Reklama

Niedziela Łódzka

Tragiczne warunki życia

W ostatnich dniach media społecznościowe obiegły zdjęcia miejskiej kamienicy przy ulicy Młynarskiej 4. Stan budynku jest fatalny i budzi przerażenie jego mieszkańców.

Niedziela łódzka 16/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Łódź

Piotr Drzewiecki

Tragiczny wygląd łódzkich kamienic

Tragiczny wygląd łódzkich kamienic

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkańcy zdewastowanej kamienicy poprosili o interwencję znanego blogera z Łodzi. Łukasz z Bałut dokumentuje rzeczywistość tej najbardziej znanej z łódzkich dzielnic. Jego fotografie można oglądać przede wszystkim na Facebooku i Instagramie. Tym razem bloger pokazał, w jakich fatalnych warunkach żyją mieszkańcy kamienicy przy Młynarskiej 4 na Starych Bałutach.

Warunki urągające godności

Budynek sprawia przygnębiające wrażenie. Z zewnątrz elewacja przypomina układankę. Miejsca pokryte jeszcze tynkiem przeplatają się bowiem z dziurami, gdzie wierzchnia warstwa już odpadła. Jednak prawdziwy „horror” zaczyna się po wejściu do środka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zdewastowana klatka schodowa pełna graffiti sprawia, że już po minucie chce się stąd jak najszybciej wyjść. Obdrapane ściany i zniszczone schody dopełniają ponurego wrażenia. Na ścianach rozpanoszył się grzyb, a w kątach gnieżdżą się dodatkowi lokatorzy – szczury. Dach jest dziurawy niczym ser szwajcarski. Jednak to nie estetyka jest w kamienicy przy Młynarskiej 4 największym problemem.

Mieszkańcy budynku skarżą się, że kamienica stwarza zagrożenie dla ich życia. Największą bolączką jest dach, który regularnie przecieka. Przegniłe stropy sprawiają wrażenie, jakby miały za chwilę ulec zniszczeniu.

Reklama

Lokatorzy tłumaczą, że przez szereg lat sami dokonywali, w ograniczonym zakresie, niezbędnych napraw, ale teraz nie są już w stanie tego robić. Zarząd Lokali Miejskich nie reaguje na prośby o naprawę dachu czy polepszenie warunków bytowania w budynku. Tragizmu całej sytuacji dodaje fakt, że niedawno mieszkańcy zdewastowanej kamienicy otrzymali decyzję o podwyżce czynszu. Wielu jest załamanych i nie ma już siły walczyć z urzędnikami.

Obecnie w budynku przy Młynarskiej 4 mieszka jedenaście rodzin, w tym matka z trójką dzieci.

Łódzki problem

Kilińskiego, Łagiewnicka, Limanowskiego, Młynarska – to tylko niektóre ulice w Łodzi, gdzie znajdują się kamienice w fatalnym stanie technicznym. Co więcej, wciąż mieszkają tam ludzie.

Skala zdewastowania budynków mieszkalnych należących do miasta poraża. Jak podaje łódzki magistrat, 36 procent mieszkań komunalnych nie ma toalety. Kilka tysięcy nie ma bieżącej wody.

Według części społeczników problem od wielu lat nie jest podejmowany przez władze miasta. Lokatorzy powinni być przeniesieni z zagrażających życiu budynków do lokali zastępczych. Tych jednak w zasobach miasta brakuje.

Ostatnio jedna z kamienic przy ulicy Młynarskiej została wyburzona ze względu na fatalny stan techniczny. Budynek był bohaterem reportażu TVN24 z października 2021 r., w którym pokazano skandaliczne warunki życia jego mieszkańców. Grzyb, pleśń i szczury były codziennością lokatorów. W marcu 2023 r., po 17 miesiącach od wyemitowania materiału, kamienica została wyburzona, a mieszkańcy przeniesieni do innych lokali.

Kiedy problem urągających ludzkiej godności warunków mieszkaniowych zostanie w Łodzi rozwiązany? Wydaje się, że nieprędko.

2023-04-06 17:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: abp Ryś odebrał medal Jana Karskiego

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Piotr Drzewiecki

Abp Grzegorz Ryś

Abp Grzegorz Ryś

Ten medal należy się Kościołowi, ponieważ robiąc cokolwiek w życiu dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i dla pamięci o Janie Karskim, nie robię nic innego niż to, czego Kościół naucza. Zwłaszcza od soborowych deklaracji nt stosunku do żydów, przez nauczanie wszystkich papieży powołujących się na „Nostra aetate” i wszystkich papieży. Kto słucha Kościoła i jego dzisiejszego nauczania po prostu nie może robić inaczej. Ten medal jest dla Kościoła - mówił abp Ryś po odebraniu medali Jana Karskiego.

Podczas Mszy św. celebrowanej w łódzkiej bazylice archikatedralnej we wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika, wręczony został abp. Grzegorzowi Rysiowi medal 75-lecia misji Jana Karskiego, przyrzynany metropolicie łódzkiemu w połowie kwietnia br.
CZYTAJ DALEJ

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci

2026-10-12 08:38

[ TEMATY ]

młodzi

internet

Adobe Stock

Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.

PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję