikiem. Nie będę się za dużo rozpisywać na jego temat, myślę, że jeżeli będzie miał szczęście i dziewczyna do niego napisze, to sam się przedstawi. Jest raczej nieśmiały i nie wie, że ja go chcę „swatać”. Podaję jego adres: (...). Za odzew z góry bardzo dziękuję. Przy okazji dziewczyna pozna mnie – babcię, z którą wnuk jest bardzo związany.

Od razu zaznaczam, że nie jest to pierwszy list na taki temat. Babcie chcą swatać wnuków! Już kiedyś apelowałam, żeby raczej babcie porozumiewały się między sobą – np.: „mam wnuka” lub „mam wnuczkę” – i nawiązywały ze sobą kontakt. A potem już – jak to wśród znajomych – wymiana listów i wzajemne wizyty... My nie możemy zamieszczać listów w czyimś imieniu, nawet jeżeli łączą się z dobrą wolą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

I przy okazji – jest jeszcze druga „grupa” korespondentów. Otóż od czasu do czasu ktoś przysyła anons do rubryki, ale zapomina dopisać swojego adresu, na który potem wysyłamy korespondencję (jeśli nadejdzie). Tak stało się i ostatnio:

„Singielka z okolic Częstochowy:

Reklama

Mam 53 lata, jestem osobą wrażliwą, odpowiedzialną i rodzinną. Chciałabym poznać osobę, która będzie bliska mojemu sercu, z którą mogłabym założyć rodzinę. Cenię lojalność, szczerość oraz uczciwość i sama staram się kierować tymi wartościami. Proszę o podanie nr. tel. i adresu do kontaktu”.

Może ta Pani przeczyta i dośle adres? Oczywiście, tylko do wiadomości redakcji...

Takie to czasem miewamy „przypadki”.

2023-06-26 16:09

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wierzący ma czuwać, bo i zło nie śpi

2026-02-19 08:01

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Vatican Media

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziestu dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku?

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
CZYTAJ DALEJ

Czy "Kogo Bóg kocha, temu krzyże daje"?

2026-02-22 14:43

[ TEMATY ]

wiara

pixabay.com

Nie sprawiedliwie mówimy o Bogu, że kogo Bóg kocha, temu krzyże daje.

Gdyby tak było, to na krzyżu nie byłby On tylko Piłat i inni. Tymczasem to Jezus wisi na krzyżu. On bierze krzyż, a nie rozdaje krzyże. Tego jedynego Zbawcę podejrzewa się o to, że ma tak złośliwe zamiary wobec nas.
CZYTAJ DALEJ

Caritas. Dzielą się dobrem

2026-02-23 10:19

Paweł Wysoki

Z okazji Światowego Dnia Chorego niemal 600 dzieci ze szpitali w Lublinie i Chełmie otrzymało upominki.

O najmłodszych pacjentach rokrocznie pamięta Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Pracownicy i wolontariusze przygotowują upominki dla chorych dzieci, a także modlą się z nimi o zdrowie. Tym razem Mszy św. w kaplicy Aniołów Stróżów w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie przewodniczył bp Adam Bab. – Człowiek jest wielki, piękny i szlachetny wtedy, kiedy nie wstydzi się miłości, kiedy ją praktykuje w kontakcie z cierpiącym człowiekiem. Miłość pokazuje, jak wielkie jest serce człowieka, który pochyla się nad chorym – powiedział. Dziękując za pamięć i wspólną modlitwę, przedstawicielka szpitala powiedziała: - „Pochylamy się nad tajemnicą cierpienia i choroby, szczególnie wtedy, kiedy dotyczy chorych dzieci. Ich choroba porusza nasze serca i każde postawić trudne pytania o sens cierpienia. Z pomocą przychodzi Chrystus, który nadaje sens wszystkiemu: życiu, chorobie i cierpieniu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję