Francuski film Smak życia jest niezwykle charakterystyczny dla mentalności współczesnych artystów, podejmujących w swoich utworach przede wszystkim tematykę współczesną. Kino francuskie żywi się
bowiem ostatnio problematyką współczesnego życia obyczajowego. Większość obrazów znad Sekwany jest silnie osadzona w realiach lokalnych.
Cedric Klapisch umieścił akcję Smaku życia w Barcelonie, hiszpańskim mieście pełnym zabytków z przeszłości. Trafia tam młody Francuz na studia podyplomowe. W wynajętym mieszkaniu zamieszkuje
z kilkoma kolegami i koleżankami z kilku krajów europejskich. Dochodzi do konfrontacji postaw, charakterów. Każdy z młodych ludzi musi przezwyciężyć często schematyczny obraz przedstawicieli
innej narodowości.
Autor łączy w filmie wątki obyczajowe, psychologiczne, satyryczne, sentymentalne (obraz dojrzewania moralnego) z publicystycznymi. Najciekawsze są tu obserwacje na temat zachowania tożsamości
narodowej i kulturowej w dobie przyśpieszonej integracji europejskiej, kiedy to przedstawiciele narodów europejskich będą musieli żyć razem często wbrew swojej tradycji kulturowej. Obserwacje
twórców filmu na ten temat są tu ciekawe i niejednoznaczne. Odnosimy nawet wrażenie, że reżyser pozostawia tę sprawę otwartą. Smak życia jest zatem utworem wartym przemyślenia z uwagi na niebanalne
postawienie problemu, ważnego także dla młodych Polaków.
Katolicy zaangażowani w politykę nie mogą wybiórczo traktować Ewangelii i popierać rozwiązań sprzecznych z nauczaniem Chrystusa tylko po to, aby zachować stanowisko lub uniknąć konsekwencji partyjnych - mówił bp senior Ignacy Dec. Hierarcha wskazał głosowanie za aborcją i zapłodnieniem in vitro jako przykład odrzucenia obowiązków wynikających z wiary.
„Pierwszym jest słowo Boże, które Pan Bóg kieruje do nas przez proroków, a szczególnie przez swojego Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. To pokarm przede wszystkim dla tej władzy duszy, którą nazywamy intelektem, rozumem - żebyśmy wiedzieli, jak żyć” - mówił biskup.
Prezydent i oligarcha, dawny comandante i rewolucjonista Daniel Ortega
Prezydent Nikaragui Daniel Ortega oświadczył, że w kraju nie będą już organizowane wybory powszechne – podała we wtorek agencja Reutera. Deklaracja przywódcy, sprawującego władzę nieprzerwanie od 2007 roku, stanowi kolejny krok w umacnianiu jego rządów.
- Niech o tym zapomną! Nie będzie już tu wyborów, w których oni (opozycyjne partie polityczne - PAP) mogliby próbować przejąć rząd i władzę – oświadczył prezydent w niedzielę podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji sandinistowskiej. To właśnie w jej wyniku, przy udziale Ortegi, obalona została wspierana przez Stany Zjednoczone dyktatura Anastasia Somozy Debaylego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.