Reklama

Niedziela Sandomierska

Być kobietą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O pochodzeniu samego wyrazu „kobieta” istnieje co najmniej 20 teorii, których dostarcza nam etymologia. Potrzeba jednak trochę czasu, aby pochylić się nad każdą i poznać, jak na przestrzeni wieków postrzegano niewiasty. Różnie z tym bywało. Stojąc u progu Dnia Kobiet, może warto zastanowić się nad rolą, znaczeniem, naturą płci pięknej, tak po prostu, nad byciem kobietą dziś.

Ogólnie można stwierdzić, iż kobiety uważane są zazwyczaj jako osoby pełne wrażliwości, ogromu emocji, delikatności i wewnętrznego piękna. Stworzone, aby dawać życie, kochać i uczyć miłości – być ostoją i „ciepłem” domowego ogniska. Ukształtowane w taki sposób, aby pocieszać, ocierać łzy, przytulać i dobrze radzić. Zatroskane o bliskich płaczą kiedy trzeba i nie jest to konieczne. Piękne duchem, opiekuńcze, nauczycielki życia. Któż z nas tak właśnie nie pomyśli o swoich mamach czy babciach. Niektórzy mówią, iż prawdą życiową jest, że wielu mężczyzn obraz przyszłej żony kształtuje sobie na przykładzie swojej mamy. Inni twierdzą nawet, że mężczyzna tak będzie traktował przyszłą wybrankę swego życia, jak traktuje swą mamę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rola i znaczenie kobiet, dziś w wielu przypadkach jest niestety zafałszowane, a i drogie panie często zapominają o swej wartości oraz o tym, do czego zostały powołane. I tak niektóre dla namiastki szczęścia idą na kompromis i rezygnują z tego, co dla nich najważniejsze. Inne całkowicie zatracają siebie, aby udowodnić, że są czegoś warte. Inne znów ulegając presji społeczeństwa, żyją w wiecznym poczuciu winy, że są niewystarczające. Spotkać można i te, które twierdzą, że w ich życiu już nic się nie zmieni, że tkwią w czymś beznadziejnym i już tak zostanie. Albo takie, które, nie wierząc w siebie, żyją z dnia na dzień, byle tylko przeżyć. Są i takie –„nowoczesne” – które na siłę chcą wmówić innym, że bycie matką jest nic już nie warte, a dziecko w ich ciele, to tylko zlepek komórek – nic więcej.

Wbrew trendom i modom szanujmy zawsze swą kobiecość.

2022-03-01 13:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zdyscyplinowany jak Polak

Niedziela Ogólnopolska 29/2021, str. 52

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum Witolda Casetti

Wydaje mi się, że Polacy mają wiele kompleksów, zupełnie niepotrzebnie. Mają wiele wspaniałych cech, których inni mogą im tylko pozazdrościć.

Kocham Polskę, bo jestem Polakiem! Mam podwójne obywatelstwo – moja mama, Janina, jest Polką, a tata, Roberto, był Włochem. Przez pierwszych 30 lat mojego życia mieszkałem we Włoszech w przepięknej Toskanii. Miałem to szczęście urodzić się we Florencji, która jest kolebką renesansu i – odważę się to powiedzieć – najpiękniejszym miastem we Włoszech. Gdziekolwiek się nie ruszymy, jesteśmy otoczeni przez wspaniałe zabytki. Michał Anioł, Leonardo da Vinci, Botticelli i inni wybitni towarzyszą nam na każdym kroku. Ale muszę się przyznać, że tak naprawdę doceniłem to dopiero po wyjeździe z kraju. Do Polski przyjechałem w 1999 r. – zostałem wydelegowany do otwierania tutaj oddziału firmy, dla której pracowałem we Włoszech. Zostałem wybrany m.in. dlatego, że miałem polskie korzenie i podstawy języka polskiego. Kiedy byłem dzieckiem, mama wysyłała mnie na polskie kolonie i do dziadków nad Bałtyk. Poza tym zawsze miałem takie przekonanie, że przez nadanie mi imienia Witold miała wpływ na to, że związałem się z Polską na stałe. Mój starszy brat ma na imię Enzo i nikt nigdy nie pytał go, dlaczego ma tak na imię. Ja na co dzień musiałem tłumaczyć, że mama pochodzi z Polski, opowiadać, jak tam jest itp. To powodowało, że od zawsze czułem się w części Polakiem.
CZYTAJ DALEJ

Anioł w rodzinie

Tuż po uroczystości beatyfikacji nowa błogosławiona Kościoła katolickiego „zapoznała” mnie ze swoimi bliskimi od strony matki, Wandy z domu Szlenkier. Krewni Hanny Chrzanowskiej przyjechali na krakowską uroczystość nie tylko z Polski, ale także z Francji, Stanów Zjednoczonych oraz Anglii, gdzie część rodziny wyemigrowała po II wojnie światowej

Z warszawskiej rodziny Bożogrobców – Małgorzaty i Karola (syna kuzyna Hanny Chrzanowskiej) Szlenkierów wywodzi się występujący na wielu scenach muzycznych w Polsce i za granicą tenor – Tadeusz Szlenkier. Jego kuzynem jest aktor Ksawery Szlenkier, syn Stanisława (chrześniaka Hanny Chrzanowskiej). W rodzinie Szlenkierów są więc talenty artystyczne, ale i ekonomiczne, naukowe, a także zainteresowania przyrodnicze. Przekazywane są jednak przede wszystkim „geny” służby bliźniemu.
CZYTAJ DALEJ

50 lat kapłaństwa ks. Aleksandra Radeckiego [Audio]

2026-04-28 19:53

mat. pras

29 maja minie 50 lat od momentu święceń kapłańskich księży z rocznika święceń 1976. Wśród nich jest ks. Aleksander Radecki.  Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z ks. Aleksandrem, który podczas rozmowy pokazuje swoje kapłaństwo przez pryzmat tych 50 lat. Oczywiście jest to tylko namiastka tego, co wydarzyło się w tym czasie: 

Zamknij X
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję