Reklama

Kościół

Kalwaria nawróceń

W tym roku mija 420 lat od założenia Kalwarii Zebrzydowskiej. Kustosz tego miejsca o. Gracjan Kubica, bernardyn, mówi: – Myślę, że nikt nie odjeżdża stąd, nie napełniwszy swego serca pokojem, radością i miłością.

Niedziela Ogólnopolska 50/2022, str. 12-13

[ TEMATY ]

Kalwaria Zebrzydowska

O. Filip Czub OFM

O. Gracjan Kubica, bernardyn

O. Gracjan Kubica, bernardyn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Bocheńska: Ojcze Kustoszu, od ponad 4 wieków bracia mniejsi są nieprzerwanie opiekunami i stróżami kalwaryjskiego sanktuarium. Co w historii tego miejsca jest szczególnie ważne?

O. Gracjan Kubica: Po pierwsze – fundacja klasztoru; jak głosi podanie, stacjonujący w Lanckoronie starosta krakowski Mikołaj Zebrzydowski zobaczył trzy gorejące krzyże na górze dziś nazywanej Górą Ukrzyżowania, co stało się inspiracją, aby w tym miejscu powstał budynek sakralny. I tak się szczęśliwie złożyło, że w tym czasie jeden z dworzan starosty – Hieronim Strzała przywiózł z Ziemi Świętej miniatury kościoła Ukrzyżowania i grobu Pana Jezusa. One stały się inspiracją do rozpoczęcia budowy, co sprawiło, że na przestrzeni wieków powstała przepiękna kalwaria. Po drugie – przybycie do naszego sanktuarium w 1641 r. cudownego obrazu Matki Bożej Płaczącej, nazwanej później Kalwaryjską, która od tamtego czasu niezmiennie uzdrawia i pociesza przybywających tu pielgrzymów z bliska i daleka.

Reklama

Swoją rolę odegrały też, i tak jest nadal, wystawiane w Wielkim Tygodniu misteria Męki Pańskiej; od Ogrójca do Ukrzyżowania. Stały się one szczególną atrakcją naszego sanktuarium pasyjno-maryjnego. Najpierw były odgrywane przez przewodników kalwaryjskich, później przez naszych braci kleryków, a dzisiaj występują w nich również zawodowi aktorzy i naturszczycy. To niesamowite wydarzenie przyciąga do kalwarii jednorazowo rzesze pielgrzymów – nawet ponad 100 tys.! A w sierpniu, gdy czcimy Zaśnięcie i Wniebowzięcie Matki Bożej, są odtwarzane ostatnie chwile Matki naszego Zbawiciela. Kolejny kamień milowy to wpisanie kalwarii na listę zabytków UNESCO, co otworzyło to miejsce na świat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tej historii szczególne znaczenie ma największy pielgrzym kalwaryjski – św. Jan Paweł II, który tu przybywał jako dziecko, kapłan, biskup, kardynał. Ojciec Święty naznaczył kalwarię swym stygmatem.

Jak to miejsce wpływa na pielgrzymów?

Sam jestem jednym z nich. Po raz pierwszy przybyłem tu w 1978 r. jako uczeń szkoły podstawowej i zakochałem się w misteriach Męki Pańskiej, które z taką dokładnością odtwarzają to, co działo się tyle wieków przed nami, a jest związane z naszą wiarą. Misteria sprawiły, że wracałem tu co roku, bo stwierdziłem, że bez tego wydarzenia moje życie będzie bardzo ubogie. Myślę, że jest to także doświadczenie wielu pokoleń kalwaryjskich pielgrzymów, począwszy od tych, którzy uczestniczyli w Drodze Krzyżowej, zatrzymując się przy oznaczających kolejne stacje słupach; potem zamieniono je na krzyże, a te z kolei – na piękne kaplice. Dzisiaj to kompleks wspaniałych, wkomponowanych w teren sakralnych budowli, które zachwycają również swą architekturą. Wielu przyjeżdża po to, by zanurzyć się w rezerwuarze modlitwy, ale też aby nasycić się pięknem tego miejsca.

Reklama

A jak pielgrzymowanie wygląda dzisiaj? Przybywa czy ubywa pątników?

Kustoszem sanktuarium jestem po raz drugi. Pierwszy raz pełniłem tę funkcję w latach 2011-14. Mogę więc dokonać pewnych porównań na przestrzeni ostatnich 10 lat. I zauważam, że po pandemii pielgrzymów jest więcej niż przed nią. Na kalwarię przybywa bardzo dużo ludzi także poza głównymi uroczystościami, zwłaszcza w weekendy. Coraz więcej osób odkrywa walory kalwarii – to miejsce modlitwy daje możliwość zatrzymania się w biegu. Tu można faktycznie odpocząć. Dysponujemy kompleksową bazą hotelową, mamy restauracje, kawiarnie, dzięki czemu ludzie mogą zagospodarować czas w tym miejscu. Na podstawie obłożenia naszego domu pielgrzyma możemy stwierdzić, że przybywa tu coraz więcej osób.

Z jakimi prośbami przychodzą?

Wielu prosi o uwolnienie z uzależnień, np. od internetu czy różnych używek. Przybywa rodziców modlących się w intencji swych dzieci pogubionych we współczesnym świecie. Bardzo dużo ludzi błaga o uzdrowienie z depresji dla siebie czy bliskich. Niezmiennie proszą o pokój w rodzinach, które są coraz słabsze, i szukają wsparcia u Matki Bożej.

Mówi się, że Kalwaria Zebrzydowska jest centrum ewangelizacyjnym. W jaki sposób realizuje tę misję?

Najważniejszym naszym działaniem duszpasterskim jest stworzenie możliwości spowiedzi pielgrzymom, bo uzdrowienie duszy rozpoczyna proces pozytywnych zmian w życiu człowieka. Zwracamy więc szczególną uwagę na to, aby pielgrzym miał możliwość spotkania się z Bogiem w sakramencie pokuty.

Reklama

Warto też przywołać słowa Jana Pawła II, który powiedział, że kalwaria jest właśnie rezerwuarem modlitwy, czyli miejscem, gdzie wystarczy się zanurzyć, aby doświadczyć łaski spotkania z Bogiem, z sacrum. I to się tutaj dokonuje. Doświadczam tego osobiście, bo wiele trudnych spraw musi człowiek przemodlić, powierzyć Panu Bogu, zawierzyć Matce Bożej. Przytulający się do Maryi Jezus też inspiruje, aby się do Niej zbliżyć, posłuchać, co ma nam do powiedzenia. Myślę, że nikt nie odjeżdża stąd, nie napełniwszy swego serca pokojem, radością, miłością. To widać po ludziach, którzy nawiedzają to miejsce i do niego wracają.

Wspomniał Ojciec o św. Janie Pawle II i jego przywiązaniu do Matki Bożej Kalwaryjskiej. Czy to jest przykład na nasze czasy?

Oczywiście! 19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II właśnie tutaj odprawił po raz ostatni na ziemi polskiej Mszę św. I wtedy pozostawił nam Modlitwę Zawierzenia, w której jest wszystko; poszczególne stany wiedzą, co mają robić. Ojciec Święty dał nam wyraźne wytyczne. Ich realizacja pomoże nam w życiu.

Na kalwaryjskie wzgórze przybywają także turyści, nieraz z odległych stron świata. Czy doświadczenie piękna tego miejsca może wpłynąć na ich wiarę?

Były i są takie sytuacje, kiedy wielcy przeciwnicy Kościoła weszli do świątyni, bo pragnęli w niej zobaczyć coś ciekawego, a wyszli przemienieni. Myślę, że to się dokonuje także w kalwarii, gdzie niejednokrotnie ludzie przybywają, aby zwiedzić to miejsce wpisane na listę UNESCO. I nagle widzą konfesjonał, w którym ktoś czeka... I korzystają z możliwości spowiedzi, i odjeżdżają nawróceni. Tak działa Pan Bóg, tak działa Matka Boża. Trudno to ogarnąć rozumem, ale tak się dzieje.

Zapraszam wszystkich szukających pokoju serca do Kalwarii Zebrzydowskiej, do Matki naszego Zbawiciela, która każdego przytuli. Tu można na nowo odczytać swoją życiową drogę.

Położona w malowniczym Pogórzu Makowskim (w Małopolsce) Kalwaria Zebrzydowska – sanktuarium pasyjno-maryjne Ojców Bernardynów – to świątynia, klasztor, zespół kaplic oraz kościołów dróżkowych i park krajobrazowy. Swoje powstanie zawdzięcza Mikołajowi Zebrzydowskiemu, który w 1602 r. dokonał fundacji klasztoru i kalwarii.

2022-12-07 08:45

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do Matki nadziei

[ TEMATY ]

pielgrzymka

abp Wacław Depo

Kalwaria Zebrzydowska

praszka - fotofax/Sanktuarium w Praszce

Tegoroczna pielgrzymka wiernych naszej archidiecezji do Kalwarii Zebrzydowskiej - papieskiej odbyła się 5 sierpnia pod hasłem „Pielgrzymując z Maryją Matką Nadziei, budźmy nadzieję”.

Jak od wielu lat na początku sierpnia nasza archidiecezja modliła się u stóp Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. Hasło przewodnie 41. już pielgrzymki nawiązywało do przeżywanego roku duszpasterskiego 2025 w Kościele w Polsce oraz do Roku Jubileuszowego „Pielgrzymi Nadziei”. Uczestnikom przewodzili metropolita częstochowski abp Wacław Depo, kanclerz kurii ks. prał. Marian Szczerba, ks. kan. Mariusz Trojanowski oraz inicjator i koordynator pielgrzymki ks. prał. Stanisław Gasiński.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Nie będzie referendum w sprawie odwołania władz miasta

2026-09-29 07:38

[ TEMATY ]

Warszawa

PAP/Marcin Obara

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski

Wynik naszej zbiórki wynosi 111 tys. podpisów, czyli jest to poniżej zakładanego minimum 132 tys. podpisów. Nie będzie w Warszawie referendum w sprawie odwołania władz miasta - powiedział w poniedziałek na briefingu inicjator Stołecznej Operacji Referendalnej Maciej Wilk.

Inicjatorzy akcji zbierali podpisy pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego oraz rady miasta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję