W orędziu na XXXI Światowy Dzień Chorego Ojciec Święty Franciszek nawiązuje do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie i podkreśla: „Wszyscy potrzebujemy tej współczującej uwagi, która potrafi się zatrzymać, zbliżyć, uzdrowić i podnieść. Sytuacja, w jakiej znajdują się chorzy, jest więc apelem, który przerywa obojętność i spowalnia krok tych, którzy idą naprzód, jakby nie mieli braci i sióstr”.
Poświęcić wolny czas
Olivia Kowalik ma 15 lat i jest uczennicą Zespołu Szkół Ekonomicznych w Częstochowie, a od czterech lat wolontariuszką w częstochowskiej Caritas. Wcześniej angażowała się w Szkolnym Kole Caritas. – Pomocy ludziom, szczególnie dzieciom z Ukrainy, poświęciłam ferie i czynię to zawsze w wolnym czasie. Pomoc bliźniemu nie jest zmarnowanym czasem. Pomaganie innym to fajna sprawa. Zachęcam młodych ludzi do takich działań. A dobro wraca – mówi Niedzieli.
Zofia z Częstochowy zaznacza, że bardzo ważne jest w naszych czasach zajmowanie się osobami chorymi, niepełnosprawnymi. – Uważam, że takim osobom należy okazać dużo zrozumienia, cierpliwości, ciepła i wytrwałości. Schorzenia przecież są różne, dlatego wszystko zależy od tego, w jakim stanie psychicznym i fizycznym jest osoba, która wymaga opieki z naszej strony. Po prostu trzeba kochać drugiego człowieka, być z nim na co dzień, wspierać w każdej chwili, a przede wszystkim mieć czas na rozmowę i wysłuchanie – zauważa. – Osoby starsze, zwłaszcza z demencją, potrzebują przytulenia, dobrego słowa, dotyku i ciepła ręki. Taka osoba ma się czuć bezpiecznie w mojej obecności. Ona czując ciepło i dobre serce, odpłaca nam swoim spojrzeniem i uśmiechem. Ja tego doświadczyłam – dodaje p. Zofia.
Archidiecezjalne obchody
W ramach obchodów Światowego Dnia Chorego w naszej archidiecezji Katolicki Ruch Dobroczynny Betel w niedzielę, 12 lutego przeprowadza przy kościołach zbiórkę datków do puszek na pomoc dla niepełnosprawnych sierot społecznych. Kwesta odbywa się również w internecie na stronie: www.kwesta.zsercem.org .
We wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes 11 lutego o godz. 11 abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, będzie przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Tego samego dnia odbędzie się również całonocne czuwanie na Jasnej Górze w intencji chorych, prowadzone przez wspólnotę Betel. Początek modlitwy o godz. 21. Zakończeniem czuwania będzie Msza św. celebrowana o godz. 24.
Ponadto w Światowy Dzień Chorego w parafiach naszej archidiecezji zostaną odprawione Msze św. w intencji chorych, ich rodzin i służby zdrowia. Będą też organizowane spotkania z chorymi i ich opiekunami.
To szczególne przesłanie dzisiaj dla chorych, żebyśmy krzyczeli do Boga, żebyśmy wołali do Niego i prosili Boga o pomoc - mówi ks. Tomasz Duszczak
Ks. Tomasz Duszczak, diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia, nawiązując do orędzia papieża Franciszka, kieruje do wszystkich chorych, cierpiących, a także pracowników służby zdrowia przesłanie na tegoroczny XXIX Światowy Dzień Chorego.
- Temat tegorocznego orędzia papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorego zaprasza nas do tego, abyśmy w tym Dniu się po prostu zatrzymali, żebyśmy spróbowali sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego choroba, dlaczego cierpienie. Papież w przesłaniu pokazuje postać Hioba jako człowieka sprawiedliwego, pobożnego, ale doświadczonego wielkim cierpieniem. I dopiero moment wołania do Boga, konfrontacji tego wszystkiego, czego doświadcza z Bogiem sprawia, że Hiob znajduje odpowiedź na swoje dylematy, na swoje trudności – mówi diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia ks. Tomasz Duszczak. - To szczególne przesłanie dzisiaj dla chorych, żebyśmy krzyczeli do Boga, żebyśmy wołali do Niego i prosili Boga o pomoc. On jest Tym, Który zawsze daje nam światło, Który wlewa w nasze serca nadzieję – dodaje duszpasterz i zaprasza do łączności duchowej z sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, gdzie jutro o godz. 17.30 zostanie odprawiona Msza św. w intencji wszystkich chorych, cierpiących diecezjan, a także pracowników służby zdrowia. Msza św. będzie transmitowana przez TVP 3 Gorzów Wielkopolski.
Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.
Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania.
Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali.
Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor.
Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie.
Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca!
Z wyrazami szacunku -
Szef dyplomacji Izraela Gideon Saar nazwał zniszczenie figury Jezusa przez izraelskiego żołnierza w południowym Libanie haniebnym czynem i przeprosił za incydent wszystkich, a zwłaszcza chrześcijan. Zdjęcia przedstawiające zdarzenie zamieścił w niedzielę w portalach społecznościowych libański dziennikarz.
„Zniszczenie chrześcijańskiego symbolu religijnego przez żołnierza Sił Obronnych Izraela w południowym Libanie to czyn poważny i haniebny. Wyrażam uznanie dla Sił Obronnych Izraela za potępienie incydentu i przeprowadzenie śledztwa w tej sprawie” – napisał w poniedziałek Saar na platformie X.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.