Reklama

Wiadomości

Historia pod asfaltem

Nasza wiedza o zamierzchłych czasach, ale i o tych znacznie nowszych, byłaby uboższa, gdyby nie odkrycia dokonywane w trakcie realizacji wielkich inwestycji i mniejszych prac remontowo-naprawczych.

Niedziela Ogólnopolska 10/2022, str. 42-43

Archiwum/Zespół Badań Ratowniczych IAiE PAN Oddział we Wrocławiu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkamy na terenie kraju o bogatej historii, gdzie żyli przedstawiciele różnych kultur, a klimat podlegał dynamicznym zmianom. Nic dziwnego, że pola bitew, fortyfikacje, zapomniane cmentarze czy kości nieżyjących od tysięcy lat zwierząt mają szansę wyłonić się z pomroku dziejów przy okazji realizowanych inwestycji.

Przepisy prawa polskiego i unijnego nakazują prowadzenie prac archeologicznych na terenach planowanych i istniejących dróg. Od 2007 r. na badania archeologiczne związane z budową arterii przeznaczono w Polsce ponad 560 mln zł. Nie jest to jednak kwota wydana lekkomyślnie. Ogólnodostępne dane są bowiem imponujące. W trakcie prac ziemnych na mazowieckim odcinku drogi ekspresowej S8 Radziejowice – Paszków odkryto ponad 200 tys. zabytków. Budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia wyłoniła z kolei ok. miliona artefaktów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– To więcej niż Nowy Biskupin – tak archeolodzy ocenili odkrycia w podwrocławskim Domasławiu. Wśród znalezisk znalazły się m.in.: malowane naczynia, szkło, ozdoby i broń oraz czterokołowy gliniany wózek. Naukowcy natrafili także na mniej więcej tysiąc książęcych pochówków sprzed ponad 2 tys. lat. Zdaniem badaczy, świadczą one o istnieniu w ówczesnym społeczeństwie klasy wyższej, która utrzymywała kontakty z ludami z kręgu cywilizacji śródziemnomorskiej.

Metro – podziemny skarbiec

Reklama

Wieloma odkryciami w ostatnich latach może się też pochwalić stolica. Najbardziej ekscytująca z archeologicznego punktu widzenia jest budowa II linii metra, ale w mieście takim jak Warszawa praktycznie na każdej ulicy można natrafić na ciekawe okazy. Jedne są spodziewane, inne stanowią całkowite zaskoczenie.

Na Woli oczekiwano przede wszystkim znalezisk związanych z wydarzeniami historycznymi. Ziemie tej dzielnicy były świadkiem insurekcji kościuszkowskiej, powstania listopadowego oraz walk z czasów I i II wojny światowej; tej drugiej przypieczętowanej ludobójstwem, którego dokonano na cywilnych mieszkańcach dzielnicy w 1944 r. Po niespełna tygodniu prac archeolodzy zabezpieczyli pierwsze szczątki ludzkie, a także pozostałości budynków i aktywności osadniczej.

W wyniku prac w prawobrzeżnej części stolicy odkryto: XVII-wieczną ceramikę, korpus pistoletu P08 i łuski, miedziane kopiejki z końca XIX wieku czy kulę armatnią do działa sześciokątnego z końca XVIII lub początku XIX wieku – to ponura pamiątka walk o Pragę (która dzielnicą Warszawy jest od 1791 r.).

Przy budowie centralnego odcinka II linii metra budowniczy natknęli się na piwnice fabryki drożdży z początku XX wieku, kamień węgielny z 1912 r., pomieszczenia techniczne budynku PAST-y, pozostałości przedwojennej zabudowy czy naczynia z XVIII wieku. Najbardziej elektryzującym znaleziskiem był jednak prawdziwy arsenał: przeszło 450 sztuk amunicji, w tym ponad 100 pocisków artyleryjskich!

Wymarłe gatunki

Reklama

Broń czy przedmioty codziennego użytku to bardzo „świeże” artefakty w porównaniu z odkryciami, których dokonano w latach 2018-20. Pierwszy okaz to kości samicy słonia leśnego – potężnego ssaka, który mógł ważyć nawet 7 t i liczyć do 4,5 m wzrostu. Zwierzęta te przez niemal cały plejstocen zamieszkiwały tereny ziem polskich; ostatnie z nich żyły m.in. na greckiej wyspie Tilos ok. 2 tys. lat temu. Kości słonia leśnego znaleziono na obszarze jednej z warszawskich dzielnic, gdzie natrafiono także na szczątki prażubra lub tura. Dwie stacje metra dalej odkryto pozostałości innego osobnika tego gatunku.

Jak ustalono podczas badań, czaszka z rogami o rozpiętości 90 cm należała do młodego zwierzęcia. Prażubr żyjący dość powszechnie na półkuli północnej w okresie średniego i późnego plejstocenu (lata 781 000 – 11 700 przed Chr.) wciąż nie ujawnił przed badaczami wielu swoich tajemnic. Czy nowe odkrycie przyczyni się do zainteresowania wymarłym stworzeniem? Wiele wskazuje na to, że tak. Dla naukowców każde nowe odkrycie jest nie lada gratką, a w tym, że do znalezisk dochodzi, pomaga dobre prawo.

– Metro Warszawskie ma podpisane umowy na nadzór archeologiczny w czasie rozbudowy linii M2. Nadzór ten pełni Państwowe Muzeum Archeologiczne – wyjaśnia Niedzieli Konrad Klimczak, główny specjalista Wydziału Prasowego m.st. Warszawy. – Pracownicy muzeum wykonują kwerendę przed rozpoczęciem prac budowlanych, a także prowadzą prace na placu budowy w przypadku odkrycia znalezisk – dodaje.

Następnie wszystkie obiekty archeologiczne są zabezpieczane, transportowane do muzeum i tam poddawane badaniom, konserwacji oraz katalogowaniu. Raz w miesiącu Metro Warszawskie otrzymuje raport z prac PMA.

Krwawe pamiątki

Znaleziska będące wynikiem prac budowlanych bardzo często pochodzą z okresu I i II wojny światowej. Są to okopy, kości ludzkie, fragmenty uzbrojenia, a nawet niewybuchy. Jednym z przykładów jest odkrycie z wiosny 2020 r.

Reklama

Na Lubelszczyźnie, w pobliżu przyszłego węzła Kraśnik Północ, w miejscowości Pułankowice, natrafiono na dwie mogiły zawierające kości ośmiu osób. Jaką tajemnicę zabrały ze sobą do grobu? Te szczegóły będzie ustalać prokuratura.

Wydobycie fragmentów sowieckiego iła podczas budowy drogi S61 na odcinku obwodnicy Suwałki – Budzisko potwierdziło miejscowe legendy. W pamięci seniorów wciąż tkwi świadomość zestrzelenia maszyny przez niemieckie myśliwce. Jej pilot ponoć się uratował, ale sprzęt uległ zniszczeniu. Znalezisko w Słobódce k. Szypliszek ma dużą wartość nie tylko dla miłośników historii techniki. Silnik samolotu zachował się w znakomitym stanie, czego dowodem są tabliczki znamionowe i wydobyte działo.

Warto wspomnieć, że w podobnym czasie, ok. 6 km od Suwałk, wykonawca S61 natrafił na pozostałości umocnień polowych z okresu II wojny światowej. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że są to tzw. poniemieckie bunkry Kocha, datowane na 1944 r.

Ani rusz bez konserwatora

Najnowszym warszawskim znaleziskiem jest szabla ułańska z początku lat 20. XX wieku. Ten cenny zabytek znajdował się w schowku w obrębie fundamentów piwnicy. Przedmiot już trafił do zasobów Muzeum Historii Polski.

– W przypadku Zarządu Dróg Miejskich i prac toczących się aktualnie na tzw. pl. Pięciu Rogów jednostka ma podpisaną umowę z archeologiem, co było warunkiem zgody Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na zezwolenie prowadzenia prac – podkreśla Konrad Klimczak. – Archeolog kontroluje prace i jeśli wykonawca na coś trafi, sprawdza, bada i informuje o tym Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

On z kolei może kazać dane odkrycie zasypać lub przeprowadzić dokładniejsze badania. Na koniec decyduje, jak zakończyć postępowanie – często, jeśli obiekt udaje się wydobyć, jest on przekazywany do muzeum.

Niestety, wielu obiektów z przyczyn technicznych nie można ocalić. Niekiedy na przeszkodzie stają też kwestie bardziej prozaiczne, takie jak decyzje organów administracyjnych. Tak było w przypadku głośnej sprawy z piwnicami stołecznego Pałacu Saskiego. W takim przypadku pozostaje tylko rzetelna dokumentacja fotograficzna.

2022-03-01 13:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia wyrasta z konkretnej rany: około 732 roku przed Chr. Tiglat-Pileser III oderwał od Izraela Galileję i ziemie Zabulona i Neftalego, uprowadzając ich mieszkańców (2 Krl 15,29). Te okręgi - „Galilea pogan” - pierwsze doświadczyły ciemności najazdu; i to od nich prorok każe zacząć: „naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Łaska Boga w historii zaczyna od miejsc najbardziej poranionych - Mateusz zacytuje ten tekst, opisując początek galilejskiej działalności Jezusa (Mt 4,15-16). Radość zostaje porównana do żniw i podziału łupów, a złamanie jarzma - do „dnia Madianu”: zwycięstwa Gedeona, odniesionego bez ludzkiej potęgi, garstką trzystu (Sdz 7). Nie o militarnej chwale tu mowa, lecz o działaniu Boga, który sam kruszy „pręt ciemięzcy”. Kulminacją jest narodzenie: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany; na Jego barkach spoczęła władza” - barki mówią o odpowiedzialności niesionej publicznie. Poczwórny tytuł ma formę uroczystej tytulatury królewskiej, znanej z ceremoniałów Bliskiego Wschodu: „Przedziwny Doradca” - mądrość rządzenia niepotrzebująca doradców intrygi; „Bóg Mocny” - władca, którego siłą jest Bóg, nie przemoc; „Odwieczny Ojciec” - król jako opiekun ludu; „Książę Pokoju” - cel panowania, szalom bez granic. W pierwszym horyzoncie wyrocznia podtrzymywała nadzieję związaną z domem Dawida w dobie asyryjskiej; jej ostatnie zdanie - „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” - przenosi ciężar spełnienia całkowicie na Boga. Liturgia wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Królowej czyta ją jako zapowiedź Króla, którego panowanie „nie będzie miało końca” - i Matki, przez którą to Dziecię zostało nam dane.
CZYTAJ DALEJ

Znamy program papieskiej wizyty w San Marino i Rimini godzina po godzinie

2026-08-22 09:30

[ TEMATY ]

program

Rimini

San Marino

papieskiej wizyty

godzina po godzinie

Vatican Media

Papież Leon XIV uda się w sobotę do San Marino i Rimini

Papież Leon XIV uda się w sobotę do San Marino i Rimini

Dziś Leon XIV odwiedzi Republikę San Marino, gdzie spotka się z władzami w Palazzo Pubblico. Będzie przewodniczył adoracji eucharystycznej w bazylice św. Maryna. W Rimini natomist weźmie udział w Meetingu Przyjaźni Między Narodami (transmisja na Vatican News o godz. 15.30) , a następnie spotka się z chorymi, osobami z niepełnosprawnościami oraz ubogimi objętymi pomocą Caritas. Na zakończenie odprawi Mszę św. Zapraszamy do śledzenia transmisji w mediach watykańskich.

Bogata w wydarzenia będzie jednodniowa wizyta duszpasterska, którą Leon XIV odbędzie dziś w Republice San Marino i w ramach Meetingu w Rimini – międzynarodowego spotkania kulturalno-społecznego organizowanego przez środowisko Comunione e Liberazione.
CZYTAJ DALEJ

Czy wiara dzieci to tylko puste formułki? Jak pomóc najmłodszym w świecie przebodźcowania i kryzysu relacji

2026-08-22 21:15

[ TEMATY ]

dzieci

rozmowa

UPJPII

Karol Szewczyk

Współczesny świat stawia przed dziećmi i ich rodzicami wyzwania, z którymi nie mierzyło się żadne wcześniejsze pokolenie. Powszechne szum informacyjny, przebodźcowanie, ciągły pośpiech oraz osamotnienie sprawiają, że najmłodsi coraz trudniej odnajdują spokój, wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i stałe punkty odniesienia.

Problemy te dotykają również sfery duchowej. Często zastanawiamy się, dlaczego tradycyjne metody katechezy i przekazu wiary przestają trafiać do serc najmłodszych. Dlaczego dzieci szybko nudzą się w kościele, a modlitwa staje się dla nich jedynie przykrym, odklepanym z pamięci obowiązkiem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję