Reklama

Nauka

Popatrz w niebo

Mawia się, że lipiec, gdy dni są długie, a noce krótkie, nie sprzyja obserwacjom nieba. Za to wakacyjne wyjazdy za miasto już tak.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z dala od świateł niebo staje się lepiej widoczne i dużo piękniejsze. A w lipcu na niebie wiele się dzieje. Gdy już całkiem się ściemni, czyli ok. godz. 23, na południowo-wschodnim krańcu nieba zobaczymy tzw. Trójkąt Letni. Tworzą go trzy gwiazdy: Deneb, Wega i Altair. Najwyżej nad horyzontem znajduje się gwiazdozbiór Łabędź, którego gwiazdy układają się w znak krzyża. Wprawne oko dostrzeże przebiegającą w ich tle Drogę Mleczną, warunkiem jest jednak ciemność wokół, obserwację należy zatem prowadzić jak najdalej od skupisk ludzkich – wiadomo, światło „brudzi” niebo. O północy z 5 na 6 lipca Ziemia znajdzie się najdalej od Słońca. Oznacza to, że kolejne dni, co prawda nieznacznie, będą coraz krótsze.

Co do Księżyca – warto przypomnieć, że 20 lipca miną 53 lata, od kiedy statek Apollo 11 wylądował na Srebrnym Globie, a dzień później Neil Armstrong zrobił tam pierwszy krok.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przez cały lipiec na nocnym niebie królować będzie Wenus. Można będzie ją obserwować przez ponad godzinę po zachodzie Słońca. Z kolei o poranku nieboskłon zaszczyci obecnością Merkury. Pojawi się w pierwszej połowie lipca, nisko nad wschodnim horyzontem. Jowisz, w towarzystwie galileuszowych księżyców, zawita w drugiej części nocy. Saturn natomiast, zdobny w pierścienie, wchodzić będzie na niebo przed północą.

W drugiej połowie lipca na niebie pojawią się meteory z roju Akwarydów, a w Małopolsce, w związku z aktywnością na Słońcu, może się pojawić nawet zorza polarna. /k.w.

2022-06-29 06:11

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Absurdalny koniec czy… powód nadziei?

Choć z mojego życia odeszło już kilka bliskich osób, to mam świadomość, że wiem na ten temat za mało, by komukolwiek udzielać rad z pozycji „wiedzącego lepiej”. Mogę się jedynie podzielić swoimi doświadczeniami – bo jednak trochę tego rodzaju bólu już zaznałem – i przemyśleniami poczynionymi na własny użytek, w ramach przygotowania do odejść, które jeszcze mnie czekają

Szok. Zdumienie, niedowierzanie. Myśl: To niemożliwe! Płacz lub przeciwnie – twarz zastygła w kamienną maskę. Nagle wali się świat, bo jego, bo jej już nie ma. Pustka po tej konkretnej, niezastępowalnej osobie, po jej głosie, od którego wciąż drży powietrze. Po kimś, po kim zostały tylko „buty i telefon głuchy...”.
CZYTAJ DALEJ

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

[ TEMATY ]

Indie

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję