Reklama

Niedziela Rzeszowska

Muzyczne uwielbienie

W uszach pozostał dźwięk pieśni, uwielbienia i atmosfery ogromnej wspólnoty. Do historii przeszedł 21. koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”, który w uroczystość Bożego Ciała odbył się w rzeszowskim Parku Sybiraków.

Niedziela rzeszowska 26/2023, str. I

[ TEMATY ]

Rzeszów

Iwona Kosztyła

Koncert „Jednego Serca Jednego Ducha” zgromadził rzesze uczestników

Koncert „Jednego Serca Jednego Ducha” zgromadził rzesze uczestników

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W koncercie, zaliczanym do największych koncertów uwielbienia w Europie, uczestniczyło ponad 20 tysięcy osób. Na scenie pojawili się wybitni muzycy i artyści z Polski i z zagranicy. Muzyka skomponowana i zaaranżowana została przez Marcina Pospieszalskiego, a artystom towarzyszył chór i orkiestra Jednego Serca Jednego Ducha pod batutą Huberta Kowalskiego. Pieśni i piosenki muzyki chrześcijańskiej zaśpiewali m.in. Beata Bednarz, Andrzej Lampert, zespół New Life’m, dzieci z Fundacji Braci Golec oraz goście z Ukrainy.

– Trzeba było 365 dni czekać, aby tu znów stanąć z Wami. Jestem szczęśliwy, że znów tu jesteśmy i jest nas tak wielu, by razem się modlić i śpiewać! – powiedział Jan Budziaszek, pomysłodawca koncertu. – Nie ma oklaskiwania żadnych gwiazd. Nikt tutaj nie występuje. Wszyscy przychodzą po to, żeby stanąć na scenie i oddać Bogu chwałę. Muzycy i chór jedynie animują śpiew, to ludzie przed sceną tworzą koncert. To dzieło to przede wszystkim ich chęci, zaangażowanie, modlitwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Koncert nie byłby tak wielkim uwielbieniem, gdyby nie wielotysięczny tłum przed sceną. Młodzi, choć nie tylko młodzi, ludzie tańczyli, śpiewali i uwielbiali Boga. Wielu z uczestników przyjechało do Rzeszowa po raz kolejny, inni na koncercie byli po raz pierwszy. – To okazja, by w prosty sposób, za pomocą muzyki i słów chwalić Boga, który odwiedza nas w uroczystość Bożego Ciała. To przeżycie, o którym trudno opowiedzieć słowami – mówili uczestnicy.

– Co roku jesteśmy pod wrażeniem tego koncertu. Owszem, piękny śpiew, ale przede wszystkim atmosfera, która przepełniona jest Bogiem. Piękne są słowa, które wybrzmiewają dzisiaj z tej sceny, piękna jest muzyka, która nam towarzyszy, piękna jest nasza modlitwa uwielbienia. Koncert to wyjątkowe dzieło. To wydarzenie przypomina nam, że Kościół jest żywy i tę żywą wiarę tutaj widać – podkreślił bp Jan Wątroba, ordynariusz diecezji rzeszowskiej.

Szczególnym akcentem tegorocznego koncertu było przywołanie postaci męczenników – rodziny Ulmów z Markowej, zamordowanej 24 marca 1944 r., która zostanie beatyfikowana 10 września br. oraz błogosławionych zakonników: o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka, franciszkanów konwentualnych, którzy ponieśli śmierć męczeńską 9 sierpnia 1991 r. w Peru.

Pierwszy koncert z cyklu „Jednego Serca Jednego Ducha” Jan Budziaszek zorganizował w 2003 r. Kolejny koncert – za rok.

2023-06-20 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzeszów: Nie będzie kolędy w tradycyjnej formie

[ TEMATY ]

Rzeszów

kolęda

T.D.

Takiej kolędy w tym roku nie ma

Takiej kolędy w tym roku nie ma

W diecezji rzeszowskiej nie będzie kolędy w tradycyjnej formie, tzn. księża nie będą odwiedzać parafian - wynika z zaleceń przedstawionych przez Kurię Diecezjalną w Rzeszowie, a dotyczących organizacji tegorocznej wizyty duszpasterskiej.

W komunikatach rzeszowskiej Kurii przesłanych do parafii 3 grudnia czytamy, że w związku w sytuacją epidemiczną tegoroczna „wizyta duszpasterska tzw. kolęda nie odbędzie się w tradycyjnej formie”. To oznacza, że księża nie będą odwiedzać parafian w ich mieszkaniach i domach. W miejsce kolędy proboszczowie mogą zorganizować spotkania dla grup wiernych w kościele.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

10 lat biskupiej posługi bp. Jacka Kicińskiego

2026-03-19 23:59

Marzena Cyfert

10. rocznica sakry biskupiej bp. Jacka Kicińskiego

10. rocznica sakry biskupiej bp. Jacka Kicińskiego

W katedrze wrocławskiej bp Jacek Kiciński przewodniczył Eucharystii z okazji 10. rocznicy święceń biskupich. W modlitwie uczestniczyli duchowni i wierni archidiecezji, pamiętając także o imieninach abp. Józefa Kupnego.

W homilii bp Maciej Małyga mówił o doświadczeniu „trzech dni bez Jezusa” i nadziei, która rodzi się w ciemności. Przywołał biblijną scenę, kiedy 12-letni Jezus pozostał w świątyni, a szukającym go Maryi i Józefowi postawił pytanie: „Czemuście mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję