Reklama

Głód Słowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Czesław napisał:
Pani Redaktor,
zwracam się z prośbą do Pani i do Dobrych Ludzi czytających „Niedzielę” o wydawnictwa religijne, może też stare płyty z muzyką... Jestem człowiekiem samotnym, jedyną moją radością są książki i muzyka. Te, które mam, już przeczytałem, do biblioteki coraz trudniej dotrzeć i moja cała nadzieja to dobre serca. Chodzi mi nie o jakieś książki tylko do poczytania, ale o takie budujące, o Panu Bogu i Jego świętych. Za mało czasu już mi zostało, żeby go tracić na sprawy błahe i mało ważne. Słucham więc i w radiu tylko pobożnych audycji.

Pan Czesław odezwał się jakby na zamówienie, bo mnie właśnie – szczególnie ostatnio – interesuje podobny problem: głód słowa. Słowa mówionego, pisanego, czyli czytanego... Ostatnio zmarła nam w rodzinie Ciocia. Zostało po niej trochę drobiazgów, głównie książki. Rozeszły się po rodzinie i każdy znalazł coś dla siebie. Ale jest i inny aspekt tego wydarzenia: odkryliśmy w Cioci jakby bratnią duszę, bo karmiła się słowem, które każdy z nas jakoś odnajdywał i w sobie. Za życia – pod jego koniec – już samotna, ale przecież duchowo jakże do nas wszystkich podobna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ja też mam sporą biblioteczkę domową i tak jak po Cioci zostaną po mnie głównie książki...

Czasem jednak słowo pisane nie wystarcza człowiekowi do godnego życia – szuka się więc Słowa żywego. W naszej parafii jakby wyszli naprzeciw tym moim marzeniom i będą się odbywały spotkania w formie katechezy skierowane do osób dorosłych, które chciałyby pogłębić wiedzę o nauczaniu Kościoła i dogmatach wiary. Jak na razie raz w miesiącu, i to – rewelacja – o godz. 16! Nareszcie nie wieczorami! Po niedzielnej Mszy św. o godz. 15 – prosto na naukę! Bardzo się zapaliłam do tego projektu.

A wracając do listu p. Czesława, to proszę do niego pisać (pod adresem Niedzieli, z dopiskiem: „dla p. Czesława”), z podaniem swojego numeru telefonu; my list przekażemy, a on oddzwoni i poda swój adres. Proszę nie przesyłać dla niego nic przez Niedzielę!

2022-11-15 12:37

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara jest jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga

2026-03-22 09:28

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Łukasz wraca do obrazu wspólnoty jerozolimskiej po modlitwie i po nowym napełnieniu Duchem. Mówi, że wierzący mieli „jedno serce i jedną duszę”. To sformułowanie ma mocne tło biblijne. Prorocy zapowiadali lud, któremu Bóg da jedno serce, aby żył w wierności. Łukasz pokazuje, że ta jedność zaczyna się spełniać w Kościele. Nie rodzi się ona z samej organizacji. Rodzi się z doświadczenia Zmartwychwstałego i z działania Ducha.
CZYTAJ DALEJ

Wiatr jest niewidzialny, ale jego działanie słychać i czuć. Tak samo działa Duch

2026-03-21 10:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ta modlitwa rodzi się zaraz po przesłuchaniu Piotra i Jana. Apostołowie wracają do swoich i opowiadają o zakazie mówienia w imię Jezusa. Wspólnota nie odpowiada lękiem ani planem obrony. Odpowiada modlitwą. Zaczyna od tytułu „Władco” i od wyznania, że Bóg stworzył niebo, ziemię i morze. To język psalmów. Stworzenie staje się tu podstawą ufności. Ten, kto stworzył wszystko, nie traci władzy także nad historią oporu.
CZYTAJ DALEJ

Nie jestem bokserem, ale pięściarzem. Dzień Ludzi Bezdomnych

2026-04-14 07:17

[ TEMATY ]

wspólnota

Archiwum ośrodka Betlejem

Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą. Gdy podczas wspólnego składania świadectwa ks. Mirosław przedstawił go jako boksera, on określił siebie jako pięściarz, bo „bokser to pies”, a on wreszcie zrozumiał, że jest wartościowym człowiekiem. To w skrócie historia Sylwka, jednego z domowników wspólnoty „Betlejem”, którą w 1996 r. założył ks. Mirosław Tosza. To miejsce, gdzie wielu byłych bezdomnych, podobnie jak Sylwek, odkrywa swoją wartość i ludzką godność. 14 kwietnia w Polsce obchodzimy Dzień Ludzi Bezdomnych. Trwamy też w Tygodniu Miłosierdzia.

Ks. Mirosław Tosza jako 19-latek świadomie nawrócił się dzięki Wspólnotom „Wiara i Światło”, które posługują ludziom ubogim, niepełnosprawnym intelektualnie, a w których prace się zaangażował. „Mój pierwszy kontakt z Ewangelią to nie była Ewangelia czytana i medytowana, tylko odgrywana w scenkach rodzajowych, w których graliśmy z niepełnosprawnymi na obozach. Poznawałem Ewangelię w ten sposób, że musiałem się wcielić w jakąś z ról, na przykład sługi na weselu w Kanie Galilejskiej, więc dla mnie poniekąd to środowisko ubogich było środowiskiem naturalnym” - opowiedział ks. Tosza, mówiąc o początkach swojej pasji do pracy z bezdomnymi i ubogimi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję